biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Handel > Przebadali masła w sklepach w całym kraju. Polacy nawet nie zdają sobie sprawy, co kupują
Michał Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 01.06.2026 12:54

Przebadali masła w sklepach w całym kraju. Polacy nawet nie zdają sobie sprawy, co kupują

Przebadali masła w sklepach w całym kraju. Polacy nawet nie zdają sobie sprawy, co kupują
zdjęcie poglądowe (fot. congerdesign/pixabay)

Masło należy do podstawowych produktów spożywczych kupowanych przez Polaków, ale najnowsza kontrola Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych pokazuje, że część wyrobów dostępnych w sklepach nie spełnia obowiązujących wymagań. Inspektorzy sprawdzili producentów i sklepy w całej Polsce. Problemy dotyczyły głównie zawartości tłuszczu oraz błędów na etykietach.

Kontrola producentów i sklepy w całej Polsce. Nie obyło się bez problemów

Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych przeprowadziła kontrolę tłuszczów mlecznych do smarowania, obejmującą przede wszystkim masło oraz tzw. masło klarowane. Sprawdzono 72 podmioty działające na terenie całego kraju — zarówno producentów, jak i sklepy oferujące tego typu produkty. Wyniki kontroli pokazały, że nieprawidłowości wykryto w 29,2 proc. przypadków.

Problemy dotyczyły przede wszystkim parametrów fizykochemicznych oraz oznakowania produktów. W 12,9 proc. partii wykryto niezgodności związane głównie z zawartością tłuszczu, która nie odpowiadała deklaracjom producentów lub obowiązującym przepisom. Z kolei błędy dotyczące etykiet stwierdzono w 15,2 proc. skontrolowanych partii. Inspekcja wskazała m.in. na brak prawidłowej informacji o zawartości tłuszczu, nieprawidłowe oznaczanie składników alergennych czy błędy związane z terminami przydatności do spożycia i warunkami przechowywania.

Jednocześnie inspektorzy podkreślili, że kontrola nie wykazała zastrzeżeń dotyczących cech organoleptycznych produktów, takich jak smak, wygląd czy zapach. W związku z wykrytymi nieprawidłowościami wobec przedsiębiorców zastosowano sankcje przewidziane przez przepisy prawa żywnościowego. Przedstawiciele IJHARS przypomnieli również konsumentom, by podczas zakupów nie sugerowali się wyłącznie wyglądem opakowania. 

Nie sugeruj się kształtem i formą graficzną opakowań, bo na pierwszy rzut oka mogą być mylące. Zawsze sprawdzaj nazwę, zawartość tłuszczu i skład — podkreśla IJHARS.

Przebadali masła w sklepach w całym kraju. Polacy nawet nie zdają sobie sprawy, co kupują
zdjęcie poglądowe (fot.  Marta Dzedyshko/pexels)

Takie wymagania musi spełniać prawdziwe masło

Jak przypomina IJHARS, wymagania dotyczące tłuszczów mlecznych do smarowania są dokładnie określone przepisami. Podstawowym surowcem do ich produkcji jest mleko lub przetwory mleczne. Produkty sprzedawane jako masło nie mogą zawierać tłuszczów innych niż mleczne, takich jak oleje roślinne czy smalec. 

Zgodnie z przepisami masło powinno zawierać od 80 do 90 proc. tłuszczu, maksymalnie 16 proc. wody oraz nie więcej niż 2 proc. suchej masy beztłuszczowej mleka. Produkty zawierające od 60 do 62 proc. tłuszczu mogą być określane jako "masło o zawartości trzech czwartych tłuszczu”, natomiast masło półtłuste powinno zawierać od 39 do 41 proc. tłuszczu. Na rynku dostępne są również inne tłuszcze mleczne do smarowania, które nie mieszczą się w tych przedziałach i muszą być odpowiednio oznaczane.

Inspekcja zwraca uwagę, że konsumenci powinni dokładnie czytać etykiety. Na sklepowych półkach obok klasycznego masła znajdują się również margaryny oraz miksy tłuszczowe, które często mają podobne opakowania. Tymczasem różnią się one składem i właściwościami. IJHARS przypomina także, że określenia takie jak “lekki” lub ”o zmniejszonej zawartości tłuszczu” mogą być stosowane jedynie wobec produktów zawierających maksymalnie 62 proc. tłuszczu

Klienci mogli zostać wprowadzeni w błąd. IJHARS wskazała problemy z oznakowaniem

Znaczna część nieprawidłowości wykrytych podczas kontroli dotyczyła oznakowania produktów. Inspekcja zakwestionowała m.in. stosowanie deklaracji "bez konserwantów” na produktach, do których zgodnie z przepisami nie można dodawać tego rodzaju substancji. W części przypadków producenci nie podawali także procentowej zawartości tłuszczu albo robili to w sposób niezgodny z wymaganiami.

Kontrolerzy wskazali również błędy związane z oznaczaniem składników alergennych oraz terminów przydatności do spożycia. W niektórych przypadkach stosowano nieprawidłowe nagłówki dotyczące trwałości produktów albo wydłużano deklarowany okres przydatności względem badań przechowalniczych. Problemy dotyczyły także informacji o warunkach przechowywania, które nie zawsze znajdowały się w odpowiednim miejscu na opakowaniu.

IJHARS przypomina, że producenci muszą posiadać dokumentację potwierdzającą zgodność produktów zarówno z obowiązującymi przepisami, jak i informacjami umieszczonymi na etykietach. To właśnie te dane są później weryfikowane podczas kontroli. Inspekcja podkreśla również, że konsumenci powinni zwracać uwagę przede wszystkim na nazwę produktu, skład oraz zawartość tłuszczu, ponieważ to te informacje pozwalają odróżnić prawdziwe masło od innych tłuszczów do smarowania.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: