Nowe butelkomaty wchodzą do Polski, ale nie wypłacą kaucji. Oddajesz butelki i dostajesz coś zupełnie innego
System kaucyjny ma zachęcać konsumentów do zwracania opakowań po napojach zamiast wyrzucania ich do odpadów zmieszanych. W Polsce rozwiązanie działa od niedawna i stopniowo obejmuje kolejne sklepy oraz produkty. Okazuje się jednak, że nie każdy butelkomat służy do odzyskiwania pieniędzy. W jednym z miejsc ustawiono urządzenie, które działa na zupełnie innych zasadach.
Zwrot opakowania kojarzy się przede wszystkim z otrzymaniem kaucji zapłaconej przy zakupie napoju. W przypadku nietypowego urządzenia chodzi jednak o coś innego. Butelki trafiają do recyklingu, ale osoba, która je przynosi, nie otrzymuje za nie pieniędzy.
System kaucyjny w Europie. Miliony opakowań wracają do obiegu
Systemy kaucyjne funkcjonują w wielu państwach europejskich i należą do najczęściej stosowanych rozwiązań mających zwiększać poziom zbiórki opakowań po napojach. Ich podstawowa zasada jest prosta: przy zakupie produktu konsument płaci dodatkową kaucję, a po zwróceniu pustego opakowania otrzymuje ją z powrotem.
Rozwiązania tego typu działają m.in. w: Niemczech, Norwegii, Szwecjii, Finlandii, Danii, Estonii i Litwie. Poszczególne państwa różnią się zakresem systemu, wysokością kaucji oraz sposobem przyjmowania opakowań, ale cel pozostaje podobny: zwiększenie poziomu odzysku surowców i ograniczenie ilości odpadów trafiających do środowiska.

Jednym z najlepiej znanych przykładów są Niemcy. Tamtejszy system obejmuje zarówno jednorazowe, jak i część wielorazowych opakowań po napojach. Konsument może zwrócić opakowanie w automacie lub w punkcie przyjmowania butelek, a następnie odzyskać zapłaconą wcześniej kwotę.
Kaucja pełni funkcję ekonomicznej zachęty. Pieniądze są niejako "zamrożone” do momentu zwrotu opakowania, dlatego konsument ma konkretny powód, aby nie wyrzucać go razem z innymi odpadami. W efekcie opakowania mogą być zbierane osobno i trafiać do dalszego przetwarzania.
Systemy kaucyjne mają także znaczenie dla jakości surowca. Oddzielne zbieranie butelek i puszek ogranicza ich zanieczyszczenie innymi odpadami, co może ułatwiać późniejszy recykling. Ostateczny efekt zależy jednak od konstrukcji systemu, liczby punktów zwrotu i tego, jak chętnie konsumenci korzystają z rozwiązania.
System kaucyjny w Polsce. Jak działa i ile wynosi kaucja?
Polski system kaucyjny zaczął działać 1 października 2025 roku. Rozwiązanie obejmuje określone rodzaje opakowań po napojach i opiera się na zasadzie, że konsument płaci kaucję przy zakupie, a następnie może ją odzyskać po zwróceniu pustego opakowania w odpowiednim punkcie.
System obejmuje jednorazowe butelki plastikowe o pojemności do 3 litrów, puszki metalowe do 1 litra oraz szklane butelki wielokrotnego użytku do 1,5 litra. Opakowania objęte systemem powinny mieć odpowiednie oznaczenie informujące o pobraniu kaucji.
Wysokość kaucji jest uzależniona od rodzaju opakowania. Za plastikową butelkę lub puszkę wynosi 50 groszy, natomiast za szklaną butelkę wielorazową 1 zł. Konsument otrzymuje pieniądze z powrotem po oddaniu opakowania w punkcie objętym systemem. Co istotne, przy zwrocie nie trzeba przedstawiać paragonu. Opakowanie powinno jednak spełniać wymagania systemu, m.in. posiadać czytelny znak kaucji oraz kod pozwalający na jego identyfikację.

System ma zwiększyć poziom zbiórki opakowań po napojach i ograniczyć ich obecność wśród innych odpadów. Ma również pomóc w realizacji unijnych celów dotyczących selektywnej zbiórki i recyklingu tworzyw sztucznych.
Dla konsumentów oznacza to nowy element codziennych zakupów. Kaucja zwiększa kwotę płaconą przy zakupie napoju, ale nie jest dodatkowym kosztem, jeżeli opakowanie zostanie później zwrócone. Pieniądze można odzyskać właśnie dzięki oddaniu pustej butelki lub puszki.
Zobacz też: Papier wcale nie do niebieskiego worka. W tym przypadku nawet 5 tys. zł kary
Butelkomat przyjmuje butelki, ale nie oddaje pieniędzy. Jak działa?
Nietypowy butelkomat działa na lotnisku Kraków-Balice. Urządzenie znajduje się w sklepie Relay na poziomie 0 terminala, czyli w ogólnodostępnej części portu, z której można skorzystać jeszcze przed kontrolą bezpieczeństwa. Pasażerowie mogą wrzucać do niego puszki i plastikowe butelki, ale w zamian nie otrzymują pieniędzy.
Zamiast zwrotu kaucji urządzenie wspiera akcję ekologiczną. Jak informuje portal Rynek Lotniczy, na ekranie pojawia się komunikat, że za każde 20 oddanych opakowań zostanie posadzone jedno drzewo. Pasażer przekazuje więc opakowanie do zbiórki, a korzyść ma mieć charakter środowiskowy, a nie finansowy.
Lokalizacja automatu nie jest przypadkowa. Na lotnisku pasażerowie często kupują wodę i inne napoje, a przed podróżą lub po jej zakończeniu pozostają z pustymi opakowaniami. Butelkomat pozwala przekazać je do zbiórki zamiast wyrzucać do zwykłego kosza.
Trzeba jednak odróżnić takie urządzenie od punktu obsługującego oficjalny system kaucyjny. Sam fakt, że butelkomat przyjmuje plastikową butelkę czy puszkę, nie oznacza jeszcze, że można w nim odzyskać pobraną wcześniej kaucję. Jeżeli opakowanie nie było objęte systemem kaucyjnym, nie ma również kwoty, którą konsument mógłby odzyskać.
Inaczej wygląda sytuacja w przypadku opakowań oznaczonych symbolem systemu kaucyjnego, za które przy zakupie została pobrana dodatkowa opłata. Posadzenie drzewa nie zastępuje należnego zwrotu kaucji, konsument powinien móc odzyskać pieniądze poprzez zwrot opakowania w punkcie działającym w ramach systemu. Dlatego przed wrzuceniem butelki lub puszki do nietypowego automatu warto sprawdzić, na jakich zasadach działa konkretne urządzenie.