biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Handel > Tanie masło zagrożeniem dla gospodarki. Esperci mówią wprost
Julia Bogucka
Julia Bogucka 26.04.2026 13:35

Tanie masło zagrożeniem dla gospodarki. Esperci mówią wprost

Tanie masło zagrożeniem dla gospodarki. Esperci mówią wprost
Fot. Ludovica Neagoe's Images/CanvaPro

Zakupy spożywcze coraz częściej przypominają pole strategicznej gry. Promocje oferujące masło za przysłowiowe grosze wywołują szturm na sklepy, ale za niską ceną kryje się chłodna kalkulacja gigantów. Eksperci ostrzegają, że to, co bierzemy za rynkową okazję, jest w rzeczywistości precyzyjnie zastawioną pułapką.

Psychologia koszyka i bolesne pamiątki po szczycie inflacji. Masło było liderem drożyzny

Nawyki konsumenckie nad Wisłą uległy trwałej transformacji, co widać w każdym raporcie dotyczącym przepływów pieniężnych w handlu detalicznym. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że lwią część codziennych sprawunków realizujemy obecnie tam, gdzie królują żółte i czerwone szyldy. To dyskonty, czyli sklepy oferujące ograniczony asortyment w niskich cenach, stały się miejscem pierwszego wyboru, a zjawisko to przybrało na sile w dobie niedawnego kryzysu kosztów życia. Konsumenci wnikliwie analizują gazetki promocyjne, a niska cena stała się bezwzględnym priorytetem, często kosztem lojalności wobec konkretnych marek. Trudno się temu dziwić, biorąc pod uwagę to, co działo się z podstawowymi produktami spożywczymi jeszcze kilkanaście miesięcy temu. Pamiętamy doskonale historyczne podwyżki, które wywindowały ceny nabiału na poziomy wcześniej niespotykane. Prawdziwym symbolem tamtej drożyzny okazał się tłuszcz mleczny, a konkretnie kostka masła.

Tanie masło zagrożeniem dla gospodarki. Esperci mówią wprost
Fot. photographizethis/Getty Images/CanvaPro

W szczytowym momencie za dwustugramowe opakowanie musieliśmy płacić nierzadko blisko dziesięć złotych, co dla wielu gospodarstw domowych stanowiło barierę psychologiczną i finansową. Dlaczego tak drastycznie zdrożało? Był to splot wielu niekorzystnych czynników makroekonomicznych, w tym astronomicznych stawek za energię elektryczną i gaz, które są kluczowe w procesie pasteryzacji i chłodzenia. Do tego doszły wysokie ceny pasz oraz zawirowania na światowych rynkach surowcowych wywołane niepewnością geopolityczną.

Zjawisko to odcisnęło trwałe piętno na psychice kupujących, tworząc swego rodzaju traumę cenową. Kiedy więc po długim okresie zaciskania pasa na półkach zaczęły pojawiać się radykalne obniżki, rynek zareagował wręcz euforycznie. Oczekiwania społeczne sprawiły, że masło przestało być zwykłym produktem, a stało się społecznym barometrem inflacji, wskaźnika wzrostu ogólnego poziomu cen. Sieci handlowe doskonale zrozumiały ten mechanizm i postanowiły wykorzystać go do budowania wizerunku najtańszego miejsca na zakupy, co zapoczątkowało najbardziej agresywną batalię cenową w historii polskiego handlu.

Iluzja taniości i dyskontowe wyścigi o każdy paragon. Masło w rekordowo niskich cenach

Ostatnie miesiące przyniosły wyraźne ochłodzenie na globalnym rynku nabiału, a ceny regularne w końcu zaczęły spadać w ślad za notowaniami na giełdach towarowych. Taka sytuacja stała się doskonałym pretekstem dla gigantów handlu detalicznego do rozpoczęcia licytacji na coraz bardziej agresywne cięcia. Hitem, który rozgrzał fora internetowe i zmusił tysiące ludzi do stania w kolejkach przed otwarciem placówek, okazało się masło za niecałą złotówkę. Magiczna bariera 0,99 zł stała się haczykiem idealnym. Co z tego wynika dla przeciętnego klienta, który chce po prostu taniej zjeść śniadanie? Konieczność nieustannej czujności, ponieważ tak radykalne ruchy cenowe nigdy nie są przejawem filantropii ze strony zagranicznych korporacji. Zazwyczaj, aby wrzucić do wózka upragnioną kostkę w tej cenie, trzeba spełnić szereg skomplikowanych wymogów, które są zapisane drobnym drukiem w regulaminach promocji.

Tanie masło zagrożeniem dla gospodarki. Esperci mówią wprost
Fot. rodeopix/pixabay/CanvaPro

Sieci stawiają sprawę jasno: kupisz masło za grosze, pod warunkiem że zrobisz u nas duże zakupy za kwotę przekraczającą sto lub nawet sto pięćdziesiąt złotych, użyjesz dedykowanej aplikacji lojalnościowej i wyrazisz zgody marketingowe. Co więcej, w sklepowych lodówkach nierzadko trafia się na asortyment, który tylko na pierwszy rzut oka przypomina pełnowartościowy nabiał. Portal dlahandlu.pl alarmował o istotnych szczegółach ukrywanych na opakowaniach, które mogą wprowadzać w błąd mniej uważnych poszukiwaczy okazji.

