Nowy obowiązek dla najemców mieszkań. Za odmowę otwarcia drzwi właścicielowi grozi nawet 5 tys. zł kary
Dotychczasowe regulacje prawne w polskim mieszkalnictwie czyniły z prywatnego lokalu niemal nienaruszalną twierdzę. Zarządcy nieruchomości oraz spółdzielnie mieszkaniowe bezradnie rozkładały ręce, gdy lokator ignorował zawiadomienia o przeglądach instalacji. Nowelizacja ustawy o ochronie praw lokatorów zakłada jednak rewolucję w przepisach. Odmowa wpuszczenia właściciela lub zarządcy do mieszkania może słono kosztować.
Problem może dotyczyć milionów gospodarstw domowych w Polsce. Wystarczy, że właściciel jednego mieszkania nie wpuści kontrolera do lokalu, aby przeprowadzenie wymaganej kontroli całego pionu budynku stało się niemożliwe. W efekcie jeden niedostępny lokal może zablokować sprawdzenie instalacji w całym ciągu mieszkań.
Czy pracownik wspólnoty mieszkaniowej może wejść do mieszkania?
Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego oraz niektórych innych ustaw przewiduje rozszerzenie uprawnień przedstawicieli spółdzielni mieszkaniowych i wspólnot mieszkaniowych. Zmiany mają zwiększyć ich możliwości w zakresie zarządzania nieruchomościami oraz reagowania na sytuacje, które mogą utrudniać prawidłowe funkcjonowanie budynków.
Przez lata zarządcy nieruchomości mieli obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa budynków, ale brakowało im skutecznych narzędzi, by wyegzekwować dostęp do mieszkań od osób, które odmawiały współpracy. Taka luka w przepisach mogła przekładać się na realne zagrożenie dla mieszkańców.

Jak wskazuje Główny Urząd Nadzoru Budowlanego, nieprawidłowości dotyczące przewodów wentylacyjnych i spalinowych należą do najpoważniejszych zagrożeń występujących w budynkach wielorodzinnych. Z kolei jak szacuje Ministerstwo Rozwoju i Technologii, uporczywy brak dostępu do mieszkań podczas obowiązkowych, corocznych kontroli może dotyczyć nawet kilkunastu procent nieruchomości znajdujących się w zasobach komunalnych i spółdzielczych. Rosnąca skala zjawiska stała się jednym z powodów podjęcia prac nad zmianą przepisów
Nowe uprawnienia dla pracowników spółdzielni mieszkaniowych. Nawet 5 tys. zł kary za odmowę wpuszczenia do mieszkania
Nowe przepisy mają przede wszystkim wzmocnić pozycję osób odpowiedzialnych za zarządzanie nieruchomościami. Dzięki dodatkowym uprawnieniom spółdzielnie i wspólnoty mają zyskać większe możliwości podejmowania działań w przypadku problemów związanych z korzystaniem z lokali, a także skuteczniejszego egzekwowania obowiązków ciążących na mieszkańcach. Stawką jest nie tylko sprawne zarządzanie budynkiem, ale przede wszystkim bezpieczeństwo osób, które w nim mieszkają.
Czytaj więcej: Sejm podjął decyzję ws. renty wdowiej. Posłowie niemal jednogłośni
Kluczowym elementem przygotowywanego aktu prawnego jest projekt nowelizacji ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego. Nowe regulacje nakładają na lokatora oraz właściciela kategoryczny obowiązek udostępnienia lokalu celem przeprowadzenia okresowej bądź doraźnej kontroli stanu technicznego. Zakres inspekcji obejmuje kluczowe obszary odpowiedzialności: instalacje gazowe, przewodów kominowych, wentylacyjnych, elektrycznych oraz hydraulicznych.

Uporczywe uchylanie się od tego obowiązku przestanie być bezkarne. W przypadku wielokrotnego ignorowania zawiadomień, sprawa trafi do nadzoru budowlanego. Projekt zakłada wprowadzenie kar finansowych kwalifikowanych na podstawie Kodeksu wykroczeń, gdzie wymiar grzywny wynosi od 20 zł do nawet 5000 zł.
Co więcej, nowelizacja zobowiązuje mieszkańców nie tylko do otwarcia drzwi, ale również do bezwzględnego wykonania zaleceń pokontrolnych w wyznaczonym terminie. Dotyczy to m.in. konieczności usunięcia samowolnie zamontowanych przeróbek instalacyjnych czy udrożnienia zatkanych kratkowych wentylacyjnych.
Wprowadzenie rygoru finansowego ma działać prewencyjnie i wyeliminować przypadki lekceważenia terminów inspekcji. Czy jednak kara finansowa okaże się wystarczającym straszakiem na najbardziej opornych mieszkańców? Według analityków rynku nieruchomości, bat finansowy w postaci 5 tys. zł grzywny stanowi próg, który skutecznie zmieni podejście większości dotychczasowych sceptyków, chroniąc jednocześnie sąsiadów przed potencjalnymi skutkami zaniedbań.
W nadzwyczajnych sytuacjach właściciel będzie mieć prawo wejść do lokalu w obecności służb
Prawdziwa rewolucja dotyczy jednak sytuacji nadzwyczajnych oraz skrajnych przypadków braku współpracy. Przepisy precyzują procedury na wypadek awarii wywołującej szkodę lub zagrażającej powstaniem bezpośredniego niebezpieczeństwa, a także w sytuacjach stwarzających ryzyko sanitarne lub pożarowe (np. w przypadku zbieractwa śmieci). W takich okolicznościach zarządca budynku uzyska prawo do wejścia do lokalu nawet pod nieobecność lokatora lub przy jego czynnym oporze.
Działanie to będzie mogło odbyć się w asyście funkcjonariuszy Policji, straży miejskiej, a w razie konieczności - Państwowej Straży Pożarnej. Po przeprowadzeniu niezbędnych czynności serwisowych lub zabezpieczających, zarządca ma prawny obowiązek zabezpieczenia mieszkania oraz znajdującego się w nim mienia do czasu przybycia mieszkańców.
Projektowane rozwiązania mogą mieć znaczenie dla milionów osób mieszkających w budynkach wielorodzinnych. Wokół proponowanych rozwiązań narastają jednak spore kontrowersje prawne i społeczne. Rzecznik Praw Obywatelskich zwraca uwagę na potrzebę zachowania równowagi między bezpieczeństwem budowlanym a konstytucyjną ochroną miru domowego, którą gwarantuje art. 50 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Z kolei organizacje zrzeszające zarządców nieruchomości wskazują, że bez tak stanowczych uprawnień usunięcie groźby wybuchu gazu czy pożaru bywało w praktyce niemożliwe.
Czytaj więcej: Zmiana czasu może wyglądać zupełnie inaczej. Nowa propozycja trafiła do Senatu
Projekt po przejściu uzgodnień międzyresortowych ma trafić do parlamentu, a nowe przepisy prawdopodobnie wejdą w życie w drugiej połowie roku. Pytanie pozostaje jedno: czy nowe regulacje rzeczywiście sprawią, że zamknięte drzwi przestaną być przeszkodą dla kontrolerów? Ostateczny zakres nowych uprawnień będzie jednak zależał od kształtu ustawy przyjętej przez parlament.
Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert