Lojalność to mit. Marka musi uwodzić jak na pierwszej randce
Choć jako konsumenci lubimy myśleć o sobie jako o istotach racjonalnych, rzeczywistość weryfikuje te przekonania brutalnie. Aż dwie trzecie naszych decyzji zakupowych podejmujemy pod wpływem emocji. W momencie, gdy polski konsument staje się coraz bardziej dojrzały i świadomy, marki muszą mądrzej budować relacje z konsumentami. Pierwsze wrażenie jest kluczowe, ale dziś wystarcza tylko na chwilę. O tym, dlaczego lojalność konsumencka to bajka i jak odróżnić markę silną od jedynie głośnej, rozmawiamy z Wojciechem Putrzyńskim, CEO Change Serviceplan.
Koniec ery aspiracji - czas na prymat codzienności
Przez lata marketing karmił nas obietnicami sukcesu. Przekaz był prosty: „kup nasz produkt, a będziesz kimś”. Dzisiaj ten model się wypala. Polacy, czując coraz większą sprawczość i pewność siebie, nie potrzebują już marek, które stawiają ich na piedestale. Szukają partnerów, którzy ułatwią im życie „tu i teraz”. To właśnie „prymat codzienności” staje się nowym wyznacznikiem sukcesu. Marka, która chce wygrać, musi zejść z wysokiego konia i pokazać, że rozumie realne potrzeby użytkownika, a nie tylko jego marzenia o luksusie.
Dlaczego lojalność nie istnieje?
Wojciech Putrzyński jest zwolennikiem tezy, że lojalność konsumentów rozumiana jako przywiązanie konsumentów do marek bez względu na ich aktualny „performance” to mit. W świecie niemal nieograniczonego wyboru i technologii, która w sekundę pozwala porównać setki ofert, przywiązanie do logotypu słabnie na rzecz wyboru „tu i teraz” i zaspokojenia emocjonalnej potrzeby. Jeśli marka nie potrafi wzbudzić emocji podobnych do tych, które można porównać do zauroczenia na pierwszej randce, konsument bez mrugnięcia okiem wybierze konkurencję. Decyzja zakupowa to moment „zaiskrzenia” - jeśli nie ma tu chemii, nie będzie transakcji.
Marka silna vs. marka głośna
W dobie przesytu informacyjnego często mylimy obecność w mediach z siłą marki. Tymczasem różnica jest zasadnicza. Marka głośna to taka, którą słyszymy codziennie, bo zalewa nas agresywną kampanią. Marka silna to ta, o której pamiętamy w momencie, gdy zapada cisza. To brand, który potrafi zostawić trwały ślad w świadomości bez robienia zbędnego hałasu. Budowanie takiej siły wymaga konsekwencji w każdym, nawet najdrobniejszym punkcie styku z klientem, a nie tylko wielkich, jednorazowych gestów marketingowych.
AI: demokratyzacja kreacji czy pułapka wtórności?
Sztuczna inteligencja pojawia się w marketingu jako narzędzie, które każdy może dziś wykorzystać do stworzenia „ładnej” reklamy. Okazuje się jednak, że to wcale nie jest panaceum na bolączki i wyzwania marketerów. Gdy realizacja staje się banalnie prosta, a dostęp do niej powszechny, prawdziwym deficytem staje się świeża, zaskakująca idea. AI pomaga świetnie radzić sobie z mnogością formatów i skalą, ale wciąż przegrywa z utalentowanym twórcą tam, gdzie najważniejsza jest „iskra boża”. Jak na razie największe zagrożenie, które AI niesie dla biznesu reklamowego to zalew przeciętnych i niewiele różniących się od siebie przekazów. Wyścig w walce o klientów wygra nie ten, kto szybciej odpowie na brief, ale ten kto wykorzysta technologię, by dać klientom coś, co dotąd było poza ich zasięgiem, ze względu na czas, budżet lub skomplikowaną logistykę.
Best Brands Awards, czyli głos, którego nie da się kupić
Best Brands Poland realizowane przez Group One i NIQ, to konkurs który ma ambicje wyszukiwania i nagradzania najmocniejszych marek w Polsce. Nagrody Best Brands Awards są absolutnie unikatowe na naszym rynku, ponieważ o zwycięstwie nie decyduje jury, tylko rynek i głosy konsumentów. Tu nie można wygrać „po znajomości”, a lobbing to strata czasu. Nagradzane są te marki, które potrafiły nawiązać autentyczny dialog z klientami i przekonać ich do siebie zarówno przemyślaną komunikacją jak i umiejętnym kreowaniem codziennych doświadczeń zakupowych. To hołd jaki branża składa marketerom i ich zespołom za kreatywność, profesjonalizm i konsekwencję. Mówimy, że to nagrody dla marek, ale tak naprawdę to nagrody dla ludzi, którzy je tworzą.