Mniejsza gramatura, obniżona zawartość tłuszczu czy zastąpienie części tłuszczu mlecznego tańszymi olejami roślinnymi to klasyczne pułapki, które pozwalają sztucznie obniżyć cenę jednostkową. Jak wykazali twórcy profilu “Pomysłodawcy” w mediach społecznościowych, masło "Mleczna Dolina" dostępne w Biedronce, miewa różną zawartość tłuszczu - czasem 82%, a czasem 83%. 

Choć różnica wydaje się niewielka, przy pieczeniu ciast czy robieniu kremów ten jeden punkt procentowy wody więcej zamiast tłuszczu może całkowicie zmienić finalny efekt Twojej pracy w kuchni. Nie mówiąc o walorach smakowych, które każda z tych kostek może mieć inne, gdyż pochodzą od dwóch różnych producentów - napisali na Facebooku Pomysłodawcy.

Zobacz też: Chciał sprzedać unikatowy zabytek na targu. Mężczyzna został zatrzymany

Ekspert zabiera głos. Promocje na masło nie zawsze korzystne

Za kolorowymi plakatami krzyczącymi o gigantycznych przecenach kryje się ekonomiczna brutalność, o której rzadko myślimy podczas pośpiesznych wizyt w dyskontach. Eksperci sektora rolno-spożywczego nie pozostawiają złudzeń i zdecydowanie biją na alarm. Jakub Olipra, ceniony analityk rynków rolnych banku Credit Agricole, ujął tę sprawę niezwykle dosadnie, komentując najnowsze doniesienia z frontów wojny cenowej. Sprzedaż produktu za zaledwie 99 groszy to poziom drastycznie niższy od jakichkolwiek racjonalnych kosztów wytworzenia, przetworzenia i transportu.

W światowej branży detalicznej określa się to terminem loss leader (produkt sprzedawany ze stratą w celu przyciągnięcia klienta do sklepu). Z perspektywy korporacji zarządzającej siecią handlową, ubytek kilku złotych na każdej sprzedanej kostce jest traktowany jako koszt pozyskania ruchu, porównywalny z wydatkami na reklamę telewizyjną czy billboardy. Problem polega jednak na tym, że taka polityka ma fatalne konsekwencje dla całego łańcucha dostaw.

Ceny masła łatwo porównać między sklepami - kostki masła są wystandaryzowane zarówno co do wielkości jak i zawartości tłuszczu. Dlatego są one bardzo często przedmiotem promocji i poprzez te kampanie sieci handlowe próbują przyciągnąć klientów do sklepu: jeśli klient przyjdzie kupić masło, to najprawdopodobniej kupi również inne produkty (których ceny trudniej porównać z innymi sklepami), na których już sieć handlowa zarobi, odrabiając stratę na maśle - mówi “Faktowi” Jakub Olipra, ekonomista banku Credit Agricole.

Sytuacja polskiego przetwórstwa mleczarskiego pozostaje niezwykle napięta, a mniejsze spółdzielnie mleczarskie ledwo wiążą koniec z końcem. Drobni hodowcy bydła borykają się z nadpodażą surowca i dramatycznym spadkiem stawek w skupach, a sztuczne zaniżanie postrzeganej wartości gotowego wyrobu dodatkowo pogarsza ich pozycję negocjacyjną. Dla wielkiego dyskontu masło jest tylko cyfrą w arkuszu kalkulacyjnym, ale dla lokalnego producenta to owoc ciężkiej pracy, który wymaga określonych nakładów finansowych. Eksperci ostrzegają, że długofalowe utrzymywanie takich dumpingowych cen może doprowadzić do fali upadłości w sektorze rolnym i ostatecznie do monopolizacji rynku przez największych graczy. 

Są to kampanie bardzo niekorzystne dla branży mleczarskiej, które wywierają dodatkową presję na marże w obecnej trudnej sytuacji rynkowej. Sytuacja na rynku mleka jest obecnie trudna, mamy do czynienia z nadpodażą i spadkiem cen skupu mleka - podsumował Jakub Olipra.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Pieniądze
Emerytura wyższa o 2 tys. zł i 30 tys. wyrównania. Seniorzy miażdżą ZUS w sądach
Paliwo, ceny paliw
Tyle wyniosą ceny paliw w majówkę. Podano konkretne wyliczenia
Laptop
Kupujesz laptopa? UE zadecydowała. Od 28 kwietnia tego już nie znajdziesz w zestawie
PIP DIno
Wstrząs w Dino. Interweniuje ministerstwo, ruszają kontrole PIP
Zakupy
Nadeszła drożyzna, GUS podał oficjalne dane. Za to Polacy zapłacili więcej
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: