biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Handel > Z Biedronki płyną niepokojące sygnały. Od tego momentu ceny w sklepach znów zaczną rosnąć
Michał Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 07.05.2026 20:10

Z Biedronki płyną niepokojące sygnały. Od tego momentu ceny w sklepach znów zaczną rosnąć

Z Biedronki płyną niepokojące sygnały. Od tego momentu ceny w sklepach znów zaczną rosnąć
fot. Kapif

Grupa Jeronimo Martins, właściciel sieci Biedronka, przewiduje, że w 2026 roku może dojść do ponownego wzrostu cen żywności. Według firmy przyczyną będą rosnące koszty paliw, nawozów oraz produkcji rolnej, powiązane m.in. z napięciami geopolitycznymi na świecie. Wskazano także moment, od którego konsumenci w Polsce mogą realnie odczuć zmiany w swoich wydatkach.

Biedronka prognozuje powrót inflacji cen żywności

Jak informuje PAP Jeronimo Martins Group, właściciel sieci sklepów Biedronka poinformował podczas telekonferencji wynikowej, że obecna sytuacja cenowa na rynku może nie utrzymać się długo. Dyrektorka finansowa grupy Ana Luisa Virginia zaznaczyła, że mimo utrzymującej się deflacji, coraz wyraźniej widoczna jest presja kosztowa po stronie producentów żywności. W jej ocenie szczególne znaczenie mają rosnące ceny paliw oraz czynników produkcji rolnej.

Wciąż mamy do czynienia z deflacją. Uważam jednak, że biorąc pod uwagę obecne tendencje w zakresie kosztów paliwa i czynników w zakresie produkcji, w pewnym momencie sytuacja ulegnie zmianie, choćby po stronie producentów. Jeśli założymy, że sytuacja w zakresie konkurencji i konsumentów pozostanie mniej więcej taka sama, ale ceny wzrosną, szczególnie po stronie dostaw, na rynku pojawi się niewielka inflacja – powiedziała Ana Luisa Virginia.

Z Biedronki płyną niepokojące sygnały. Od tego momentu ceny w sklepach znów zaczną rosnąć
fot. Kapif

Rosnące koszty paliw i nawozów zwiększają presję na producentów

Przedstawicielka Jeronimo Martins zaznaczyła jednocześnie, że trudno przesądzać, kiedy dokładnie nastąpi zmiana trendu. Według niej bardziej prawdopodobny jest scenariusz, w którym inflacja żywności powróci w drugiej połowie 2026 roku.

Nie wiem, czy może to nastąpić już w drugim kwartale. Powiedziałabym, że jest to bardziej prawdopodobne w drugiej połowie roku, ze względu na cykl produkcyjny – dodała CFO grupy.

Jak podkreśliła Ana Luisa Virginia, sytuacja geopolityczna pozostaje jednym z kluczowych czynników wpływających na koszty produkcji żywności. Według Jeronimo Martins szczególnie istotny jest wzrost cen paliw oraz nawozów, który może odbić się na całym łańcuchu dostaw - od rolników po detalistów.

Czytaj więcej: Kolejna linia zaostrza politykę bagażową. Limity ostrzejsze niż w Ryanairze

Zdajemy sobie sprawę, że sytuacja geopolityczna nadal wymaga uważnego monitorowania. Wojna na Bliskim Wschodzie spowodowała już wzrost cen paliw i nawozów, co powoduje dodatkową presję kosztową w miarę zbliżania się kolejnego cyklu produkcji żywności – mówiła dyrektor finansowa Jeronimo Martins Group.

Spółka podkreśla, że obecne otoczenie gospodarcze wymaga dużej elastyczności i ostrożności w zarządzaniu cenami. W opinii władz grupy rynek spożywczy pozostaje bardzo wrażliwy na wszelkie zmiany kosztowe, zwłaszcza w sytuacji utrzymującej się niepewności międzynarodowej. 

Potwierdza to konieczność zachowania czujności i elastyczności w reagowaniu na potencjalne wyzwania – dodała Virginia.

W ocenie ekspertów rynku handlowego wzrost kosztów paliw i nawozów może przełożyć się przede wszystkim na ceny podstawowych produktów spożywczych. To właśnie sektor rolno-spożywczy jest najbardziej podatny na zmiany kosztów energii, transportu oraz środków produkcji wykorzystywanych w rolnictwie.

Klienci nadal ostrożni, ale konkurencja cenowa nie słabnie

Mimo możliwego powrotu inflacji Biedronka podkreśla, że polscy konsumenci pozostają bardzo ostrożni w wydatkach i nadal zwracają szczególną uwagę na ceny. Zdaniem CFO Jeronimo Martins trudno dziś przewidzieć, czy sieć będzie zmuszona do zwiększenia liczby promocji i intensywniejszej walki o klientów.

Czytaj więcej: Polacy w pętli zadłużenia. W tych województwach sytuacja wymknęła się spod kontroli

Virginia zaznaczyła, że sytuacja będzie zależeć zarówno od poziomu popytu, jak i zachowania konkurencji. Jej zdaniem rywalizacja cenowa pomiędzy sieciami handlowymi może utrzymać się na bardzo wysokim poziomie także w kolejnych miesiącach. Jednocześnie Biedronka wciąż notuje wzrost sprzedaży oraz zwiększa udziały rynkowe.

W pierwszym kwartale 2026 roku sprzedaż sieci wzrosła o 3,6 proc. do 6,2 mld euro. Wskaźnik sprzedaży porównywalnej LFL wyniósł 2,3 proc. Jednocześnie deflacja koszyka zakupowego osiągnęła około 3 proc. Pytana o ryzyko spadku sprzedaży LFL w drugim kwartale, Ana Luisa Virginia przyznała, że wpływ na wyniki może mieć układ kalendarza związany z okresem wielkanocnym. 

Z pewnością będziemy walczyć, żeby nie było spadków, ale prawdą jest, że kalendarz nam nie sprzyja – powiedziała.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: