Jak sprawdzić, czy ktoś wziął na mnie kredyt? Reaguj, zanim komornik zapuka do drzwi
Kradzież danych osobowych nie zawsze daje o sobie znać od razu. Poszkodowany może normalnie korzystać z konta i nie zauważyć niczego niepokojącego, podczas gdy ktoś próbuje w jego imieniu zaciągnąć zobowiązanie. Pierwszym sygnałem problemu bywa dopiero odmowa udzielenia własnego kredytu, wezwanie do zapłaty albo kontakt firmy windykacyjnej. W skrajnych przypadkach sprawa może dojść nawet do postępowania egzekucyjnego, dlatego podejrzeń dotyczących wykorzystania swoich danych nie warto ignorować.
Ryzyko zwiększa między innymi wyciek danych, zgubienie dokumentu tożsamości oraz przekazanie informacji oszustom poprzez phishing. Istnieją jednak narzędzia pozwalające sprawdzić, czy do naszych danych przypisano nieznane zobowiązanie, a od 2024 roku Polacy mają również dodatkową możliwość zabezpieczenia się przed takim oszustwem.
Wystarczy wyciek danych lub phishing. Tak oszuści próbują zaciągnąć kredyt na cudze nazwisko
Wyłudzenie kredytu polega na wykorzystaniu cudzej tożsamości w celu uzyskania pieniędzy. Przestępcy mogą posługiwać się między innymi numerem PESEL, imieniem i nazwiskiem, adresem oraz danymi dowodu osobistego. Informacje zdobywają na różne sposoby – poprzez kradzież dokumentów, fałszywe formularze, wiadomości phishingowe, podszywanie się pod banki czy instytucje, a także w wyniku dużych wycieków baz danych. Niedawny incydent związany z aplikacją MyDr powinien uruchomić w nas lampkę ostrzegawczą.
Czytaj więcej: Wyciek danych dotknął miliony Polaków. Tyle mogą dostać w ramach odszkodowania
Sam wyciek danych nie oznacza jeszcze, że ktoś rzeczywiście wziął na nas kredyt. Powinien jednak zwiększyć czujność. UODO zaleca w takiej sytuacji rozważenie zastrzeżenia numeru PESEL, uważne sprawdzanie wiadomości SMS i e-mail oraz szczególną ostrożność przy podawaniu kolejnych informacji przez internet lub telefon. Oszuści często próbują bowiem połączyć dane z różnych źródeł, aby stworzyć wystarczająco kompletny zestaw do kradzieży tożsamości.

Konsekwencje mogą pojawić się znacznie później. Osoba poszkodowana może dowiedzieć się o zobowiązaniu dopiero wtedy, gdy przyjdzie wezwanie do zapłaty albo wierzyciel rozpocznie działania windykacyjne. Nie oznacza to, że ofiara oszustwa automatycznie staje się odpowiedzialna za cudzy dług. Problem polega jednak na tym, że sprawę trzeba formalnie wyjaśnić i wykazać, że umowy nie zawarła osoba, której dane wykorzystano.
Szczególnie niebezpieczne jest ignorowanie korespondencji. Jeżeli pojawi się pismo z banku, firmy pożyczkowej, sądu czy od komornika dotyczące nieznanego zobowiązania, trzeba zareagować od razu. Czas może mieć znaczenie dla możliwości zakwestionowania poszczególnych czynności.
Jak sprawdzić, czy ktoś wziął kredyt na moje dane? Najważniejszy jest Raport BIK
Podstawowym sposobem weryfikacji jest sprawdzenie informacji zgromadzonych przez Biuro Informacji Kredytowej. Raport BIK pokazuje kredyty, pożyczki, karty kredytowe i limity przypisane do danej osoby przez banki oraz instytucje raportujące do BIK. Można w nim również zobaczyć, kto pytał o nasze dane w związku z procesem kredytowym.
Po założeniu konta i potwierdzeniu tożsamości można pobrać aktualny raport i dokładnie przejrzeć wszystkie widoczne zobowiązania. Szczególną uwagę powinien zwrócić nieznany kredyt, pożyczka, limit albo zapytanie instytucji, z którą nigdy nie mieliśmy kontaktu. Samo zapytanie nie jest jeszcze dowodem wyłudzenia, może mieć legalne wyjaśnienie, ale jeśli nie składaliśmy żadnego wniosku, powinno zostać szybko zweryfikowane.

