Nie kupuj węgla, dopóki tego nie sprawdzisz. W lutym łatwo o kosztowny błąd, podano wyliczenia
Rynek węgla reaguje na pogodę, dostępność i kanały sprzedaży, a różnice między ofertami potrafią oznaczać realne setki złotych różnicy. W praktyce ten sam węgiel może dziś kosztować zupełnie inaczej w zależności od miejsca zakupu. Dla domowych budżetów to moment, w którym każda decyzja ma finansowe konsekwencje. Gdzie dziś łatwo przepłacić, a gdzie pieniądze znikają wolniej?
- Rynek opału pod presją sezonu i decyzji konsumentów
- Producent, skład czy platforma? Różne drogi, różne konsekwencje
- Tu padają konkrety. Aktualne ceny węgla na początku lutego
Rynek opału pod presją sezonu i decyzji konsumentów
Zimą rynek węgla działa według własnych zasad. Z jednej strony popyt jest przewidywalny, z drugiej – zachowania konsumentów coraz bardziej ostrożne. Wielu kupujących nie podejmuje decyzji impulsywnie, lecz porównuje różne źródła zakupu węgla, analizując nie tylko cenę, ale też formę sprzedaży i logistykę.
Znaczenie mają zarówno sklepy internetowe producentów, jak i lokalne składy opału, które dla części klientów wciąż są podstawowym punktem odniesienia. Różnice w dostępności sortymentów, czasie realizacji zamówień czy warunkach transportu potrafią skutecznie wpłynąć na ostateczny wybór.
Dodatkowym czynnikiem pozostaje niepewność. Kupujący coraz częściej zastanawiają się, czy ceny są już na stabilnym poziomie, czy też możliwe są dalsze korekty. To powoduje, że decyzje zakupowe bywają odkładane, nawet jeśli zapasy zaczynają się kurczyć.

Producent, skład czy platforma? Różne drogi, różne konsekwencje
Sposób zakupu opału ma dziś ogromne znaczenie. Sprzedaż bezpośrednia od producentów zyskała na popularności, głównie dzięki przejrzystości oferty i zakupom online. Dla wielu klientów to wygodne rozwiązanie, eliminujące pośredników.
Z drugiej strony składy opałowe nadal odgrywają ważną rolę, szczególnie w mniejszych miejscowościach. Możliwość szybkiego odbioru, negocjacji warunków czy zakupu mniejszych ilości wciąż przemawia do części odbiorców. Różnice regionalne sprawiają jednak, że ceny potrafią znacząco się różnić w zależności od województwa.
Na rynku funkcjonują także platformy porównawcze, które gromadzą dane o cenach i dostępności węgla. Dla wielu użytkowników to punkt wyjścia do dalszych poszukiwań, choć ostateczna decyzja rzadko zapada wyłącznie na podstawie jednej tabeli.
Kluczowe pytanie brzmi jednak: jakie są faktyczne ceny w lutym i gdzie widać największe różnice?
Tu padają konkrety. Aktualne ceny węgla na początku lutego
Dopiero zestawienie danych z różnych kanałów sprzedaży pokazuje pełny obraz sytuacji. Ceny węgla w lutym 2026 roku są zróżnicowane i wyraźnie zależne od formy zakupu oraz sortymentu.
W sklepie internetowym Polskiej Grupy Górniczej obowiązują następujące stawki:
- Karlik węgiel groszek 5–25 mm, worek 20 kg – 25,10 zł
- Pieklorz węgiel groszek 5–25 mm, worek 20 kg – 25,10 zł
- Karolinka groszek standard 5–25 mm, worek 20 kg – 28 zł
- Pieklorz groszek 5–25 mm, 1000 kg luz – 1 150 zł
- Węgiel orzech Marcel i Ziemowit, 1000 kg luz – 1 150 zł
- Węgiel kostka Piast – 1 200 zł, Marcel – 1 250 zł
- Palety 1000 kg: Karlik – 1 255 zł, Karolinka – 1 400 zł

Z kolei dane z cieplo.gov.pl, obejmujące składy opałowe w regionach, pokazują jeszcze większe rozpiętości cenowe. Najtańszy dostępny obecnie węgiel to Propal 5–20 mm w woj. lubuskim – 385 zł za tonę. Pozostałe stawki to m.in.:
- Ekogroszek – od 1 090 zł za tonę
- Ekogroszek Extra Premium – od 1 290 zł za tonę
- Groszek 5–25 mm – od 900 zł za tonę
- Węgiel Staszic – od 1 300 zł za tonę
- Węgiel Ziemowit – od 1 250 zł za tonę
W sklepie Południowego Koncernu Węglowego ceny (bez akcyzy, przy deklaracji celu grzewczego) wynoszą:
- Groszek Sobieski 25–27 MJ/kg, paleta 800 kg – 1 016 zł
- Groszek JARET plus 24–26 MJ/kg, paleta 800 kg – 968 zł
- Sobieski BIG BAG 1000 kg – 1 270 zł
- JARET plus BIG BAG 1000 kg – 1 210 zł
Różnice pokazują jasno, że wybór miejsca zakupu może mieć realny wpływ na domowy budżet.
Rynek węgla na początku lutego pozostaje dynamiczny i mocno zróżnicowany. Ceny zależą od sortymentu, regionu i kanału sprzedaży, a świadomy wybór może oznaczać znaczące oszczędności. Dla wielu gospodarstw to wciąż kluczowy moment sezonu grzewczego – a decyzje podejmowane teraz będą odczuwalne jeszcze długo po zimie.