Z tej ulgi w PIT wciąż niewielu korzysta, choć wystarczy mieć samochód. Zyskasz nawet 4560 zł
Rozliczenie rocznego PIT to dla wielu podatników moment, w którym można realnie zmniejszyć należny podatek. Wciąż jednak spora część ulg pozostaje niewykorzystana, choć przepisy jasno na to pozwalają. Jedna z nich dotyczy właścicieli samochodów i może przynieść nawet 4 560 zł odliczenia. Sprawdzamy, kto ma do niej prawo i na jakich zasadach.
- Masz samochód i rozliczasz PIT? Ta ulga wciąż umyka wielu Polakom
- Ulga rehabilitacyjna a samochód. Co dokładnie wolno odliczyć w PIT
- Można odliczyć nawet 4 560 zł. Ten warunek decyduje
- Tych dokumentów może zażądać urząd skarbowy. Na to trzeba uważać
Masz samochód i rozliczasz PIT? Ta ulga wciąż umyka wielu Polakom
Każdego roku podatnicy składają zeznania PIT, a wraz z nimi mają możliwość skorzystania z ulg przewidzianych w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych. W praktyce jednak - jak wynika z analiz doradców podatkowych - część z tych preferencji nie jest wykorzystywana, często z powodu braku wiedzy lub obawy przed błędem w rozliczeniu. Tymczasem przepisy jasno określają, komu i na jakich warunkach przysługują konkretne odliczenia.
Jedną z najczęściej pomijanych preferencji jest ulga rehabilitacyjna, w ramach której możliwe jest m.in. odliczenie wydatków związanych z używaniem samochodu osobowego. Jak wskazuje Infor.pl, ulga ta dotyczy zarówno osób z orzeczeniem o niepełnosprawności, jak i podatników utrzymujących osoby niepełnosprawne, np. dzieci lub współmałżonków. Co istotne, nie chodzi tu o zakup pojazdu, lecz o jego codzienne użytkowanie w związku z rehabilitacją lub ułatwianiem wykonywania czynności życiowych.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, limit odliczenia wynosi 2 280 zł rocznie na jednego podatnika, jednak w określonych sytuacjach łączna kwota może być znacznie wyższa.

Ulga rehabilitacyjna a samochód. Co dokładnie wolno odliczyć w PIT
Ulga na samochód nie funkcjonuje jako osobna preferencja podatkowa, lecz jest elementem ulgi rehabilitacyjnej. Przysługuje ona osobom niepełnosprawnym, które są właścicielami lub współwłaścicielami samochodu osobowego, a także podatnikom mającym na utrzymaniu osobę niepełnosprawną i używającym pojazdu w związku z jej potrzebami. Kluczowe jest, aby samochód był wykorzystywany do celów związanych z rehabilitacją lub codziennym funkcjonowaniem tej osoby.
Przepisy nie wymagają, aby podatnik dokumentował każdy pojedynczy wydatek na paliwo, naprawy czy ubezpieczenie. Odliczenie ma charakter ryczałtowy, a jego maksymalna wysokość została ustawowo ograniczona do 2 280 zł rocznie. Jednocześnie, organy skarbowe mogą zażądać dokumentów potwierdzających prawo do ulgi, takich jak orzeczenie o niepełnosprawności czy dowód posiadania pojazdu.
W praktyce oznacza to, że z ulgi mogą skorzystać m.in. rodzice dzieci z niepełnosprawnościami, którzy regularnie dowożą je na leczenie, rehabilitację czy zajęcia terapeutyczne. Co ważne, warunkiem jest faktyczne utrzymywanie osoby niepełnosprawnej oraz spełnianie kryteriów dochodowych określonych w ustawie.
Można odliczyć nawet 4 560 zł. Ten warunek decyduje
Choć podstawowy limit ulgi na samochód wynosi 2 280 zł, w określonych sytuacjach możliwe jest podwojenie tej kwoty. Dzieje się tak wtedy, gdy z ulgi korzysta dwóch podatników - najczęściej oboje rodzice - którzy spełniają warunki do odliczenia i każdy z nich składa odrębne zeznanie podatkowe. W takiej sytuacji każdy z rodziców może odliczyć pełny limit, co daje łącznie 4 560 zł.
To rozwiązanie ma szczególne znaczenie dla rodzin wychowujących dzieci z niepełnosprawnościami. Pod warunkiem, że oboje rodzice uzyskują dochody i faktycznie ponoszą wydatki związane z użytkowaniem samochodu, mogą oni skorzystać z ulgi niezależnie od siebie. Fiskus dopuszcza takie rozliczenie, o ile spełnione są wszystkie ustawowe przesłanki.
Warto przy tym pamiętać, że odliczenie pomniejsza dochód, a nie sam podatek. Oznacza to, że realna korzyść zależy od stawki podatkowej, według której rozlicza się podatnik. Mimo to ulga na samochód pozostaje jedną z najbardziej korzystnych i jednocześnie niedocenianych preferencji podatkowych dostępnych w rocznym PIT. Jednak aby skorzystać z ulgi trzeba spełnić określone warunki i przedstawić odpowiednie dokumenty.

Tych dokumentów może zażądać urząd skarbowy. Na to trzeba uważać
Istotne znaczenie ma poprawne ujęcie ulgi w rocznym zeznaniu podatkowym. Najczęściej odbywa się to poprzez załącznik PIT/O, który dołącza się do deklaracji PIT. W określonych przypadkach fiskus może zażądać dodatkowych dokumentów potwierdzających, że samochód był faktycznie wykorzystywany do celów związanych z rehabilitacją lub z codziennym funkcjonowaniem osoby z niepełnosprawnością.
Należy także przedstawić dowód poniesienia wydatków - choć w praktyce do odliczenia samej kwoty nie trzeba dokumentować każdego wydatku paliwa, warto jednak zachować najważniejsze rachunki związane z eksploatacją samochodu np. naprawy czy ubezpieczenia. Ostatnim udokumentowanym warunkiem są dowody potwierdzające prawo do ulgi - np. orzeczenie o niepełnosprawności czy dokumenty potwierdzające, że osoba podatnika jest opiekunem osoby niepełnosprawnej.
Na żądanie organów skarbowych podatnik musi przedstawić dowody potwierdzające prawo do ulgi, w tym dokumenty takie jak np. polisa OC lub dowód rejestracyjny samochodu.
Co ważne, odliczenie dotyczy dochodu w PIT, nie zaś bezpośrednio zwrotu podatku - chodzi o pomniejszenie podstawy opodatkowania, co przekłada się na niższy podatek do zapłaty.