biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Handel > Konkurencja dla IKEA nabiera rozpędu. Po pierwszym sklepie w Polsce przyjdzie czas na dwa kolejne
Julia Bogucka
Julia Bogucka 06.06.2026 12:52

Konkurencja dla IKEA nabiera rozpędu. Po pierwszym sklepie w Polsce przyjdzie czas na dwa kolejne

Konkurencja dla IKEA nabiera rozpędu. Po pierwszym sklepie w Polsce przyjdzie czas na dwa kolejne
Fot. andresr/Getty Images/CanvaPro

Polacy chętnie odświeżają i urządzają swoje mieszkania na nowo. Mimo że segment wyposażenia wnętrz jest już bardzo konkurencyjny, nowa zagraniczna marka z duńskim rodowodem pokazała, że wciąż można zainteresować klientów nową ofertą. Debiutancki sklep w Warszawie wzbudził duże zainteresowanie, a zapowiedzi kolejnych otwarć sugerują, że rynek może wkrótce czekać istotna zmiana układu sił.

Konsumpcyjny apetyt i weekendowe rytuały w centrach handlowych

Polacy od dekad wykazują rosnący apetyt na konsumpcję. Wizyty w galeriach handlowych na stałe wpisały się w krajobraz naszych weekendowych aktywności. Pomimo dynamicznego rozwoju kanałów e-commerce i wygody płynącej z dostaw prosto pod drzwi, fizyczne zakupy w stacjonarnych placówkach nadal są niezwykle popularne. Stanowią one dla wielu formę relaksu oraz ważny rytuał społeczny. Szczególnym zainteresowaniem cieszy się segment wyposażenia wnętrz, który w ostatnich kilku latach przeżywa istny renesans

Konkurencja dla IKEA nabiera rozpędu. Po pierwszym sklepie w Polsce przyjdzie czas na dwa kolejne
Fot. petekarici/Getty Images/CanvaPro

Zmiana postrzegania własnego mieszkania napędza długoterminową koniunkturę w całej branży. Przestało ono być czysto użytkową strefą służącą do spania, a stało się reprezentacyjną, wysoce spersonalizowaną przestrzenią. Zakupy wnętrzarskie robimy dziś znacznie częściej niż jeszcze dekadę temu. Ma to bezpośredni związek z rosnącą siłą nabywczą i towarzyszy temu nieograniczony dostęp do globalnych inspiracji. 

Rzadziej decydujemy się na kosztowną wymianę ciężkich gabarytów, znacznie częściej sięgamy po drobne elementy dekoracyjne. Zjawisko to jest znane w literaturze ekonomicznej jako wariacja na temat efektu szminki. W branży artykułów domowych przekłada się na masowe kupowanie świec, luksusowych tekstyliów, artystycznej ceramiki czy nowoczesnych grafik. Dla całego rynku oznacza to stabilny strumień przychodów operacyjnych oraz wysoką rotację asortymentu w placówkach handlowych. 

Doświadczeni sprzedawcy doskonale wiedzą, jak działają te mechanizmy. Klient, który przychodzi do centrum handlowego zaledwie po jeden drobiazg, rzadko na nim poprzestaje. Zazwyczaj ostatecznie wychodzi z pełnym koszykiem, celowo zachęcany do dodatkowych wydatków starannie zaprojektowaną, niemal teatralną ekspozycją. Taka specyficzna struktura popytu tworzy na polskim gruncie niezwykle chłonny ekosystem, szeroko otwarty na zupełnie nowe marki i formaty. Muszą one jednak zaoferować unikalne doświadczenie zmysłowe, wykraczające poza samą transakcję finansową.

Tu kupujemy meble. Konkurencja jest duża, ale nowy gracz i tak wszedł na rynek

Rynek kompleksowego wyposażenia i profesjonalnej aranżacji przestrzeni nad Wisłą jest z definicji wyjątkowo nasycony. Działające u nas sieci meblowe operują na bardzo konkurencyjnym, wręcz zaminowanym terenie, który został zdominowany przez zakorzenionych na polskim gruncie gigantów. Trudno wyobrazić sobie współczesny krajobraz handlowy bez flagowych pawilonów szwedzkiej marki IKEA czy duńskiego JYSK. Zbudowały one swoją ponadnarodową potęgę na skutecznej strategii przywództwa kosztowego.

Konkurencja dla IKEA nabiera rozpędu. Po pierwszym sklepie w Polsce przyjdzie czas na dwa kolejne
Fot. nomadsoulphotos/CanvaPro

Niezwykle silną pozycję rynkową konsekwentnie utrzymują również rodzimi potentaci. Salony Agata czy Black Red White bezbłędnie docierają ze swoją szeroką ofertą do lojalnych grup odbiorców. Rynkowa konkurencja absolutnie nie ogranicza się jednak wyłącznie do sprzedaży twardych mebli. 

