Po latach pracy w Irlandii wróciła do Polski na emeryturę. Tyle skarbówka kazała jej zapłacić
Powrót do ojczyzny po latach pracy za granicą miał być początkiem spokojnej jesieni życia. Zderzenie z krajowym fiskusem przyniosło jednak gorzkie rozczarowanie. Przekonała się o tym Polka pobierająca emeryturę z Irlandii. Gdy wypłaciła swoje pieniądze, urząd skarbowy błyskawicznie się odezwał.
- Tak działa polski system podatkowy
- Emerytura zagraniczna a polskie przepisy
- Tak zareagował urząd skarbowy
Tak działa polski system podatkowy
Polski system podatkowy opiera się na zasadzie rezydencji. Oznacza to, że każda osoba posiadająca centrum interesów życiowych nad Wisłą lub przebywająca tu dłużej niż 183 dni w roku podatkowym, musi rozliczać przed polskim fiskusem swoje globalne dochody. Wysokość daniny uzależniona jest od skali podatkowej, podstawowa stawka wynosi 12 proc. do progu 120 tysięcy złotych, a nadwyżka podlega opodatkowaniu stawką 32 proc. Taka konstrukcja przepisów sprawia, że podatki w Polsce bywają sporym wyzwaniem dla osób powracających z emigracji, które przyzwyczaiły się do odmiennych regulacji.
Różnice te są szczególnie widoczne, gdy zestawimy emeryturę w Polsce z rozwiązaniami funkcjonującymi w innych państwach. Krajowy system bazuje na obowiązkowych składkach do ZUS, z których wyliczana jest comiesięczna wypłata. Choć seniorzy korzystają z kwoty wolnej (30 tysięcy złotych rocznie), to świadczenie co do zasady podlega opodatkowaniu. Tymczasem w wielu krajach Europy państwo mocno promuje prywatne filary. Oferują one bardzo korzystne zwolnienia przy wypłacie kapitału, by zachęcić do samodzielnego odkładania na starość. Różnice te bywają źródłem kłopotów dla nieświadomych reemigrantów.

W praktyce oznacza to, że osoba wracająca do kraju po kilku czy kilkunastu latach pracy za granicą powinna dokładnie przeanalizować swoją sytuację podatkową. Kluczowe znaczenie mają tu umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania zawarte przez Polskę z innymi państwami, które określają, gdzie i w jaki sposób opodatkowane są emerytury oraz inne świadczenia. W zależności od kraju źródła dochodu zastosowanie może mieć metoda wyłączenia z progresją albo metoda proporcjonalnego odliczenia, co realnie wpływa na wysokość należnej daniny w Polsce. Brak świadomości tych zasad może prowadzić do zaległości podatkowych, konieczności składania korekt zeznań czy zapłaty odsetek.
Emerytura zagraniczna a polskie przepisy
Zupełnie inaczej do kwestii zabezpieczenia na starość podchodzi Dublin. Irlandzka emerytura często opiera się na rachunkach PRSA (Personal Retirement Savings Account). Jest to niezwykle popularny i wspierany przez tamtejszy rząd mechanizm długoterminowego oszczędzania. Zgodnie z lokalnym prawem, po ukończeniu 60. roku życia, posiadacz takiego konta może jednorazowo i w pełni legalnie wypłacić 25 proc. zgromadzonych środków bez konieczności uiszczania jakiegokolwiek podatku dochodowego. Ta bezkarna wypłata kapitału jest ogromnym ułatwieniem dla tamtejszych seniorów, pozwalając im na swobodne dysponowanie znaczną kwotą na początku jesieni życia.

Sprawy komplikują się jednak, gdy w grę wchodzą przepisy transgraniczne. Pewna Polka wróciła z Irlandii do Polski na stałe, stając się tym samym polskim rezydentem podatkowym. Kobieta, korzystając ze swoich nabytych praw, wypłaciła wspomniane 25 proc. środków ze swojego irlandzkiego rachunku. Zgodnie z lokalnymi wytycznymi w Dublinie operacja ta była zwolniona z opłat. Niestety, posiadanie centrum interesów życiowych w kraju nad Wisłą oznaczało dla niej obowiązek uwzględnienia tego dochodu w rocznej deklaracji PIT. Choć umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania chroni przed płaceniem daniny dwukrotnie, to w tym przypadku zastosowanie miały bezwzględne reguły krajowego urzędu, dla którego zagraniczne zwolnienia nie są wiążące.
W praktyce oznacza to, że choć Dublin formalnie pozwala na "bezzwrotne” korzystanie z części zgromadzonych oszczędności, powrót do Polski wymaga już bardziej ostrożnego planowania finansowego. Osoby w podobnej sytuacji muszą liczyć się z koniecznością rozliczenia tej wypłaty w polskim systemie podatkowym, co może skutkować obowiązkiem zapłaty podatku od kwoty, która w Irlandii była całkowicie wolna od daniny.
Zobacz też: Tysiące Polaków dostaną w marcu list z ZUS-u. W środku kluczowe decyzje
Tak zareagował urząd skarbowy
Dlaczego zatem krajowa skarbówka postanowiła nałożyć podatek od irlandzkiej emerytury, skoro w kraju źródła była ona z niego zwolniona? Odpowiedź kryje się w sztywnej definicji świadczeń zawartej w polskich ustawach. Urzędnicy uznali, że wypłata kapitału z rachunku PRSA nie ma charakteru klasycznej emerytury z obowiązkowego systemu ubezpieczeń społecznych, do której odnosi się umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania. W oczach fiskusa był to po prostu zwykły zwrot środków zebranych w ramach prywatnego, dobrowolnego ubezpieczenia lub rachunku oszczędnościowego. A od takich zysków kapitałowych w Polsce należy odprowadzić należność do budżetu państwa.
Skutki takiej interpretacji okazały się dla powracającej bardzo bolesne. Zamiast cieszyć się z legalnie wypracowanych i, w jej mniemaniu, nieopodatkowanych oszczędności, kobieta musiała odprowadzić solidną daninę do krajowego urzędu skarbowego. Sytuacja ta dobitnie pokazuje, jak niebezpieczny może być brak wcześniejszego rozeznania w gąszczu transgranicznych przepisów finansowych. Decydując się na reemigrację i przeniesienie swoich życiowych interesów do ojczyzny, warto skonsultować się z doradcą, aby uniknąć przykrych niespodzianek na etapie składania rocznej deklaracji. Przypadek ten to również wyraźny sygnał, że urzędy bardzo wnikliwie weryfikują przepływy zagranicznego kapitału, nie pozostawiając miejsca na taryfę ulgową.