Siatkarze zagrają o złoto. Po turnieju mogą dostać dodatkowe pieniądze od państwa
Reprezentacja Polski w siatkówce jest o krok od kolejnego wielkiego sukcesu. Biało-czerwoni pokonali Słowenię 3:0 i awansowali do finału mistrzostw Europy, dzięki czemu są już pewni co najmniej srebrnego medalu. Wynik ostatniego spotkania będzie miał znaczenie nie tylko dla miejsca na podium. Przepisy pozwalają bowiem ministrowi sportu przyznawać zawodnikom dodatkowe nagrody finansowane z budżetu państwa.
Wysokość takich nagród nie jest ustalana dowolnie. Rozporządzenie określa maksymalne stawki dla poszczególnych miejsc, a podstawą obliczeń jest obowiązujące w danym roku minimalne wynagrodzenie. Dopiero końcowy rezultat turnieju pokaże więc, do jakiej maksymalnej kwoty będą mogli zostać nagrodzeni polscy siatkarze.
Polacy znów zagrają o złoto mistrzostw Europy. Medal mają już zagwarantowany
Polska przystępowała do tegorocznych mistrzostw Europy jako obrońca tytułu. Po fazie grupowej biało-czerwoni przeszli przez kolejne rundy pucharowe, w ćwierćfinale pokonując Niemców 3:0. Następnie przenieśli się do Mediolanu, gdzie w piątkowym półfinale czekała na nich reprezentacja Słowenii.
Także to spotkanie zakończyło się zwycięstwem Polski bez straty seta. Podopieczni Nikoli Grbicia wygrali 3:0 i tym samym zapewnili sobie miejsce w sobotnim finale. Oznacza to, że reprezentacja zakończy EuroVolley 2026 ze złotym albo srebrnym medalem. Rywala ma wyłonić drugi półfinał pomiędzy Francją i Finlandią.

Sukces sportowy może mieć również wymiar finansowy. Nagrody wypłacane przez państwo nie są jednak tym samym co premie, które mogą pochodzić od Polskiego Związku Piłki Siatkowej, sponsorów czy innych partnerów reprezentacji. To osobne źródła pieniędzy, działające według własnych zasad.
Państwowe nagrody wynikają natomiast z ustawy o sporcie i rozporządzenia określającego stawki za wybitne osiągnięcia. Ich wysokość zależy przede wszystkim od rangi zawodów i miejsca zajętego przez zawodnika.
Minister może przyznać nagrodę z budżetu państwa. Jej wysokość zależy od wyniku
Ustawa o sporcie pozwala ministrowi właściwemu do spraw kultury fizycznej przyznawać ze środków budżetu państwa nagrody pieniężne osobom fizycznym za wybitne osiągnięcia sportowe. Może to zrobić z własnej inicjatywy albo na wniosek właściwego polskiego związku sportowego. Sama obecność na podium nie oznacza więc automatycznej wypłaty maksymalnej możliwej kwoty.
Siatkówka należy do sportów znajdujących się w programie igrzysk olimpijskich. Dla takich dyscyplin przepisy przewidują przy mistrzostwach Europy różne limity w zależności od miejsca. Za złoto nagroda może wynosić do 4,79-krotności podstawy, za srebro do 2,66-krotności, a za brąz do 1,60-krotności.

Podstawą nie jest przy tym dowolna kwota ustalana przed turniejem. Od 2025 roku ustawa o sporcie wiąże ją z minimalnym wynagrodzeniem za pracę. W 2026 roku płaca minimalna wynosi 4806 zł brutto, zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 11 września 2025 roku.
Zmiana tego mechanizmu sprawiła, że wraz ze wzrostem minimalnej pensji rosną również maksymalne wartości nagród sportowych. W przypadku tegorocznych mistrzostw Europy można już dokładnie policzyć, jak wyglądają limity dla każdego miejsca na podium.
Zobacz też: Prezydent podpisał ważną ustawę podatkową. Nowe zasady już od przyszłego roku
Złoto może oznaczać ponad 23 tys. zł dla zawodnika. Za srebro limit jest znacznie niższy
Jeżeli polscy siatkarze wygrają finał mistrzostw Europy, maksymalna państwowa nagroda dla jednego zawodnika może wynieść 23 020,74 zł brutto. To wynik pomnożenia tegorocznej podstawy 4806 zł przez współczynnik 4,79 przewidziany za pierwsze miejsce w mistrzostwach Europy w dyscyplinie olimpijskiej.
Srebrny medal oznacza niższy limit. Przy 2,66-krotności podstawy maksymalna nagroda wynosi 12 783,96 zł brutto na zawodnika. Ponieważ Polska awansowała już do finału, właśnie te dwa warianty pozostają aktualne przed ostatnim spotkaniem turnieju.
Dla porównania przepisy przewidują za trzecie miejsce 1,60-krotności podstawy, czyli w 2026 roku 7689,60 zł brutto. Tego wariantu polska reprezentacja nie musi już jednak brać pod uwagę po zwycięstwie nad Słowenią.
Kwoty są górnymi limitami, a nie należnościami automatycznie wypłacanymi każdemu reprezentantowi. Ustawa mówi, że minister może przyznać nagrodę, a ostateczna wysokość może być niższa od maksymalnej.
Państwowe pieniądze nie muszą być przy tym jedyną premią za turniej. Dodatkowe nagrody mogą pochodzić od PZPS i sponsorów reprezentacji, a ich wysokość nie wynika z rozporządzenia ministra sportu.
Po piątkowym półfinale jedno jest już pewne: polscy siatkarze zakończą turniej z medalem. Dopiero sobotni finał zdecyduje jednak, czy w przypadku państwowej nagrody zastosowanie będzie mógł mieć limit przewidziany za pierwsze, czy za drugie miejsce.