Równolegle toczy się zacięta walka w wysokomarżowym segmencie dodatków i dekoracji. Od lat agresywnie operują tu marki ściśle wyspecjalizowane, takie jak Duka, Homla czy Home&You. Do tego dochodzą lifestylowe koncepty wnętrzarskie wykreowane przez odzieżowych gigantów pokroju Zara Home czy H&M Home. Presja na marże netto jest w tej branży gigantyczna, co zmusza zarządy poszczególnych firm do ciągłej optymalizacji kosztów logistycznych i budżetów marketingowych.

Co ciekawe, to właśnie ta postępująca powtarzalność asortymentu paradoksalnie stwarza nową rynkową niszę. Współcześni klienci stają się coraz bardziej świadomi swoich indywidualnych potrzeb. Szukają miejsc, w których prezentowane meble i akcesoria opowiadają im pewną spójną historię. Zdecydowanie oczekują oni dzisiaj rynkowej autentyczności i namacalnego klimatu. Skuteczne przebicie się przez ten mur wymaga więc potężnego kapitału.

Polski segment wyposażenia wnętrz i dekoracji zyskał nowego gracza z Europy Północnej. Na rynek weszła Søstrene Grene, duńska sieć znana z artykułów do domu, produktów sezonowych, akcesoriów kuchennych, papierniczych i DIY. Marka, która działa od 1973 roku i wywodzi się z Aarhus, rozwija się dziś międzynarodowo i ma około 400 sklepów na świecie. Jej obecność w Polsce może być istotna przede wszystkim dla rynku home decor oraz dla centrów handlowych, które coraz mocniej stawiają na najemców budujących doświadczenie zakupowe

Zobacz też: Masz to urządzenie w kuchni? Lepiej od razu wyjmij wtyczkę. Trwa wycofywanie ze sprzedaży

Pierwszy sklep już działa, a plany są ambitne. Sieć ogłasza nowe lokalizacje

Søstrene Grene nie opiera swojej oferty wyłącznie na sprzedaży produktów, ale także na sposobie ich prezentacji. To ważne w czasie, gdy sklepy stacjonarne konkurują z e-commerce nie tylko ceną i dostępnością, lecz również atmosferą, inspiracją oraz możliwością bezpośredniego kontaktu z asortymentem. Pierwszym krokiem marki w Polsce był sklep internetowy, uruchomiony 30 marca 2026 roku. Dopiero później przyszedł czas na debiut stacjonarny. 

Pierwszy salon Søstrene Grene został otwarty 29 maja 2026 roku w Westfield Arkadia w Warszawie. Lokal ma około 280 mkw. i działa zgodnie z koncepcją “retail for the senses”, zakładającą stworzenie zakupów bardziej angażujących niż standardowa wizyta w sklepie z wyposażeniem wnętrz. Warszawska przestrzeń została zaprojektowana tak, by przypominać miejską strukturę. Klienci poruszają się między szerszymi alejkami, przywodzącymi na myśl bulwary, oraz węższymi przejściami podobnymi do uliczek. Drewniane regały o różnej wysokości nawiązują do zróżnicowanej zabudowy miasta, a wydzielone miejsca do siedzenia pełnią funkcję małych ”placów”, w których można zatrzymać się przy ekspozycji.

Ekspansja nie zakończy się jednak na Warszawie. Søstrene Grene potwierdziło już dwa kolejne otwarcia zaplanowane na IV kwartał 2026 roku. Jeden sklep powstanie we Wrocławiu, w centrum handlowym Magnolia Park, drugi natomiast w Katowicach. Dokładna katowicka lokalizacja nie została jeszcze ujawniona, podobnie jak dalsze szczegóły dotyczące rozwoju sieci w Polsce. 

Wejście duńskiej marki oznacza zaostrzenie konkurencji dla sieci obecnych już w segmencie wyposażenia wnętrz, dekoracji i akcesoriów lifestyle’owych. Ze względu na profil oferty Søstrene Grene będzie naturalnie zestawiane z takimi markami jak IKEA, JYSK czy DUKA. Jej wyróżnikiem pozostaje skandynawska estetyka, częste zmiany kolekcji oraz połączenie przystępnego asortymentu z wyraźnie zaprojektowanym doświadczeniem zakupowym.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Jezioro, wypoczynek
Prognoza IMGW na wakacje 2026. Ten miesiąc może okazać się strzałem w dziesiątkę
Sprzedaż sieć
Dealz sprzedany za bezcen. Wiadomo, jaki los czeka ponad 300 sklepów w Polsce
Pieniądze
Od 2027 r. renta wdowia na nowych zasadach. To wpłynie na wysokość wypłat
Lidl narzędzia promocja
W Lidlu oszaleli, nawet 50 proc. taniej. Tego sprzętu szukają dziś Polacy
Bankowość zmiana
Zmiana w Citi Handlowy. VeloBank przejmuje bankowość detaliczną
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: