biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Twój portfel > Co z podatkiem od smartfona? Mamy komentarz resortu kultury
Radosław Święcki
Radosław Święcki 21.03.2021 01:00

Co z podatkiem od smartfona? Mamy komentarz resortu kultury

Co z podatkiem od smartfona? Mamy komentarz resortu kultury
pixinio

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co się dzieje z podatkiem od smarftona

  • Czy jego wprowadzenie spowoduje, że ceny urządzeń wzrosną

  • Kto może zablokować wprowadzenie podatku

Co z podatkiem od smartfona?

Przypomnijmy, że tzw. opłata reprograficzna, zwana potocznie podatkiem od smartfona to opłata doliczana do ceny urządzeń takich jak np. właśnie smartfony, czy tablety. O podatku tym było głośno latem zeszłego roku, gdy wicepremier, a zarazem minister kultury i dziedzictwa narodowego (kilka miesięcy później jego kompetencje poszerzono również o sport) przyznał w RMF FM, że rząd od kilku lat pracuje nad ustawą o statusie artysty zawodowego. Elementem tej ustawy jest właśnie opłata reprograficzna.

Później temat podatku od smartfona na jakiś czas zniknął. Na nowo stało się o niej głośno kilka tygodni temu, gdy rzecznik rządu Piotr Mueller powiedział w wywiadzie dla Radia Plus, że „jest zielone światło, aby procedować ten temat i ta dyskusja faktycznie w rządzie już się w tej chwili toczy”.

Redakcja Biznes Info zapytała o to co obecnie dzieje się z opłatą Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu. Okazuje się, że ustawa, której - jak wspomniano opłata jest istotnym elementem - jeszcze w tym miesiącu ma trafić do wykazu prac rządu.

- W marcu planowane jest wpisanie ustawy o uprawnieniach artysty zawodowego do wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów. Ustawa przewiduje nowelizację art. 20 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych – informuje naszą redakcję Centrum Informacyjne Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu.

Zapytaliśmy resort, czy zgodne z prawdą są medialne spekulacje wskazujące, iż wysokość opłaty ma wynieść od 3 do 5 proc. wartości opodatkowanego sprzętu. Ministerstwo odpowiada jedynie, że szczegóły ustawy zostaną upublicznione w momencie rozpoczęcia konsultacji społecznych.

[EMBED-11]

Opłata reprograficzna wraca jak bumerang

- Polska jest jednym z ostatnich krajów europejskich, w których nie pobiera się opłaty od nowoczesnych urządzeń elektronicznych, co znacznie osłabia konkurencyjność rodzimych twórców i całego sektora kreatywnego – dodaje w komentarzu dla redakcji Biznes Info Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu.

Przedstawiciele resortu w komentarzu dla naszej redakcji, a także w innych publicznych wypowiedziach jak ognia unikają określenia „podatek”. Cały czas podkreślają, że opłata reprograficzna nie trafi do budżetu państwa czy samorządów, a ma być formą rekompensaty dla twórców za wykorzystywanie ich utworów.

- Przede wszystkim chodzi o to, żeby w Polsce artyści, ludzie kultury (...), żeby przeciętny polski artysta, który ma kłopoty z przeżyciem, a później na ogół ma bardzo niską albo w ogóle nie ma emerytury, mógł funkcjonować w sposób cywilizowany – tłumaczył we wspomnianym wywiadzie dla RMF FM wicepremier Gliński.

Sprzęt zdrożeje? Resort kultury komentuje

Los artystów – zwłaszcza w obecnej sytuacji - jest ważny, ale polscy konsumenci obawiają się, że wprowadzenie opłaty spowoduje, że ceny sprzętu elektronicznego wzrosną. Resort kultury w komentarzu dla naszego portalu sugeruje, że taki scenariusz wcale nie musi się ziścić, powołując się przy tym na zagraniczne doświadczenia.

- Opłata na rzecz uczciwej kultury ponoszona jest przez producentów i importerów sprzętu elektronicznego. Zgodnie z naszą wiedzą, w krajach Europy Zachodniej producenci i importerzy nie przenieśli na konsumenta jej kosztów w sposób, który powodowałby wyższe ceny niż obowiązujące w naszym kraju – podkreśla Centrum Informacyjne Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu.

Tymczasem organizacje zajmujące się prawami konsumentów jak niedawno informowaliśmy przewidują, że w przypadku smartfonów ceny mogą podskoczyć nawet o 300 zł w górę. Zdaniem Bartosza Słupskiego, eksperta ds. handlu, taki scenariusz jest możliwy w przypadku urządzeń wartych 6 tys. zł.

Z wyliczeń zaprezentowanych przez eksperta wynika, że jeśli medialne doniesienia potwierdzą się i opłata reprograficzna osiągnie poziom 5 proc., to w przypadku nie obniżenia przez sprzedawcy marży, każde urządzenie zdrożeje o 50 zł na każdym tysiącu ceny. - Jeśli telefon kosztuje dziś 1000 złotych, to jego cena sięgnie 1050 złotych. Jeśli dziś płacimy za telewizor 2000 złotych, to razem z opłatą będzie kosztował 2100 złotych – wylicza w rozmowie z Money.pl Słupski.

Komentarz resortu kultury może wskazywać, że rozpoczęcie prac nad ustawą, której jednym z elementów jest podatek od smartfona może nastąpić w niedługim czasie. Może się jednak okazać, że owe prace pójdą na marne. Powód? Prezydenckie weto. Money.pl przypomina, że prezydent Andrzej Duda zapowiedział w czerwcu zeszłego roku, że nie zgodzi się na wprowadzenie takiego podatku.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Tagi: Opłata Polska
Wybór Redakcji
Ciasto w sklepie
Tak oszukują na ciastkach i wypiekach. Producenci wciskają kit, a ty nadal za to płacisz
Nowe opłaty w abonamencie RTV od 2027 roku fot. Gemini
Wielkie zmiany w abonamencie RTV od 2027 roku. Zapłacą nawet ci, którzy dziś unikają opłat
Dom podwórko
Lepiej pozbądź się takich dekoracji sprzed domu. 1000 zł kary za każdy dzień
ZUS
ZUS kontroluje seniorów. Niektórzy stracą 13. emeryturę
faktury
Masz te opłaty na rachunku za prąd? Na fakturze kryje się więcej niż samo zużycie
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: