SENT dla odzieży i obuwia po zmianach. Ministerstwo ograniczyło obowiązki, ale dyskusja nie ucichła
Choć Ministerstwo Finansów złagodziło zasady monitorowania przewozu odzieży i obuwia w systemie SENT, wciąż trwa dyskusja o proporcjach między uszczelnianiem systemu podatkowego a obciążeniami nakładanymi na przedsiębiorców. Resort przekonuje, że zmiany służą walce z szarą strefą, natomiast Rzecznik MŚP i przedstawiciele biznesu wskazują, że pierwsza wersja przepisów objęła znacznie szerszą grupę firm, niż wynikało to z celu regulacji.
Dlaczego resort rozszerzył system SENT?
System SENT, dotychczas stosowany przede wszystkim do monitorowania przewozu tzw. towarów wrażliwych, objął odzież i obuwie 17 marca 2026 r. Obowiązek zgłoszenia dotyczył transportu już od 10 kg odzieży lub 20 par obuwia. Przedsiębiorcy musieli zgłaszać przewozy w systemie PUESC, przekazywać numery referencyjne przewoźnikom, korzystać z lokalizacji GPS i potwierdzać odbiór towaru. Za naruszenie obowiązków przewidziano sankcje administracyjne, które w niektórych przypadkach mogły wynieść 46 proc. wartości przewożonego towaru, nie mniej niż 20 tys. zł.
Ministerstwo Finansów od początku argumentowało, że rozszerzenie systemu SENT miało ograniczyć nielegalny obrót odzieżą i obuwiem oraz poprawić skuteczność zwalczania oszustw podatkowych. Resort wskazywał, że branża odzieżowa od lat należy do sektorów narażonych na nieprawidłowości związane z importem i rozliczeniami VAT. Monitoring przewozów miał ułatwić identyfikowanie podejrzanych transportów oraz wyrównywać warunki konkurencji między uczciwie działającymi przedsiębiorcami a podmiotami funkcjonującymi poza prawem. Ministerstwo podkreślało również, że od początku monitoruje funkcjonowanie nowych regulacji i deklarowało gotowość do ich dostosowania, jeśli praktyka pokaże, że część obowiązków jest nadmiernie uciążliwa dla przedsiębiorców.
Dane MF stały się argumentem obu stron
Pierwsze dane opublikowane przez Ministerstwo Finansów szybko stały się jednym z głównych elementów debaty. W ciągu pierwszych czterech tygodni obowiązywania nowych regulacji odnotowano około 55 tys. zgłoszeń przewozów, przeprowadzono 653 kontrole, w których stwierdzono 86 nieprawidłowości.

Zdaniem resortu wyniki te potwierdziły zasadność objęcia branży monitoringiem, ponieważ system umożliwił wykrycie naruszeń przepisów. Te same liczby stały się jednak argumentem dla Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców oraz organizacji przedsiębiorców. Zwracali oni uwagę, że obowiązki administracyjne objęły dziesiątki tysięcy legalnych przewozów, podczas gdy liczba wykrytych nieprawidłowości była relatywnie niewielka. W ich ocenie oznaczało to, że koszty dostosowania do nowych wymogów poniosła cała branża, choć działania kontrolne dotyczyły stosunkowo niewielkiej grupy przypadków.
Rzecznik MŚP: potrzebne bardziej proporcjonalne rozwiązania
Rzecznik MŚP nie kwestionował potrzeby zwalczania szarej strefy i wyłudzeń podatkowych. W swoich wystąpieniach podkreślał jednak, że obowiązki nakładane na przedsiębiorców powinny pozostawać proporcjonalne do skali ryzyka. Najwięcej zastrzeżeń dotyczyło bardzo niskich progów zgłoszeniowych, które obejmowały również drobnych przedsiębiorców prowadzących handel targowiskowy oraz niewielkie firmy rodzinne. Konieczność każdorazowego ważenia towaru, prowadzenia dodatkowej dokumentacji, przekazywania numerów referencyjnych oraz monitorowania przewozów oznaczała dla wielu z nich nowe obowiązki administracyjne i dodatkowe koszty. Zdaniem Rzecznika MŚP celem regulacji powinno być przede wszystkim skuteczne eliminowanie nieuczciwych podmiotów, przy jednoczesnym ograniczaniu obciążeń dla przedsiębiorców prowadzących legalną działalność gospodarczą.
Korekta przepisów po pierwszych doświadczeniach
przedstawicielami branży i Rzecznikiem MŚP Ministerstwo Finansów zdecydowało się ograniczyć zakres obowiązków. Od 20 czerwca z systemu wyłączono m.in. sprzedaż krajową, eksport oraz większość dostaw wewnątrzwspólnotowych, pozostawiając obowiązek monitorowania przede wszystkim dla importu, tranzytu oraz przewozów uznanych za najbardziej narażone na nieprawidłowości podatkowe. Jednocześnie podniesiono progi zgłoszeniowe z 10 do 31,5 kg dla odzieży oraz z 20 do 64 sztuk w przypadku obuwia. Ministerstwo Finansów podkreśliło, że decyzja była efektem analizy danych zgromadzonych w systemie SENT oraz dialogu prowadzonego z przedstawicielami przedsiębiorców.
Poszukiwanie równowagi między kontrolą a obciążeniami
Mimo złagodzenia przepisów część przedsiębiorców nadal uważa, że obowiązki związane z SENT pozostają zbyt rozbudowane, zwłaszcza w zestawieniu z wysokimi sankcjami za naruszenie przepisów. Zwracają również uwagę, że firmy, które poniosły koszty dostosowania do pierwotnych regulacji lub zostały ukarane przed ich zmianą, nie zostały objęte żadnym mechanizmem rekompensaty. Spór wokół SENT pokazuje, że wyzwaniem pozostaje znalezienie równowagi między skutecznym uszczelnianiem systemu podatkowego a ograniczaniem obciążeń administracyjnych dla przedsiębiorców prowadzących legalną działalność. Zarówno Ministerstwo Finansów, jak i przedstawiciele biznesu deklarują potrzebę dalszej analizy funkcjonowania przepisów. To od efektów tych działań będzie zależało, czy obecny model monitorowania przewozów zostanie uznany za rozwiązanie skuteczne i jednocześnie akceptowalne dla rynku.