Polacy muszą się przygotować na wzrost rachunków w 2025 r. W najbliższych miesiącach wiele zmieni się w kwestii opłat za prąd. Sposobem na obniżenie rachunku o nawet 600 zł jest uzyskanie dofinansowania. Konieczne jest jednak spełnienie odpowiednich warunków, a jednym z nich jest złożenie odpowiedniego wniosku. Termin upływa wraz z końcem stycznia.
Od sierpnia 2024 roku obowiązują w Polsce taryfy dynamiczne, które miały przynieść korzyści dla gospodarstw domowych z inteligentnymi licznikami. Czy zmieniające się ceny energii mogą być jednak bardziej problemem niż szansą? Nowe zasady rozliczania się z dostawcami energii mogą nie zawsze działać na korzyść właścicieli mikroinstalacji fotowoltaicznych.
Zbudowanie elektrowni jądrowej w kraju, w którym dotąd żadnej nie było, wiąże się z wieloma wyzwaniami. Trzeba wybrać odpowiednią technologię oraz jej dostawcę, wykonawcę i realizatora projektu, wyznaczyć lokalizację oraz znaleźć finansowanie, które tradycyjnie bywa najbardziej problematyczne. Wszystko wskazuje jednak na to, że i ten ostatni problem uda się wkrótce rozwiązać.
W najbliższych dniach odbiorców energii czekają dość spore zmiany. To dlatego, że najwięksi sprzedawcy energii mają obowiązek wprowadzenia taryf dynamicznych. Ten sposób rozliczenia sprawi, że Polacy będą mogli sporo zaoszczędzić. Okazuje się jednak, że takie rozwiązanie nie dla wszystkich będzie korzystne i dla niektórych może okazać się pułapką. Przedstawiamy szczegóły.
Wraz z początkiem lipca weszły w życie zmiany w rachunkach za energię. Teraz Polacy zapłacą więcej. Rząd przygotował jednak specjalne wsparcie finansowe dla osób z niskimi dochodami, by podwyżki stawek nie były aż tak mocno odczuwalne. Komu należy się bon energetyczny? Przedstawiamy szczegóły.
Podwyżki cen prądu skłoniły nas do pytania: jak zaoszczędzić na kosztach energii? Samo oszczędzanie prądu może nie wystarczyć. Częstym rozwiązaniem jest jednak korzystanie z uroków dziennej i nocnej taryfy. Czy za pranie w nocy rzeczywiście zapłacimy mniej?
Nie ma powodów do radości, ale — doczekaliśmy się. Od dzisiaj rachunki za prąd będą wyższe. Ile zapłacą Polacy? Przedstawiamy szczegóły. Podwyżka jest wyższa od zapowiadanej.
Aktualnie obowiązująca tarcza antyinflacyjna chroniąca odbiorców energii wygaśnie już 1 lipca. W związku z tym, stawki za prąd pójdą w górę. Rząd przygotował specjalne wsparcie finansowe - bon energetyczny. Kto konkretnie może skorzystać z takiego rozwiązania? Wyjaśniamy.
Obecne rozwiązania chroniące odbiorców energii przed podwyżkami wygasają wraz z końcem czerwca. Ceny prądu pójdą w górę, ale Polacy będą mogli otrzymać specjalne wsparcie finansowe. Chodzi dokładnie o bon energetyczny. Sejm przyjął ustawę ws. wprowadzenia świadczenia. Ile będzie wynosiło? Przedstawiamy szczegóły.
Zapowiadany od początku roku wzrost cen prądu czeka nas już za półtorej miesiąca. Wciąż zmieniające się informacje budzą niepokój Polaków. Ile w końcu zapłacą po podwyżce? Szefowa resortu klimatu i środowiska podała kwotę.
Rząd proponuje nowy termin na składanie wniosków o wypłatę bonu energetycznego. Celem ustawy ma być przedłużenie osłon związanych z cenami energii, na druga połowę roku. Co trzeba wiedzieć?
Polacy jak na razie nie muszą martwić się o podwyżki za prąd, a to wszystko przez zamrożone ceny energii. Obowiązują określone limity zużycia, które nie są takie same dla wszystkich. Aby skorzystać z tańszych rachunków, część Polaków musi złożyć odpowiednie oświadczenia. Trzeba się jednak pospieszyć, bo termin upływa już za kilka dni.
Już niebawem powróci popularne dofinansowanie. Wielu Polaków będzie mogło skorzystać z tego wsparcia, a nabór wniosków ma zostać ogłoszony wkrótce. Budżet przeznaczony na to świadczenie jest całkiem pokaźny. Przedstawiamy szczegóły.
Podwyżki cen energii coraz bliżej. Taki stan rzeczy realnie niepokoi Polaków, którzy w ostatnim czasie wydają znacznie więcej na podstawowe potrzeby. Jest jednak sposób, by zapłacić mniej. Kto może zwiększyć limit zużycia? Na złożenie wniosku zostało mało czasu.
