To najdroższe pączki w Polsce. Za słodki luksus trzeba słono zapłacić
Tłusty Czwartek w tym roku może zaskoczyć nawet stałych bywalców cukierni. Na rynku pojawiły się propozycje, które wywołują skrajne emocje i podnoszą poprzeczkę luksusu. Ograniczona liczba sztuk, spektakularny wygląd i ukryte bonusy rozpalają wyobraźnię.
- Luksus w cukierni. Tłusty Czwartek w zupełnie nowym wydaniu
- Limitowane serie i efekt „wow”. Najdroższe pączki w Polsce przyciągają tłumy
- 100 zł za sztukę i jadalne złoto. Oto najdroższe pączki na Tłusty Czwartek
Luksus w cukierni. Tłusty Czwartek w zupełnie nowym wydaniu
Jeszcze kilka lat temu Tłusty Czwartek kojarzył się głównie z kolejkami po klasyczne wypieki i symbolicznie wyższą ceną za sztukę. Dziś coraz więcej cukierni próbuje wyróżnić się nie tylko smakiem, ale też formą i rozmachem. Pojawiają się limitowane serie, autorskie receptury oraz efektowne dekoracje, które mają przyciągnąć klientów szukających czegoś więcej niż tradycyjnej róży czy budyniu.
Rosnące koszty surowców, energii i pracy sprawiają, że ceny wypieków systematycznie idą w górę. Jednocześnie właściciele lokali podkreślają, że klienci coraz częściej oczekują produktu premium, który będzie nie tylko smaczny, ale też „instagramowy”. To właśnie ten trend napędza rynek na kilka tygodni przed świętem łasuchów.
W grę wchodzą nie tylko nietypowe nadzienia, ale także ekskluzywne dodatki, które do tej pory kojarzyły się raczej z restauracjami fine dining niż z osiedlową cukiernią.

Limitowane serie i efekt „wow”. Najdroższe pączki w Polsce przyciągają tłumy
W wybranych miastach zapowiedziano pojawienie się specjalnych, ściśle limitowanych wypieków. Każdy punkt sprzedaży ma otrzymać jedynie symboliczną liczbę sztuk, co dodatkowo podgrzewa atmosferę i buduje poczucie ekskluzywności. Klienci już teraz dopytują o szczegóły i deklarują gotowość ustawienia się w kolejce przed otwarciem lokalu.
Nowe propozycje mają wyróżniać się nie tylko rozmiarem, ale i składem. Mowa o starannie dobranych komponentach, egzotycznych przyprawach oraz wykończeniu, które przyciąga wzrok z daleka. To odpowiedź na rosnące zainteresowanie segmentem premium w branży cukierniczej.
W tle pojawia się też dodatkowy element grywalizacji – część wypieków ma skrywać specjalne nagrody dla najszybszych klientów. Taki zabieg marketingowy skutecznie napędza sprzedaż i zwiększa zainteresowanie w mediach społecznościowych. Dopiero jednak konkretne liczby pokazują, z jaką skalą luksusu mamy do czynienia.
100 zł za sztukę i jadalne złoto. Oto najdroższe pączki na Tłusty Czwartek
Najwięcej emocji budzi propozycja przygotowana przez sieć cukierni Omni Kaiser Patisserie. To właśnie tam 12 lutego w jedenastu miastach w Polsce pojawią się najdroższe pączki w Polsce, których cena wynosi 100 zł za sztukę.
Wypieki pokryte są 24-karatowym jadalnym złotem, a w ich składzie znalazł się m.in. szafran, wanilia, aromatyczna skórka pomarańczy oraz krem maślany z dodatkiem likieru Bombardino. Każdy pączek waży około 300 gramów, co czyni go znacznie większym od standardowych odpowiedników.
Dodatkowo w wybranych egzemplarzach ukryto złotą pralinkę, która gwarantuje Złoty Voucher o wartości 250 zł do wykorzystania w cukierni. Liczba wypieków jest ściśle ograniczona – do każdego punktu trafi maksymalnie około 10 sztuk.
Luksusowe propozycje pojawiają się także w innych miastach. W Gdyni restauracja Kuby Wojewódzkiego „Niewinni Czarodzieje TrzyZero” zapowiada dubajskie pączki z jadalnym złotem w cenie przekraczającej 100 zł. Z kolei w Katowicach Słodki Kafej oferuje pączki dubajskie za około 20 zł.

W Warszawie ceny również potrafią zaskoczyć. W „Słodkim Słonym” Magdy Gessler kosztują 23–24 zł, w „U Fukiera” klasyczny różany wydatek to 19 zł. W „Warszawie Wschodniej” Mateusza Gesslera ceny zaczynają się od około 12 zł, podobnie jak w Cafe Podrygi Macieja Musiała. W cukierni „Stary Dom” Piotra Adamczyka pączki kosztują około 14 zł, a w Sylvia Crystal Cafe – około 23 zł.
Eksperci branży wskazują, że na ceny wpływają nie tylko ekskluzywne dodatki, ale również rosnące koszty produkcji – w tym ceny masła, mąki, jaj oraz zmiany stawek VAT na żywność. Mimo to Tłusty Czwartek pozostaje dniem, w którym wielu Polaków jest gotowych zapłacić więcej za wyjątkowy produkt i efekt „wow”.
Tegoroczny Tłusty Czwartek pokazuje, jak bardzo zmienia się rynek cukierniczy w Polsce. Obok klasycznych wypieków za kilkanaście złotych pojawiają się propozycje kosztujące nawet 100 zł za sztukę. Najdroższe pączki w Polsce stają się symbolem kulinarnego luksusu i marketingowej kreatywności. Pytanie tylko, czy to jednorazowa moda, czy nowy kierunek dla całej branży.