Nowe zasady na Instagramie. Te konta będą miały ograniczony dostęp
Sztuczna inteligencja coraz mocniej zmienia media społecznościowe, a jednym z najbardziej widocznych efektów tej transformacji są wirtualne modelki i influencerzy. Niektórzy z nich wyglądają na tyle realistycznie, że użytkownik może nie zorientować się od razu, że obserwowana osoba w rzeczywistości nie istnieje. Instagram postanowił teraz ograniczyć takie sytuacje i wprowadza nowy obowiązek dla części kont wykorzystujących AI.
Zmiana dotyczy profili przedstawiających osoby wygenerowane przez sztuczną inteligencję, a nie każdego twórcy, który wykorzystuje AI przy przygotowywaniu swoich materiałów. Platforma chce przede wszystkim ograniczyć przypadki, w których syntetyczna postać może być brana za prawdziwego człowieka. To kolejny przykład tego, jak rozwój generatywnej AI wymusza zmiany nie tylko w technologii, lecz także w regulaminach i zasadach funkcjonowania największych platform społecznościowych.
Sztuczna inteligencja stworzyła nowy typ influencera. Marki zyskały kontrolę nad wirtualnymi postaciami
Wirtualni influencerzy nie są już jedynie technologiczną ciekawostką. Są to cyfrowe postacie projektowane tak, aby naśladować wygląd, zachowania i sposób komunikacji tradycyjnych twórców internetowych. Mogą publikować zdjęcia, promować kosmetyki, ubrania czy usługi, współpracować z markami i budować wokół siebie społeczność odbiorców. Rozwój generatywnej sztucznej inteligencji sprawił jednocześnie, że stworzenie realistycznej postaci stało się znacznie prostsze niż jeszcze kilka lat temu.
Dla firm takie rozwiązanie ma konkretne zalety. Wirtualny influencer nie ma własnych poglądów ani prywatnego życia, nie potrzebuje wyjazdu na sesję zdjęciową i może zostać niemal całkowicie podporządkowany strategii komunikacyjnej marki. Badacze wskazują właśnie większą kontrolę nad przekazem oraz potencjalne ograniczenie części kosztów jako jedne z powodów zainteresowania firm cyfrowymi twórcami.

Jednocześnie okazuje się, że sposób, w jaki odbiorcy reagują na wirtualnych influencerów, może być bardzo podobny do reakcji na prawdziwych ludzi. Badanie opublikowane w 2026 roku na grupie 710 osób wykazało, że realizm takich postaci wpływa na zaufanie, stosunek do reklamowanej marki i intencje zakupowe. Badacze zwracają również uwagę na relacje paraspołeczne: odbiorcy mogą stosować wobec cyfrowej postaci społeczne schematy wykorzystywane normalnie w kontaktach z ludźmi.
Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy odbiorca nie wie, że osoba znajdująca się po drugiej stronie ekranu w ogóle nie istnieje. Przegląd 51 badań dotyczących wirtualnych influencerów wskazał, że właśnie autentyczność i przejrzystość mają istotne znaczenie dla zaufania użytkowników.
Podszywanie się i deepfake'i są coraz większym problemem. Przepisy też wymagają przejrzystości AI
Granica między wirtualnym influencerem a treścią wprowadzającą użytkowników w błąd może być cienka. Sama wykreowana od podstaw cyfrowa postać nie musi być oszustwem. Problem pojawia się jednak wtedy, kiedy jej twórcy celowo budują wrażenie, że profil należy do prawdziwego człowieka, albo gdy sztuczna inteligencja służy do podszywania się pod konkretną istniejącą osobę. Szczególnie niebezpieczną odmianą tego zjawiska są deepfake'i przedstawiające celebrytów, polityków czy ekspertów.
Meta od dłuższego czasu rozwija narzędzia służące do identyfikacji tego rodzaju manipulacji. Firma informowała w sierpniu 2026 roku, że wykorzystuje zaawansowane systemy AI do wykrywania kont podszywających się pod osoby publiczne. Według danych spółki zastosowanie nowych mechanizmów doprowadziło do ponad 80-procentowego spadku liczby zgłoszeń dotyczących najczęściej wykorzystywanych wizerunków znanych osób. Polska znalazła się przy tym w pierwszej grupie europejskich państw, w których uruchomiono ulepszony system wykrywania oszustw.

Zmienia się również otoczenie prawne. Od 2 sierpnia 2026 roku zastosowanie mają obowiązki przejrzystości przewidziane w art. 50 unijnego AI Act. Przepisy obejmują m.in. oznaczanie określonych treści wygenerowanych lub zmanipulowanych przez sztuczną inteligencję oraz informowanie odbiorcy o wykorzystaniu AI w przypadku deepfake'ów.
Meta już wcześniej zaczęła oznaczać część wygenerowanych materiałów etykietą "AI info”, a w lipcu 2026 roku poinformowała także o podpisaniu unijnego kodeksu praktyk dotyczącego przejrzystości treści AI.
Nowy obowiązek na Instagramie wpisuje się więc w szerszy trend: użytkownik ma wiedzieć, kiedy ogląda prawdziwego człowieka, a kiedy jego cyfrowy odpowiednik.
Zobacz też: Darmowe prawo jazdy dla uczniów. Nawrocki zapowiedział nową inicjatywę
Instagram zmienia zasady dla influencerów AI. Bez oznaczenia profil może stracić zasięgi
Instagram ogłosił zmianę 31 sierpnia 2026 roku. Dotychczasowa etykieta “AI creator” zostaje zastąpiona bardziej jednoznacznym określeniem ”AI-generated profile”, czyli "profil wygenerowany przez AI”. Ma ono jasno wskazywać, że osoba przedstawiana na koncie została stworzona przy pomocy sztucznej inteligencji i nie jest prawdziwym człowiekiem.
Najważniejsza zmiana nie dotyczy jednak samej nazwy. Instagram będzie ograniczał widoczność profili przedstawiających wygenerowane osoby, jeśli ich właściciele nie zastosują wymaganego oznaczenia. Takie konta mogą zostać wykluczone z rekomendacji, a więc przestać pojawiać się nowym użytkownikom m.in. w miejscach, w których algorytm proponuje treści spoza obserwowanych profili. Dla influencerów oznacza to potencjalnie bardzo poważny spadek zasięgów.
Instagram będzie również sam próbował wykrywać konta wymagające oznaczenia. Jeżeli system uzna profil za przedstawiający sztucznie wygenerowaną osobę, jego właściciel zobaczy odpowiednią informację w statusie konta. Aby odzyskać możliwość pojawiania się w rekomendacjach, będzie mógł włączyć etykietę albo odwołać się od decyzji, jeśli algorytm popełnił błąd. Profile, które prawidłowo oznaczą się z własnej inicjatywy, nie mają być karane ograniczeniem zasięgu tylko dlatego, że wykorzystują wirtualnego influencera.
Nowy regulaminowy obowiązek nie oznacza przy tym konieczności oznaczania każdego konta korzystającego ze sztucznej inteligencji. Osoba wykorzystująca AI np. do edycji zdjęć, przygotowywania grafik czy wspomagania procesu tworzenia nadal może prowadzić profil jako rzeczywisty twórca. Nowa etykieta jest przeznaczona przede wszystkim dla kont, których "bohaterem” jest osoba wygenerowana przez AI.