Raport BIK jest usługą płatną. Istnieje jednak również możliwość skorzystania z prawa wynikającego z RODO i uzyskania bezpłatnej kopii danych raz na sześć miesięcy. Znajdują się w niej między innymi informacje o zobowiązaniach i instytucjach, które przekazały dane. Trzeba jednak liczyć się z tym, że jest to mniej wygodny dokument, a jego przygotowanie może potrwać nawet miesiąc. W sytuacji, w której podejrzewamy trwające oszustwo, szybkość może mieć kluczowe znaczenie.
Można również włączyć Alerty BIK. Wtedy użytkownik otrzymuje powiadomienie, gdy do BIK trafi np. zapytanie związane z wnioskiem kredytowym na jego dane. Pozwala to zareagować jeszcze zanim nieznane zobowiązanie zacznie generować zaległości.
Zobacz też: Katarzyna Grochola ujawniła wysokość renty. Tyle dostaje autorka "Nigdy w życiu!”
Ktoś wziął kredyt na twoje dane? Tak należy działać krok po kroku
Jeżeli w BIK pojawi się zobowiązanie, którego nie rozpoznajemy, nie należy zaczynać od spłacania rat "dla świętego spokoju”. Trzeba jak najszybciej ustalić, w jakiej instytucji doszło do wyłudzenia i zakwestionować zawarcie umowy. BIK rekomenduje również niezwłoczne zawiadomienie policji. Potwierdzenie zgłoszenia może później stanowić istotny dokument podczas wyjaśniania sytuacji z bankiem lub firmą pożyczkową.
W praktyce warto działać w następującej kolejności:
- Sprawdź Raport BIK i ustal, jakie nieznane kredyty, pożyczki lub zapytania pojawiły się na twoich danych.
- Skontaktuj się z bankiem lub pożyczkodawcą, którego nazwa widnieje przy zobowiązaniu, i zgłoś, że umowa została zawarta bez twojej zgody. Informacja o wyłudzeniu może być rozpatrywana w trybie reklamacji.
- Zgłoś podejrzenie przestępstwa policji i zachowaj potwierdzenie zawiadomienia. BIK wskazuje, że po takim zgłoszeniu ofiary wyłudzeń mogą uzyskać wsparcie w dalszym wyjaśnianiu sprawy.
- Zastrzeż numer PESEL w aplikacji mObywatel, przez internet lub w urzędzie gminy. Usługa jest bezpłatna. Od 1 czerwca 2024 roku banki i inne wskazane w przepisach instytucje finansowe mają obowiązek sprawdzać rejestr przed zawarciem umowy kredytu lub pożyczki.
- Jeśli zaginął dokument tożsamości, zastrzeż również dokument i podejmij działania związane z jego utratą.
- Nie ignoruj kolejnych pism, zwłaszcza z sądu, firmy windykacyjnej lub od komornika. Każde powinno zostać przeanalizowane w kontekście zgłoszonego wyłudzenia.
Zastrzeżenie PESEL jest obecnie jednym z najważniejszych zabezpieczeń. Jeżeli numer był zastrzeżony, instytucja finansowa powinna przed udzieleniem kredytu zweryfikować jego status. Oficjalny portal gov.pl wskazuje, że jeżeli mimo aktywnego zastrzeżenia instytucja udzieli takiego finansowania, nie może dochodzić roszczeń wobec osoby, której dane wykorzystano.
Dlatego zabezpieczenie warto stosować nie tylko po stwierdzonym oszustwie. PESEL można pozostawić zastrzeżony na co dzień i czasowo cofnąć blokadę, gdy samemu chce się zaciągnąć kredyt lub pożyczkę, a następnie ponownie ją włączyć.
Najgorszym rozwiązaniem jest założenie, że skoro na koncie bankowym wszystko wygląda normalnie, nikt nie wykorzystał naszych danych. Nieznane zobowiązanie może przez pewien czas pozostawać niewidoczne dla ofiary. Regularne kontrolowanie informacji w BIK, zastrzeżony PESEL i szybka reakcja po każdym wycieku danych osobowych znacząco ograniczają ryzyko, że o problemie dowiemy się dopiero wtedy, gdy pojawi się windykator lub komornik.