Wielkie zmiany w sklepach od 17 lutego, obejmą też Lidl i Biedronkę. Spore ułatwienie dla klientów
Zakupy spożywcze mają stać się prostsze, ale nie wszyscy jeszcze zdają sobie z tego sprawę. Od połowy lutego w sklepach pojawi się nowy element, który zmieni sposób podejmowania decyzji przy stoisku z warzywami i owocami. To detal, który może mieć większe znaczenie, niż się wydaje. Dla jednych będzie to jedynie wizualny dodatek, dla innych realne ułatwienie codziennych wyborów.
- Coraz większa presja na przejrzystość zakupów
- Sklepy pod lupą, klienci zyskują narzędzie
- Flagi przy owocach i warzywach. Od 17 lutego zmiany we wszystkich sklepach
Coraz większa presja na przejrzystość zakupów
Od kilku lat konsumenci coraz uważniej przyglądają się temu, co trafia do ich koszyków. Pochodzenie żywności, sposób jej produkcji oraz droga, jaką przebywa, zanim trafi na sklepową półkę, stały się jednym z kluczowych kryteriów wyboru. Nie chodzi już wyłącznie o cenę czy wygląd produktu, ale o informacje, które stoją za etykietą.
W praktyce jednak dostęp do tych danych bywał utrudniony. Informacje o kraju pochodzenia często umieszczane były na małych, nieczytelnych wywieszkach, zapisane drobnym drukiem lub ukryte wśród innych oznaczeń. Dla wielu klientów oznaczało to konieczność dłuższego szukania lub rezygnację z weryfikacji w ogóle.
To właśnie ten rozdźwięk pomiędzy oczekiwaniami klientów a praktyką sklepową stał się impulsem do zmian. Coraz częściej pojawiały się głosy, że transparentność sprzedaży powinna być standardem, a nie dodatkiem. Czy nowe rozwiązania faktycznie odpowiedzą na te potrzeby?

Sklepy pod lupą, klienci zyskują narzędzie
Zmiany w handlu detalicznym rzadko dotyczą wyłącznie jednej strony. Tym razem ciężar odpowiedzialności został wyraźnie przesunięty na sprzedawców. To właśnie supermarkety i sklepy spożywcze będą musiały zadbać o to, by nowe wymogi były spełnione w sposób czytelny i jednoznaczny dla klienta.
Nowe rozwiązanie ma charakter uzupełniający, a nie zastępujący dotychczasowe obowiązki informacyjne. Oznacza to, że sklepy nadal będą musiały podawać szczegółowe dane dotyczące produktów, jednak sposób ich prezentacji ma stać się prostszy i bardziej intuicyjny. Klient ma otrzymać informację „od ręki”, bez konieczności analizowania opisów.
Szczególne znaczenie ma to dla osób, które świadomie wybierają produkty z określonego kraju – z powodów jakościowych, środowiskowych lub ekonomicznych. Nowe zasady mają ograniczyć ryzyko nieporozumień i sprawić, że decyzja zakupowa stanie się szybsza. Jak dokładnie ma to wyglądać w praktyce?
Flagi przy owocach i warzywach. Od 17 lutego zmiany we wszystkich sklepach
Od 17 lutego 2026 roku wszystkie supermarkety i sklepy sprzedające owoce i warzywa luzem będą zobowiązane do stosowania nowego, widocznego oznaczenia. Przy każdym takim produkcie musi pojawić się czytelna grafika flagi kraju pochodzenia, umieszczona w sposób jednoznaczny i łatwy do zauważenia przez klienta.
Nowe zasady obejmują:
- owoce i warzywa sprzedawane na wagę,
- produkty pakowane w sklepie na życzenie klienta,
- towary przygotowane do natychmiastowej sprzedaży,
- a także banany, które wcześniej często budziły wątpliwości co do pochodzenia.

Jak podkreśla Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, flaga ma charakter informacyjny i nie zastępuje dotychczasowych oznaczeń, takich jak kraj pochodzenia, klasa jakości, odmiana czy typ handlowy produktu. To dodatkowy element, który ma wzmocnić przekaz i ułatwić jego odbiór.
Obowiązek wdrożenia nowych oznaczeń spoczywa na sprzedawcy detalicznym, czyli sklepie oferującym produkt klientowi końcowemu. Co istotne, przepisy nie obejmują produktów zapakowanych wcześniej przez producenta – flagi nie będą więc wymagane na gotowych opakowaniach.
Dla klientów oznacza to większą przejrzystość i szybszy wybór, bez wpływu na cenę czy jakość produktu. Dla sklepów – konieczność dostosowania ekspozycji do nowych wymogów.
Nowe zasady oznaczania owoców i warzyw to kolejny krok w stronę większej transparentności zakupów. Choć zmiana może wydawać się symboliczna, jej znaczenie przy codziennych decyzjach zakupowych może okazać się istotne. Od połowy lutego klienci zyskają prosty sygnał, który pozwoli im szybciej ocenić pochodzenie produktów. Sklepy natomiast staną przed wyzwaniem, by nowe obowiązki wdrożyć w sposób czytelny i zgodny z przepisami. Czy flagi przy półkach staną się nowym standardem, którego klienci nie będą chcieli oddać?