Jakiś czas temu rząd podjął decyzję o przedłużeniu zamrożenia cen prądu. Rozwiązania chroniące odbiorców energii obowiązują jednak tylko przez pierwsze sześć miesięcy roku i już niedługo wygasną. Co jeśli rząd postanowi całkowicie odmrozić stawki za prąd? Portfele Polaków mogą mocno na tym ucierpieć. NBP właśnie przedstawił najnowsze szacunki.
Już za kilka miesięcy ceny energii mają gwałtownie skoczyć w górę. Rząd pracuje już jednak nad nową ustawą, która ma chronić osoby, które podwyżki dotkną najmocniej. Wiceminister klimatu zdradza szczegóły. Regulacje mają wpłynąć zarówno na celu prądu, jak i gazu.
Na stronie jaworskiej policji pojawił się komunikat w sprawie nielegalnego podłączenia do instalacji elektrycznej. Funkcjonariusze przypominają, nie tylko o zagrożeniach takiego przedsięwzięcia, ale również o konsekwencjach prawnych. A te powinny odstraszyć potencjalnych śmiałków. Nie zawsze jednak tak jest.
Popularność instalacji fotowoltaicznych w Polsce cały czas rośnie. Nic dziwnego - można przecież dostać na ten cel spore dofinansowanie, a nawet ulgi podatkowe. Konieczne jest jednak spełnienie odpowiednich warunków, aby korzystać z przywilejów.
Zdecydowana większość Polaków zastanawia się, jak będą wyglądały ceny energii elektrycznej w tym roku. Do tej pory można było tylko spekulować na podstawie propozycji złożonych przez sprzedawców energii. Teraz już znamy oficjalne dane i konkretne stawki.
Już niedługo do Sejmu ma trafić projekt ustawy przygotowany przez koalicję KO, Trzeciej Drogi i Lewicy. Ma określać reguły ochrony wybranych odbiorców energii w nadchodzącym roku, a także złagodzić restrykcje dotyczące stawiania farm wiatrowych na lądzie.
W związku z nadchodzącym końcem roku, wiele osób zastanawia się, co będzie z cenami energii elektrycznej w 2024 r. W poniedziałek został opublikowany wpis w wykazie prac legislacyjnych rządu. Wynika z niego, że planowane jest przedłużenie zamrożonych cen prądu na nadchodzący rok.
W obawie o swoje portfele wielu Polaków zastanawia się, czy od nowego roku zostaną wprowadzone dopłaty od państwa do rachunków za prąd. Jeżeli tak się nie stanie, już w styczniu ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych mogą wzrosnąć aż o 70 proc. Jak donoszą media, od 2024 roku mógłby zostać wprowadzony inny mechanizm, mający uchronić Polaków przed astronomicznie wysokimi rachunkami za prąd.
Drożyzna uderza w domowe budżety Polaków, dlatego wiele osób szukając oszczędności i chcąc zabezpieczyć się przed wyższymi kosztami prądu, decyduje się na montaż fotowoltaiki. Podobnie zrobił mieszkaniec Poznania, który liczył na to, że energia słoneczna przyniesie mu znaczne korzyści. Mężczyzna był ogromnie zdumiony, gdy po zamontowaniu instalacji otrzymał gigantyczny rachunek za prąd. Sprawę opisuje "Głos Wielkopolski”.
Zniżka na rachunek za prąd wejdzie w życie już we wtorek 19 września. Nowy sposób rozliczeń z klientami zaowocuje oszczędnością ponad 120 zł, a to wszystko jeszcze w tym roku. Wyjaśniamy, o co chodzi w jednorazowym upuście, mowa aż o 12-procentowej obniżce.
Ustawa o zamrożeniu cen prądu obowiązuje tylko do końca 2023 roku. Stan na przyszły rok nie jest jeszcze znany. Jednakże minister klimatu i środowiska Anna Moskwa ujawniła, jakie plany na ten temat ma rząd.
Jedna z partii będących w koalicji rządzącej w Niemczech zaproponowała reaktywację reaktorów atomowych w tym kraju. Pomysł napotkał jednak zdecydowany opór kanclerza Olafa Scholza, który stwierdził, że era atomu w Niemczech się zakończyła.
Setki klientów PGE Obrót otrzymało kilkukrotnie wyższe rachunki za prąd niż do tej pory. Jak się okazuje, nie jest to efekt podwyżki cen czy przekroczenia limitu zużycia energii, a… błędu u dostawcy.
Przy dobrze nasłonecznionych dniach, energia ze słońca potrafi już stanowić około połowę wyprodukowanej w ogóle energii w Polsce. Wszystko dzięki popularności fotowoltaiki, której popularność nie maleje - i raczej nie spadnie.