Na tym ogrzewaniu najwięcej zaoszczędzisz w 2026 roku. Sprawdziliśmy pelet, gaz i węgiel
Jeszcze kilka lat temu pelet był uznawany za jedno z najbardziej stabilnych cenowo paliw do ogrzewania domów. Dziś sytuacja wygląda inaczej. Po gwałtownych wzrostach, dużych wahaniach i sezonowych skokach cen coraz więcej osób zadaje sobie pytanie, czy pelet nadal się opłaca i jak wypada na tle gazu oraz węgla. Rok 2026 przynosi więcej spokoju niż poprzednie sezony, ale nie oznacza powrotu do dawnych realiów.
- Jak zmieniały się ceny peletu w ostatnich latach?
- Czy dziś to wciąż rozsądna alternatywa dla gazu i węgla?
- Kto na peletach zyskuje, a kto może się rozczarować?
Jak zmieniały się ceny peletu na przestrzeni lat
Rynek peletu w ostatnich trzech sezonach przeszedł wyraźną huśtawkę. W sezonie 2023/2024 ceny były już wyraźnie wyższe niż przed kryzysem energetycznym, ale wciąż względnie przewidywalne – w wielu regionach tona certyfikowanego peletu kosztowała około 1,4–1,5 tys. zł. Rok później, w sezonie 2024/2025, sytuacja stała się znacznie bardziej nerwowa. Rozrzut cen był ogromny, a w szczycie sezonu grzewczego oferty detaliczne potrafiły sięgać 1,8–2 tys. zł za tonę, szczególnie w marketach i przy zakupach dokonywanych „na ostatnią chwilę”.
Początek 2026 roku przyniósł wyraźne uspokojenie, ale nie jednoznaczne potanienie. Najtańsze oferty lokalne i hurtowe zaczynają się dziś nawet poniżej 1 tys. zł za tonę, jednak pelet pakowany, z certyfikatem i transportem, nadal często kosztuje 1,3–1,6 tys. zł. To oznacza, że pelet jest dziś tańszy niż w najdroższych momentach ubiegłego roku, ale daleki od taniego paliwa sprzed kilku lat.
Pelet, gaz czy węgiel? Porównanie kosztów i realiów w 2026 roku
Porównując źródła ogrzewania w 2026 roku, coraz trudniej wskazać jedno rozwiązanie „dla wszystkich”.
Gaz pozostaje najbardziej wygodny w codziennym użytkowaniu, ale jest też coraz droższy w eksploatacji. Nawet przy stabilizacji cen samego paliwa rachunki wciąż obciążają opłaty dystrybucyjne, abonamentowe i podatki, a w kolejnych latach dodatkowym czynnikiem ryzyka będą koszty klimatyczne.
Węgiel bywa najtańszy w prostym porównaniu kosztu paliwa, jednak coraz częściej przegrywa z rzeczywistością prawną i lokalnymi uchwałami antysmogowymi. Do tego dochodzą problemy z jakością opału i rosnące koszty obsługi.
Pelet plasuje się pomiędzy tymi dwoma rozwiązaniami. Jest droższy niż węgiel, ale tańszy niż gaz, a przy tym akceptowalny środowiskowo i możliwy do stosowania w wielu regionach bez ryzyka naruszenia przepisów. W praktyce opłacalność peletu zależy dziś głównie od stanu budynku, jakości kotła i momentu zakupu paliwa.

Kiedy pelet nadal ma sens, a kiedy przestaje się opłacać?
Pelet najlepiej sprawdza się w domach dobrze ocieplonych, z nowoczesnym kotłem i przy zakupie paliwa poza sezonem grzewczym. W takich warunkach może być realnym kompromisem pomiędzy kosztami a względną niezależnością od rynku gazu. Problemy zaczynają się tam, gdzie paliwo kupowane jest w środku zimy, bez sprawdzenia jakości i certyfikatów. Tani pelet niskiej jakości często oznacza wyższe zużycie, problemy z kotłem i w efekcie wyższe koszty niż zakładano. Coraz więcej użytkowników przekonuje się, że w 2026 roku nie liczy się już tylko cena za tonę, ale całkowity koszt ogrzewania i stabilność rozwiązania.
Jeden szczegół, który coraz częściej decyduje o opłacalności
W 2026 roku o realnych kosztach ogrzewania coraz częściej nie decyduje już samo paliwo, ale elastyczność użytkownika. Osoby, które mogą kupić opał z wyprzedzeniem, magazynować go i reagować na chwilowe spadki cen, są w znacznie lepszej sytuacji niż ci, którzy kupują paliwo „na bieżąco”. Dotyczy to szczególnie peletu i węgla, gdzie różnice między zakupem letnim a zimowym potrafią sięgać kilkuset złotych na tonie. W przypadku gazu tej elastyczności praktycznie nie ma – odbiorca jest związany taryfą i strukturą opłat, niezależnie od momentu zużycia. To sprawia, że w 2026 roku coraz więcej gospodarstw nie pyta już tylko „czym ogrzewać”, ale jak i kiedy kupować energię, bo właśnie ten element zaczyna przesądzać o końcowym rachunku.
Źródło: Biznes Info