Ceny benzyny w środę. Złe wieści dla tych kierowców, na stacjach będzie drożej
Nowe obwieszczenie Ministra Energii przynosi korektę cen na rynku paliw. Od środy kierowcy zapłacą mniej za benzynę 95 i olej napędowy, co może przełożyć się na niższe koszty tankowania dla większości użytkowników dróg. Jednocześnie w górę pójdzie cena benzyny 98.
Nowe ceny paliw od środy
Zgodnie z wtorkowym obwieszczeniem Ministra Energii, w środę zmienią się maksymalne ceny paliw na stacjach. Litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,28 zł, benzyny 98 - 6,87 zł, a oleju napędowego - 6,84 zł. Oznacza to spadek cen dwóch popularnych paliw i jednoczesny wzrost w przypadku benzyny premium.
Dla porównania, we wtorek obowiązują jeszcze nieco inne stawki: benzyna 95 kosztuje maksymalnie 6,30 zł za litr, benzyna 98 - 6,81 zł, a olej napędowy - 6,93 zł. Zmiany oznaczają więc lekką korektę cen w dół w przypadku 95-oktanowej benzyny i diesla oraz podwyżkę dla benzyny 98.
Jak działa system cen maksymalnych paliw?
Zasady publikowania i obowiązywania cen maksymalnych są ściśle określone w przepisach. Resort energii w dni robocze publikuje codzienne obwieszczenia dotyczące stawek, które zaczynają obowiązywać od dnia następującego po ich ogłoszeniu w Monitorze Polskim. W przypadku publikacji przed weekendem lub świętami nowe ceny pozostają w mocy do kolejnego dnia roboczego.
Sprzedaż paliw powyżej ustalonych limitów jest surowo karana – grozi za to grzywna sięgająca nawet 1 mln zł, a kontrole prowadzi Krajowa Administracja Skarbowa. Sama cena maksymalna wyliczana jest według określonego wzoru, który uwzględnia średnie ceny hurtowe paliw w kraju, podatki (akcyzę i VAT), opłatę paliwową oraz marżę sprzedażową w wysokości 0,30 zł za litr.
Dodatkowo do 15 maja obowiązują jeszcze preferencyjne stawki podatkowe - VAT na paliwa został obniżony z 23 do 8 proc., a akcyza zmniejszona o 29 gr na litr benzyny i 28 gr na litr oleju napędowego, co odpowiada minimalnym poziomom dopuszczonym w Unii Europejskiej.
Pakiet CPN może zostać przedłużony
W kontekście obowiązujących mechanizmów cenowych rząd rozważa także dalsze utrzymanie wsparcia dla kierowców. We wtorkowym programie „Graffiti” na antenie Polsat News minister energii Miłosz Motyka poinformował, że wszystko wskazuje na przedłużenie pakietu CPN („Ceny Paliw Niżej”), który obejmuje obniżki VAT i akcyzy na paliwa.
- Ta decyzja zapadnie niebawem, ale jesteśmy oczywiście jako resort energii zwolennikami przedłużenia tego programu. Myślę, że w ciągu najbliższych dni taka decyzja też zapadnie - zapowiedział, pytany o dalsze losy regulacji.
Jak dodał, obecne rozwiązania miałyby zostać utrzymane „przynajmniej o dwa tygodnie”. Jednocześnie minister przyznał, że program stanowi obciążenie dla budżetu państwa, ale pełni też funkcję stabilizującą inflację.
Motyka odniósł się również do sytuacji na rynkach surowcowych, wskazując na napięcia na Bliskim Wschodzie i ich wpływ na ceny energii. W tym kontekście zapowiedział prace nad podatkiem od nadmiarowych zysków koncernów energetycznych.
- Takie zarysy takiej ustawy myślę, że z resortem finansów i gospodarki właściwie mamy już wypracowane. Swój wkład także do tej ustawy przygotowaliśmy. Trudno by było, gdyby ta ustawa oczywiście miała już być procedowana. Pan prezydent zawetował projekt gwarantujący lepszą stabilność budżetów państwa. Co najważniejsze, też taki, który w tej sytuacji nadzwyczajnej dający nadzwyczajne zyski, pozostawiałby jednak w rękach koncernów - powiedział, zapowiadając, że projekt ustawy może powstać w ciągu najbliższych tygodni.