Polacy masowo tracą pieniądze z kaucji. "Sprzedawca wcale nie ma takiego obowiązku"
System kaucyjny działa już od kilku miesięcy i dla wielu Polaków stał się codziennością. Zwrot plastikowych butelek i puszek pozwala odzyskać wpłaconą wcześniej kaucję, jednak w części sklepów obowiązuje zasada, o której łatwo zapomnieć. Papierowe vouchery wydawane przez butelkomaty często mają tylko 30 dni ważności. Po upływie tego czasu środki mogą przepaść.
System kaucyjny wciąż budzi emocje. Zwrot opakowań może jednak przynieść oszczędności
System kaucyjny od początku wzbudza wiele emocji. Część konsumentów regularnie oddaje plastikowe butelki i puszki, wskazując, że rozwiązanie przynosi korzyści środowisku i pozwala odzyskać pieniądze zapłacone wcześniej w formie kaucji. Nie brakuje jednak również osób, które krytykują nowe przepisy. Zwracają uwagę na awarie butelkomatów czy niewygodę związaną z trzymaniem i późniejszym zwrotem opakowań.
Niezależnie od ocen samego systemu trudno jednak podważyć fakt, że oddawanie opakowań może realnie zmniejszyć wydatki podczas codziennych zakupów. W wielu sklepach po zwrocie butelek lub puszek klient otrzymuje voucher, który następnie może wykorzystać przy kasie albo wymienić na gotówkę. W praktyce oznacza to niższy rachunek za kolejne zakupy lub odzyskanie pieniędzy wpłaconych wcześniej jako kaucja. Problem polega jednak na tym, że – jak opisuje Interia Biznes – takie bony bardzo często zachowują ważność jedynie przez 30 dni. Jeżeli klient zapomni o ich realizacji, możliwość odzyskania pieniędzy przepada. Co istotne, sama ustawa o systemie kaucyjnym nie przewiduje takiego ograniczenia. Przepisy nie regulują w ogóle instytucji voucherów ani nie wskazują minimalnego czy maksymalnego okresu ich ważności. Ministerstwo Klimatu i Środowiska wydało natomiast interpretację, zgodnie z którą bon z butelkomatu powinien być ważny co najmniej miesiąc. To właśnie ta praktyka oraz jej konsekwencje dla klientów stały się przedmiotem analizy i rozmów przeprowadzonych przez Interię Biznes.
Eksperci alarmują. Zasada 30 dni budzi poważne wątpliwości
Jak wynika z materiału Interii Biznes, część organizacji konsumenckich uważa, że wygasanie voucherów po 30 dniach może budzić poważne zastrzeżenia. Rozmówca serwisu zwrócił uwagę, że rozwiązanie nie jest zgodne z samą ideą systemu kaucyjnego. W jego ocenie klient wpłaca przy zakupie napoju własne pieniądze, które nie tracą przecież swojej wartości. Tymczasem po upływie terminu ważności bonu możliwość ich odzyskania znika.
Sklep zatrzymuje pieniądze klienta wpłacone przy zakupie napoju i one się nie przedawniają, utrzymują swoją wartość. Kupując butelki wydaje pani pieniądze, które potem zostają unicestwione – powiedział w rozmowie z Interią Biznes przedstawiciel organizacji konsumenckiej, prosząc o zachowanie anonimowości.
Jak wyjaśnił rozmówca Interii Biznes, organizacje konsumenckie zgłaszały już ten problem do Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Zdecydował się jednak nie ujawniać swojego nazwiska ani nazwy reprezentowanej organizacji, ponieważ – jak podkreślił – po około 10 miesiącach funkcjonowania systemu nadal brakuje jednoznacznej interpretacji przepisów, a żaden sąd nie zajął jeszcze stanowiska w tej sprawie. Dodatkowo eksperci aplikacji PanParagon zwrócili uwagę na inny aspekt problemu.
Widzimy, że dla wielu konsumentów największym wyzwaniem nie jest samo oddawanie opakowań, ale późniejsze zarządzanie papierowymi voucherami – przekazała w komunikacie dla Interii Biznes Antonina Grzelak z aplikacji PanParagon.
Z analizy paragonów przeprowadzonej przez twórców aplikacji wynika, że przeciętny Polak kupuje miesięcznie około 15 plastikowych opakowań i 12 puszek objętych systemem kaucyjnym. W skali roku oznacza to około 160 zł wpłaconych w formie kaucji, które mogą pozostać nieodzyskane, jeśli opakowania nie zostaną zwrócone albo voucher nie zostanie wykorzystany przed upływem terminu.
Zobacz także: Tego nie zrobisz bez zgody sąsiada. Resort chce zmiany w przepisach

Ministerstwo wyjaśnia, skąd wzięło się 30 dni. Nie wszystkie sklepy stosują jednak tę samą zasadę
Jak opisuje Interia Biznes, Ministerstwo Klimatu i Środowiska tłumaczy, że 30-dniowy okres ważności voucherów nie został wpisany wprost do ustawy, lecz wynika z rozliczeń pomiędzy sklepami a operatorami systemu kaucyjnego.
Taki termin znajduje uzasadnienie w przepisach dot. rozliczeń pomiędzy jednostką handlową a podmiotem reprezentującym (art. 40i ust. 3 ustawy) – przekazał resort.
Jednocześnie ministerstwo przypomniało, że klient ma prawo otrzymać zwrot kaucji również w gotówce. Jak zaznaczono w odpowiedzi dla Interii Biznes, osoba oddająca opakowania może zażądać wymiany bonu wydanego przez automat na pieniądze, dlatego z punktu widzenia konsumenta najkorzystniej jest zrobić to od razu po zwrocie butelek lub puszek. Resort wyjaśnił również, że odbiór gotówki albo rozliczenie vouchera podczas zakupów stanowi zakończenie procesu zwrotu kaucji. Dodał także, że "Sprzedawca może wydłużyć ważność bonu, np. do 30 dni, jednak nie ma takiego obowiązku”.
Interia Biznes zwraca również uwagę, że do organizacji konsumenckich trafiają nie tylko skargi dotyczące terminów ważności voucherów. Klienci informują także o przypadkach, w których sklepy o powierzchni przekraczającej 200 mkw. odmawiają przyjęcia opakowań, żądają okazania paragonów przy zwrocie szklanych butelek albo nie umożliwiają oddania opakowań z powodu przepełnionych lub niesprawnych butelkomatów. Większość sieci handlowych zdecydowała się stosować sugerowany przez ministerstwo 30-dniowy termin ważności bonów. Są jednak wyjątki. Jak podaje Interia Biznes, Kaufland wydłużył ważność voucherów do 100 dni, natomiast Dino umożliwia ich realizację bezterminowo.
