Tą rybą Polacy zajadają się nad Bałtykiem. Nie tylko dorsz bywa "podrabiany"
Wizyta w smażalni ryb to dla wielu osób obowiązkowy punkt wakacyjnego pobytu nad Bałtykiem. Wielu klientów zakłada, że nad morzem bez trudu kupi świeżą rybę z lokalnych połowów. Jak zwraca uwagę "Fakt”, nie zawsze tak jest. Wątpliwości dotyczą nie tylko dorsza, ale także innego rodzaju ryby, który bardzo często pojawia się w menu nadmorskich lokali.
Halibut w nadmorskiej smażalni? Jego pochodzenie może zaskoczyć
Od kilku lat wiele mówi się o przypadkach nieprawidłowego oznaczania dorsza w nadmorskich smażalniach. Jak przypomina "Fakt”, podobną ostrożność warto zachować również przy zamawianiu halibuta. W niektórych lokalach można spotkać informacje sugerujące, że ryba pochodzi z lokalnych połowów, jednak w praktyce wygląda to inaczej.
Halibut praktycznie nie występuje w polskiej części Morza Bałtyckiego. Pojedyncze osobniki mogą sporadycznie przypływać z Morza Północnego, jednak są to sytuacje wyjątkowe i nie mają znaczenia dla regularnych połowów. Oznacza to, że halibut serwowany w nadmorskich restauracjach nie pochodzi z bieżących połowów prowadzonych przez polskie kutry rybackie.
W praktyce ryba trafia do lokali gastronomicznych za pośrednictwem hurtowni jako produkt wcześniej zamrożony. Następnie jest rozmrażana i przygotowywana po złożeniu zamówienia. Problem pojawia się wtedy, gdy przekaz marketingowy może sugerować, że ryba została złowiona w polskiej części Bałtyku niedługo przed podaniem.

Kontrole wykazały nieprawidłowości. Filety utrudniają rozpoznanie gatunku
Jak przypomina "Fakt”, kontrole prowadzone przez Inspekcję Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych wykazały przypadki podmiany gatunków ryb oraz ich nieprawidłowego oznaczania w nadmorskich smażalniach. W efekcie konsumenci mogli kupować produkt oznaczony jako droższy gatunek, choć w rzeczywistości otrzymywali inną rybę.
Warto zwrócić uwagę także na sposób naliczania ceny. Zdarza się, że lokale ważą rybę już po obtoczeniu jej w panierce. Z tego względu przed złożeniem zamówienia dobrze jest zapytać, czy cena dotyczy wyłącznie ryby, czy również panierki i dodatków. Bezpieczniejszym rozwiązaniem może być wybór ryb podawanych w całości lub ze skórą, ponieważ w takim przypadku łatwiej ocenić, jaki gatunek został przygotowany.
Zobacz także: Ceny paliw mogą wzrosnąć od poniedziałku. Prognoza cen benzyny i diesla na kolejny tydzień
Te gatunki warto wybierać nad Bałtykiem. Sezon ma duże znaczenie
Osoby, którym zależy na rybach pochodzących z lokalnych połowów, powinny zwracać uwagę na sezonowość poszczególnych gatunków. To właśnie ona w dużej mierze decyduje o tym, czy istnieje realna szansa, że produkt pochodzi z niedawnych połowów prowadzonych na Bałtyku.
Jak przypomina “Fakt” do gatunków naturalnie poławianych w polskiej części morza należą między innymi śledź, szprot, sandacz, łosoś bałtycki i węgorz. W maju i czerwcu dostępna jest belona, natomiast w okresie wakacyjnym dobrym wyborem jest flądra. Z kolei w sierpniu w menu wielu smażalni pojawia się również turbot, uznawany za jeden z najbardziej wartościowych gatunków występujących w Bałtyku.
Przed wyborem konkretnej ryby warto również sprawdzić obowiązujące okresy ochronne. Jeżeli dany gatunek jest w tym czasie objęty zakazem połowu, można założyć, że nie pochodzi z bieżących połowów. W takiej sytuacji najczęściej jest to produkt wcześniej zamrożony. Znajomość sezonowości oraz podstawowych zasad dotyczących połowów pozwala podejmować bardziej świadome decyzje podczas wizyty w nadmorskiej restauracji.
