Kolejna linia zaostrza politykę bagażową. Limity ostrzejsze niż w Ryanairze
Coraz więcej linii lotniczych ogranicza bagaż w najtańszych taryfach. Do tego trendu dołączył właśnie kolejny przewoźnik, który pozwoli pasażerom zabrać na pokład jedynie niewielki "przedmiot osobisty”. Łotewskie linie lotnicze przekonują, że to ukłon w stronę osób podróżujących, ale eksperci zwracają uwagę, że podobne zmiany mogą w praktyce oznaczać stopniowe podnoszenie cen standardowych biletów.
Tanie bilety kuszą pasażerów. Jest jednak ważny haczyk
Ograniczenia nałożone przez Iran i USA w cieśninie Ormuz doprowadziły do niemal pełnego zatrzymania przepływu ropy przez ten strategiczny punkt, powodując problemy z dostępnością paliwa lotniczego na rynku europejskim. Według szacunków analityków, blokada cieśniny spowodowała spadek eksportu ropy z rejonu Zatoki Perskiej o 14,2 mln baryłek dziennie. W efekcie globalne zapasy surowca kurczą się o około 4,8 mln baryłek każdego dnia. Jednocześnie od momentu wybuchu otwartego konfliktu między USA a Iranem 28 lutego ceny ropy Brent wzrosły już o blisko 50 proc., co zwiększa ryzyko globalnego wzrostu inflacji i może jednocześnie osłabić dynamikę światowej gospodarki.
Czytaj więcej: Kryzys paliwowy dociera do Europy. Linie lotnicze odwołują połączenia, na liście rejsy z Polski
Michael O’Leary, prezes Ryanair, już teraz ostrzega, że jeśli kryzys paliwowy się przedłuży, upadłość może dotknąć co najmniej 2–3 europejskich przewoźników. Jego zdaniem szczególnie zagrożone są Wizz Air oraz airBaltic.
To właśnie łotewskie linie lotnicze airBaltic uruchomiły nową taryfę Economy MINI, która obowiązuje od 6 maja. W jej ramach pasażerowie mogą zabrać na pokład wyłącznie niewielki przedmiot osobisty - mały plecak lub torebkę - o maksymalnych wymiarach 40x30x15 cm. Oznacza to rezygnację ze standardowej walizki kabinowej, która do tej pory była dostępna nawet w najtańszych wariantach podróży.
Przewoźnik tłumaczy, że oferta została przygotowana z myślą o osobach podróżujących na krótkich trasach służbowych lub weekendowych wyjazdach. W oficjalnym komunikacie podkreślono, że nowa taryfa ma odpowiadać na rosnące zainteresowanie tańszymi i bardziej elastycznymi formami podróżowania.

Coraz ciaśniej w kabinie. Przewoźnicy ograniczają bagaż podręczny
Economy MINI to szósta taryfa dostępna w ofercie przewoźnika. W klasie ekonomicznej pasażerowie mogą obecnie wybierać pomiędzy wariantami MINI, BASIC, Classic oraz Flex. Różnice dotyczą przede wszystkim możliwości przewozu bagażu i zasad zmiany rezerwacji. W taryfie BASIC nadal można zabrać standardową walizkę kabinową o wymiarach 55x40x23 cm oraz dodatkowy przedmiot osobisty. BASIC umożliwia także zmianę rezerwacji po uiszczeniu dodatkowej opłaty. W nowej taryfie MINI takiej możliwości już nie ma, a odprawa online dostępna jest dopiero na dwa dni przed odlotem.
Firma airBaltic nie jest jedyną linią lotniczą, która zdecydowała się na ograniczenie bagażu w najtańszych taryfach. Podobne rozwiązanie kilka dni wcześniej wdrożyła Lufthansa. Od 28 kwietnia pasażerowie korzystający z nowej taryfy mogą zabrać na pokład wyłącznie jeden przedmiot osobisty na przykład mały plecak również o wymiarach 40x30x15 cm.
Trend ograniczania bagażu podręcznego widoczny jest także wśród tanich przewoźników. W Ryanairze pasażerowie korzystający z podstawowej taryfy mogą zabrać na pokład jedynie niewielki bagaż o wymiarach 40x20x20 cm. Z kolei w Wizz Air darmowy przedmiot osobisty może mieć maksymalnie 40x30x20 cm. Linie od lat przekonują, że takie rozwiązania pozwalają obniżać ceny biletów i przyspieszać proces wejścia na pokład.
Dla podróżnych oznacza to jednak konieczność bardzo dokładnego planowania bagażu. Pracownicy linii lotniczych rygorystycznie kontrolują wymiary plecaków i toreb, a przekroczenie limitu może skończyć się wysoką dopłatą na lotnisku. Coraz częściej pasażerowie muszą też dopłacać za elementy, które jeszcze kilka lat temu były standardem, takie jak większy bagaż podręczny czy możliwość wyboru miejsca w samolocie. Nowe taryfy pokazują, że przewoźnicy coraz mocniej rozdzielają podstawową usługę przewozu od dodatkowych udogodnień.

Mały plecak zamiast walizki. Tak linie lotnicze zwiększają zyski
Najwięcej kontrowersji budzi jednak realna opłacalność nowych taryf. Jak wyliczył portal fly4free.pl, w przypadku połączenia Warszawa–Ryga różnica pomiędzy taryfą Economy MINI a Economy BASIC w airBaltic wynosi jedynie 4 euro w jedną stronę. Oznacza to, że pasażer rezygnujący z walizki kabinowej oszczędza stosunkowo niewielką kwotę. Zdaniem ekspertów podobne rozwiązania mogą służyć nie tylko tworzeniu tańszych opcji podróży, ale również stopniowemu podnoszeniu cen standardowych taryf.
Ostatecznie wielu podróżnych i tak decyduje się na dopłatę do wyższej taryfy, ponieważ podróż wyłącznie z małym plecakiem okazuje się niewystarczająca. Linie lotnicze zwiększają w ten sposób przychody z usług dodatkowych, które stały się jednym z najważniejszych źródeł zarobku branży lotniczej w ostatnich latach.