Kaucja i tony butelek, czyli kompletny brak miejsca. Tak się teraz pracuje w branży HoReCa
Dla branży HoReCa system kaucyjny nie oznacza jedynie zmiany sposobu rozliczania napojów. To także nowe obowiązki logistyczne, które trzeba wpisać w już i tak napiętą organizację pracy. Puste butelki trzeba gdzieś przechowywać, posegregować, rozliczyć i oddać. W teorii to drobne czynności, w praktyce – kolejne procesy, które pochłaniają czas personelu i zajmują cenną przestrzeń zaplecza.
W wielu lokalach, zwłaszcza w centrach miast, zaplecze jest ograniczone do minimum. Każdy dodatkowy metr przeznaczony na skrzynki z pustymi opakowaniami to mniej miejsca na realną pracę kuchni czy magazyn produktów. Do tego dochodzi czynnik ludzki. Obsługa butelek objętych kaucją to kolejne zadanie dla zespołu, który i tak pracuje pod presją czasu. W efekcie system, który z perspektywy konsumenta wygląda prosto, dla gastronomii staje się dodatkowym obciążeniem operacyjnym.
Ekologia i ekonomia
Nie bez znaczenia jest również aspekt wizerunkowy. Goście coraz częściej zwracają uwagę na ekologiczne działania lokali, ale trudno mówić o nowoczesnym, zrównoważonym modelu działania, gdy zaplecze wypełnione jest rosnącą liczbą opakowań oczekujących na zwrot.
Dlatego coraz więcej właścicieli lokali zaczyna zadawać sobie inne pytanie niż „jak sprawniej obsłużyć kaucję?”. Coraz częściej pojawia się refleksja, czy nie warto po prostu ograniczyć liczbę butelek w obiegu. To podejście prowadzi do szerszej zmiany perspektywy. Zamiast traktować wodę wyłącznie jako produkt kupowany w opakowaniu, coraz więcej lokali zaczyna postrzegać ją jako zasób, którym można świadomie zarządzać na miejscu – podobnie jak energią czy surowcami spożywczymi. Właśnie w tym punkcie temat systemu kaucyjnego zaczyna łączyć się z codzienną ekonomią prowadzenia gastronomii.
Woda jest bowiem jednym z kluczowych elementów działalności HoReCa. Wpływa na smak kawy i herbaty, jakość potraw, połysk szkła i naczyń oraz trwałość urządzeń gastronomicznych. Jednocześnie woda butelkowana w szkle, objęta systemem kaucyjnym, to dla restauracji koszt sięgający nawet około 11 zł netto za litr. Tymczasem woda z sieci, poddana uzdatnieniu przy użyciu profesjonalnych systemów filtracji, może kosztować poniżej 0,50 zł za litr. Różnica jest więc nie tylko ekologiczna, lecz przede wszystkim biznesowa

Technologia zamiast logistyki
W tym kontekście coraz większą rolę zaczynają odgrywać profesjonalne dystrybutory wody. Nowoczesne urządzenia pozwalają serwować gościom wodę schłodzoną, gorącą lub gazowaną bez konieczności zamawiania i magazynowania setek butelek miesięcznie. Dla restauracji czy hotelu oznacza to uproszczenie logistyki, odzyskanie przestrzeni magazynowej i większą kontrolę nad kosztami. Jednocześnie wpisuje się to w oczekiwania gości, którzy chcą korzystać z rozwiązań wygodnych, ale i odpowiedzialnych środowiskowo.
Zmiana podejścia do wody nie kończy się jednak na sali dla gości. Równie ważna jest jakość wody wykorzystywanej na zapleczu. Twarda woda przyspiesza zużycie ekspresów do kawy, zmywarek czy pieców konwekcyjno-parowych. Niestabilne parametry chemiczne wpływają na smak napojów i wygląd szkła. Dlatego coraz więcej obiektów decyduje się na kompleksowe podejście obejmujące zarówno dystrybutory dla gości, jak i systemy uzdatniania wody w kuchni oraz rozwiązania chroniące kluczowe urządzenia gastronomiczne. W praktyce oznacza to mniej awarii, rzadsze przestoje i dłuższą żywotność sprzętu.

Gotowe rozwiązania są już dostępne
W tym miejscu pojawia się rola firm takich jak Aquaphor Professional, które specjalizują się w rozwiązaniach dla branży HoReCa. Oferta obejmuje zarówno dystrybutory wody dla sal restauracyjnych i hotelowych, jak i kompaktowe systemy odwróconej osmozy oraz zmiękczacze i filtry chroniące sprzęt gastronomiczny. Kluczowe jest jednak to, że coraz częściej rozwiązania te dostępne są w modelu dzierżawy.
Dla restauratorów oznacza to brak wysokiego kosztu inwestycyjnego na starcie i stałą, przewidywalną miesięczną opłatę, często zaczynającą się już od relatywnie niskich kwot. W cenie zawarty jest serwis oraz wymiana wkładów filtracyjnych, co zdejmuje z właściciela lokalu dodatkowe obowiązki organizacyjne. W realiach branży, w której koszty zmieniają się dynamicznie, a każda nieplanowana awaria generuje straty, taki model finansowania bywa równie ważny jak sama technologia.
System kaucyjny może więc stać się dla HoReCa nie tylko kolejnym regulacyjnym wyzwaniem, ale także impulsem do szerszej zmiany sposobu myślenia o wodzie w obiekcie. Ograniczenie wody butelkowanej, większe wykorzystanie wody filtrowanej na miejscu i uporządkowanie gospodarki wodnej w kuchni oraz na sali to krok w stronę bardziej efektywnego, przewidywalnego i nowoczesnego modelu działania.
Dla wielu lokali to moment, w którym warto spojrzeć na wodę nie tylko przez pryzmat obowiązków wynikających z systemu kaucyjnego, lecz także jako obszar realnych oszczędności i uproszczenia codziennych operacji.