Do koperty włożyli 400 zł. Tak zareagowała para młoda. Ekspert komentuje
Sezon weselny co roku przynosi ten sam dylemat: ile pieniędzy powinno znaleźć się w kopercie dla nowożeńców? Rosnące koszty organizacji przyjęć sprawiają, że kwoty wręczane jako prezent również idą w górę. Nie istnieje jednak oficjalny cennik, a oczekiwania mogą bardzo różnić się w zależności od rodziny, relacji z parą młodą i możliwości finansowych gości. Jedna z ostatnich historii opisana w internecie ponownie rozpaliła dyskusję o tym, gdzie kończy się zwyczaj, a zaczyna presja.
Gotówka pozostaje przy tym zdecydowanie najpopularniejszą formą prezentu ślubnego. Badania pokazują, że Polacy częściej wolą wręczyć pieniądze niż kupować wyposażenie domu czy inne kosztowne przedmioty. Znacznie mniej zgodności pojawia się wtedy, gdy trzeba wskazać konkretną sumę.
Pieniądze w kopercie wyparły tradycyjne prezenty. Większość par woli sama zdecydować, na co je wyda
Jeszcze kilkanaście lat temu na wesela częściej kupowano zastawy, sprzęt AGD czy inne elementy wyposażenia mieszkania. Dziś model ten wyraźnie się zmienił. W raporcie "Ślubne prezenty Polaków. Trendy 2026” przygotowanym na podstawie badania UCE Research i Briju 41,3 proc. respondentów wskazało gotówkę połączoną z drobnym symbolicznym upominkiem jako najlepszy prezent od najbliższej rodziny lub świadka. Kolejne 32,8 proc. wybrało samą gotówkę. Łącznie rozwiązania oparte na pieniądzach wskazało więc ponad 74 proc. badanych.
Znacznie mniejszą popularnością cieszyły się prezenty rzeczowe. Kartę podarunkową wybrało 6,1 proc. ankietowanych, wyposażenie domu 4,2 proc., voucher na przeżycie 3,4 proc., elektronikę 2,3 proc., a biżuterię 1,8 proc.

Gotówka daje młodej parze większą swobodę - może zostać przeznaczona na podróż poślubną, mieszkanie, spłatę części kosztów przyjęcia albo inne wspólne wydatki. Jednocześnie właśnie jej popularność sprawia, że przed każdym weselem wraca pytanie o wysokość koperty.
Nie ma tutaj jednej powszechnie przyjętej stawki. Znaczenie ma zarówno stopień pokrewieństwa z nowożeńcami, jak i to, czy na przyjęcie idziemy sami, z partnerem albo całą rodziną.
Wesela mocno podrożały, ale koszt „talerzyka” nie jest jedyną wskazówką przy ustalaniu prezentu
Presję na coraz grubsze koperty zwiększają rosnące ceny organizacji przyjęć. W 2026 roku standardowa cena tzw. talerzyka często wynosi około 280-400 zł za osobę, a w dużych miastach czy obiektach premium może przekraczać 500 zł. W najbardziej kosztownych lokalach stawki sięgają nawet 700 zł i więcej.
Sam talerzyk nie jest przy tym pełnym kosztem wesela. Para młoda płaci również za fotografa, muzykę, dekoracje, tort, stroje, kwiaty, alkohol czy dodatkowe atrakcje. Przy przyjęciu na około 100 osób całkowity budżet może dziś wynosić od kilkudziesięciu do ponad 100 tys. zł.

Nie oznacza to jednak, że goście mają obowiązek zwrócić nowożeńcom koszt swojego udziału w imprezie. Z danych przytoczonych przez "Fakt” wynika, że przy ustalaniu wartości prezentu 41 proc. badanych kieruje się przede wszystkim relacją z parą młodą, a 32 proc. bierze pod uwagę własną sytuację finansową. Koszt talerzyka wskazało tylko 8 proc. respondentów.
Najczęściej deklarowaną kwotą było 701-1000 zł od osoby - taki przedział wskazało 23 proc. badanych. 18 proc. wybierało 401-500 zł, 13 proc. 501-700 zł, a 11 proc. 301-400 zł.
Zobacz też: Siatkarze zagrają o złoto. Po turnieju mogą dostać dodatkowe pieniądze od państwa
Dali 400 zł od pary. Ekspert mówi, czy taka koperta na wesele jest dziś za mała
Dyskusję wywołała historia opisana na jednej z internetowych grup ślubnych. Kobieta poinformowała, że razem z partnerem wręczyła nowożeńcom 400 zł, ponieważ właśnie na taki wydatek mogli sobie pozwolić. Po weselu miała jednak dowiedzieć się, że para młoda komentowała i wyśmiewała wysokość ich prezentu.
Wedding planner Dariusz Zwadowski przyznał w rozmowie z "Faktem”, że w obecnych realiach 400 zł od dwóch osób wiele osób uznałoby za raczej skromną kwotę. Jednocześnie podkreślił, że wysokość koperty powinna zależeć przede wszystkim od możliwości finansowych konkretnego gościa, a nie od nieformalnego obowiązku pokrycia kosztów przyjęcia.
Ekspert zwraca uwagę, że nie istnieje oficjalny "cennik” prezentów weselnych. Inna kwota może być naturalna w przypadku rodzeństwa czy bardzo bliskich przyjaciół, a inna przy dalszej znajomości. Znaczenie ma również obecność osoby towarzyszącej, zapewniony przez młodych nocleg czy transport.
Zwadowski odradza też zadłużanie się tylko po to, by włożyć do koperty kwotę zgodną z oczekiwaniami otoczenia. Jego zdaniem prezent powinien być na tyle hojny, na ile pozwala budżet gościa, ale nie powinien powodować problemów finansowych przez kolejne tygodnie.
W praktyce 400 zł od pary jest obecnie kwotą niższą niż ta deklarowana przez dużą część badanych. Nie zmienia to faktu, że weselna koperta pozostaje prezentem, a jej wysokość zależy ostatecznie od relacji z nowożeńcami i możliwości finansowych zaproszonych osób.
Dla mnie zasada dobrego tonu jest bardzo prosta: gość daje tyle, ile może i uważa za właściwe, a para młoda przyjmuje prezent z wdzięcznością. Jeżeli dzień po weselu siadamy z kalkulatorem i sprawdzamy, który z naszych bliskich "się zwrócił", to chyba po drodze zgubiliśmy coś znacznie ważniejszego niż kilkaset złotych — sens tego, dlaczego w ogóle chcieliśmy mieć tych ludzi obok siebie - podsumowuje Dariusz Zwadowski.
