biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Chcieli to wwieźć z Ukrainy do Polski. Służby stanęły na wysokości zadania, transport zatrzymany
Ewa Matysiak
Ewa Matysiak 14.05.2026 08:15

Chcieli to wwieźć z Ukrainy do Polski. Służby stanęły na wysokości zadania, transport zatrzymany

Chcieli to wwieźć z Ukrainy do Polski. Służby stanęły na wysokości zadania, transport zatrzymany
fot. gilleslougassi/canva

Kontrole importowanej żywności nie kończą się jedynie na wykrywaniu pleśni, szkodników czy oznak zepsucia. Pokazuje to ostatnia kontrola dotycząca produktów sprowadzanych z zagranicy. Główny Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych poinformował o wstrzymaniu i zakazie sprzedaży czterech partii napojów bezalkoholowych z Ukrainy. Służby dopatrzyły się nieprawidłowości, która od razu przekreśliła możliwość dopuszczenia produktów do obrotu.

Strażnicy jakości na froncie bezpieczeństwa

Na sklepowych półkach w Polsce każdego dnia pojawiają się tysiące nowych produktów spożywczych, które kuszą klientów atrakcyjnym opakowaniem czy składem. Zanim jednak trafią one do naszych koszyków, muszą przejść przez sito rygorystycznych kontroli, które gwarantują, że to, co jemy i pijemy, jest bezpieczne oraz właściwie oznakowane. W natłoku codziennych zakupów rzadko zastanawiamy się, kto stoi na straży standardów w branży rolno-spożywczej. Tymczasem polski rynek żywnościowy chroniony jest przez wyspecjalizowane instytucje, takie jak Główny Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS). To właśnie te jednostki pełnią rolę niewidocznego, ale istotnego wentyla bezpieczeństwa. 

Chcieli to wwieźć z Ukrainy do Polski. Służby stanęły na wysokości zadania, transport zatrzymany
fot. IJHARS

Każda partia produktu importowanego spoza Unii Europejskiej, która ma zostać wprowadzona do obrotu, musi spełnić szereg precyzyjnie określonych wymogów. Nie chodzi tutaj jedynie o skład chemiczny czy datę przydatności, ale także o to, w jaki sposób produkt jest prezentowany konsumentowi

Etykieta nie jest tylko wizytówką producenta, lecz kluczowym dokumentem prawnym, który nie może wprowadzać kupującego w błąd. Gdy pojawiają się nieścisłości, do akcji wkraczają inspektorzy. Choć media często nagłaśniają takie przypadki, wycofanie partii towaru z granicy wcale nie stanowi sensacji w świecie gospodarczym. Jest to raczej dowód na to, że system weryfikacji działa sprawnie i potrafi wyłapać uchybienia, zanim jeszcze niepełnowartościowy towar dotrze do sklepów osiedlowych czy wielkopowierzchniowych marketów. Skrupulatność kontroli jest podstawą zaufania konsumentów do handlu detalicznego.

Zatrzymany transport z Ukrainy. Mechanizm kontroli żywności w obliczu wyzwań importowych

Proces sprawdzania żywności napływającej z zagranicy jest złożony i wieloetapowy. Inspektorzy IJHARS analizują zarówno dokumentację przewozową, jak i fizyczną zawartość przesyłek. Weryfikacja jakości handlowej obejmuje sprawdzenie zgodności parametrów fizykochemicznych oraz ocenę wizualną opakowań. 

Problemy z etykietowaniem bywają różne: od błędów w nazewnictwie, przez brak wymaganych informacji o alergenach, aż po nieprawidłowe określenie pochodzenia surowców. Każda taka nieprawidłowość jest traktowana z pełną powagą, ponieważ prawo żywnościowe w Unii Europejskiej nakłada na dystrybutorów surowe obowiązki informacyjne. 

Najnowszy przypadek, który odbił się echem w branży handlowej, dotyczy działań podjętych w Warszawie przez wojewódzki oddział IJHARS. Podczas rutynowej kontroli inspektorzy zakwestionowali importowaną partię towarów z Ukrainy, która nie spełniała wymogów dopuszczenia do sprzedaży. Chodziło o cztery partie napojów bezalkoholowych, których łączna objętość wyniosła aż 5136 litrów. Powodem podjęcia radykalnych kroków było błędne oznakowanie produktów, co w praktyce oznaczało naruszenie przepisów o jakości handlowej. 

Czytaj więcej: Emerytura dla 60-latka z 30-letnim stażem pracy. Tyle należy się z ZUS, ta kwota to nie żart

Decyzja organu była jednoznaczna: zakazano wprowadzania napojów do obrotu na teren Polski, nadając tej decyzji rygor natychmiastowej wykonalności. Dla importera oznacza to poważne straty finansowe i konieczność wycofania towaru z obrotu lub jego ponownego, kosztownego przeetykietowania, o ile przepisy na to pozwolą.

Kumulacja naruszeń w 2025 r. Jest lepiej niż przed rokiem

Dla podmiotów sprowadzających towary z Ukrainy, rygorystyczne podejście polskich służb bywa wyzwaniem logistycznym, jednak niezmienność zasad zapewnia równe warunki konkurencji dla wszystkich uczestników rynku. Warto zauważyć, że wzmożona czujność inspektorów w ostatnich latach wynika również z rosnącej skali wymiany handlowej oraz konieczności dostosowania produktów z rynków wschodnich do unijnych norm technicznych. 

Czytaj więcej: Polskie biuro podróży upada. Turyści zostali na lodzie tuż przed sezonem, wyjazdy odwołane

Takich przypadków jest znacznie więcej, a jak wynika z danych IJHARS, w 2025 roku skontrolowano ponad 81 tys. partii produktów rolno-spożywczych importowanych do Polski. Jak przekazał WP Finanse dr Tomasz Białas, dyrektor Biura Strategii i Kontroli Wewnętrznej w Głównym Inspektoracie Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, inspekcja wydała w tym czasie 95 decyzji zakazujących sprzedaży 119 partii towarów pochodzących z państw spoza UE. To jednak wyraźnie mniej niż rok wcześniej.

W 2024 r. oddziały IJHARS wydały 234 negatywne decyzje obejmujące 332 partie produktów. Najwięcej zakazów w 2025 r. dotyczyło towarów sprowadzanych z Ukrainy (21 partii), Chin (17), Turcji (10), Egiptu (10) i Wielkiej Brytanii (9). Kontrolerzy najczęściej wykrywali błędy w oznakowaniu, niezgodności dotyczące produktów ekologicznych, a także obecność żywych i martwych szkodników, pleśni oraz oznak zepsucia.

Sytuacja związana z transportem z Ukrainy dobitnie pokazuje, że nawet pozornie błahe błędy w opisie produktu mogą zablokować drogę do polskiego portfela konsumenta. Z punktu widzenia rynku, takie działania są niezbędnym elementem dbałości o standardy. Każda decyzja o zatrzymaniu towaru jest sygnałem dla całego łańcucha dostaw, że nie ma miejsca na kompromisy w kwestii transparentności handlowej. Stabilność polskiego rynku żywnościowego opiera się na fundamencie, w którym jakość produktu i rzetelność informacji muszą iść ze sobą w parze, niezależnie od kraju pochodzenia artykułu.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: