Pierwsze przymrozki jeszcze w październiku. Możliwy również śnieg. IMGW wskazuje termin
Nad Polskę nadciąga wyraźne ochłodzenie. Po wyjątkowo ciepłym początku października temperatura zacznie gwałtownie spadać, a w wielu regionach kraju pojawią się warunki sprzyjające pierwszym przymrozkom. Niewykluczone są także opady śniegu.
Choć za oknem wciąż możemy cieszyć się jesienną aurą, prognozy wskazują, że sytuacja w pogodzie zacznie się zmieniać. Na horyzoncie pojawia się fala chłodnego powietrza, która przyniesie znacznie niższe temperatury zwłaszcza nocą.
Zima powoli zbliża się do Polski. IMGW pokazało prognozę na październik
Kalendarzowa jesień dopiero się rozpoczęła, ale najnowsze prognozy pokazują, że w kolejnych tygodniach mogą pojawiać się coraz wyraźniejsze akcenty zimowej pogody. Nie oznacza to jednak, że cała Polska w najbliższym czasie zostanie przykryta śniegiem. Prognozy długoterminowe wskazują przede wszystkim na możliwość występowania krótkich epizodów chłodu, przymrozków oraz opadów śniegu w wyżej położonych regionach.
Z najnowszej czteromiesięcznej prognozy IMGW wynika, że średnia temperatura w październiku 2026 roku w całym kraju powinna mieścić się w zakresie normy wieloletniej z lat 1991–2020. Podobnie ma wyglądać sytuacja z miesięczną sumą opadów, choć na północnym zachodzie kraju możliwe są opady powyżej normy. IMGW podkreśla przy tym, że prognoza długoterminowa pokazuje średnie warunki dla całego miesiąca, a nie pogodę każdego dnia. Oznacza to, że nawet w miesiącu mieszczącym się w normie mogą wystąpić krótkie i znacznie chłodniejsze okresy.

Jeszcze ciekawiej wyglądają prognozy dotyczące początku zimy. Według danych IMGW listopad ma przynieść w całym kraju średnią temperaturę powyżej normy wieloletniej. Podobnie zapowiadany jest grudzień. Nie wyklucza to jednak pojedynczych incydentów zimowych. Suma opadów może być wyższa od normy m.in. na północy oraz w pasie od Opolszczyzny po Podkarpacie. IMGW zastrzega jednak, że taka prognoza nie przesądza, czy opady będą śniegiem, czy deszczem.
Pierwsze przymrozki już w październiku. Prognozy wskazują konkretny termin
Najbliższe dni przyniosą jeszcze stosunkowo łagodną pogodę, ale sytuacja ma się zmieniać wraz z napływem chłodniejszego powietrza. Według aktualnych prognoz największego ochłodzenia należy spodziewać się 13 i 14 października. Właśnie wtedy temperatura może miejscami spaść poniżej zera, a pierwsze tej jesieni przymrozki staną się znacznie bardziej powszechne.
Prognozy wskazują, że szczególnie narażone będą północne i północno-wschodnie rejony kraju, a także tereny górskie i podgórskie. Przy gruncie temperatura może być jeszcze niższa niż na wysokości dwóch metrów. Wcześniej również mogą pojawić się lokalne spadki temperatury, zwłaszcza nocą i nad ranem. Trzeba jednak pamiętać, że prognoza na kilkanaście dni naprzód może ulec zmianie, dlatego dokładny zasięg przymrozków będzie można określić dopiero bliżej terminu.
Tymczasem aktualne prognozy IMGW dla pierwszych dni października nie wskazują jeszcze na tak gwałtowne ochłodzenie. W prognozie na 2–4 października temperatury maksymalne w wielu regionach nadal sięgają około 17–23 stopni Celsjusza. Instytut wskazuje jednak na stopniowe zmiany pogody od północnego zachodu, a więc kierunek zgodny z zapowiadanym przejściem do chłodniejszej aury.
Warto więc zaznaczyć, że 13–14 października jest obecnie terminem wskazywanym przez aktualne wyliczenia pogodowe, a nie oficjalnym ostrzeżeniem IMGW. To istotna różnica, szczególnie przy publikowaniu prognozy z tak dużym wyprzedzeniem.
Śnieg pojawi się najpierw w górach. IMGW wskazuje, gdzie możliwy jest zimowy epizod
Jeżeli chodzi o pierwszy śnieg, sytuacja wygląda nieco inaczej. Najszybciej zimowa aura pojawia się na terenach wysoko położonych, gdzie temperatura jest znacznie niższa niż na nizinach. Pierwszych opadów śniegu należy więc spodziewać się przede wszystkim w Tatrach oraz innych najwyższych partiach gór. Jeszcze we wrześniu IMGW prognozowało opady śniegu w Tatrach i na Babiej Górze. W przypadku Tatr prognozowano wówczas miejscami przyrost pokrywy śnieżnej o około 10 cm.
Według wcześniejszych wyliczeń kolejnego zimowego epizodu w wyższych partiach Tatr można oczekiwać około 8–10 października. Nie oznacza to jednak początku zimy w całej Polsce. Warunki sprzyjające opadom śniegu pojawiają się w górach znacznie wcześniej niż na nizinach, a przejściowe opady w najwyższych partiach nie są równoznaczne z trwałą pokrywą śnieżną w pozostałej części kraju.

Na nizinach sytuacja jest zdecydowanie mniej jednoznaczna. Aktualna prognoza długoterminowa IMGW nie pozwala jeszcze wskazać wiarygodnej daty pierwszego śniegu dla konkretnych miast czy województw. Instytut zaznacza, że prognozy obejmujące kilka miesięcy mają charakter eksperymentalny i pokazują przede wszystkim ogólne tendencje temperatury oraz opadów. O tym, czy konkretny opad będzie deszczem, deszczem ze śniegiem czy śniegiem, decydują warunki panujące w danym momencie.
Dlatego w najbliższych dniach warto przede wszystkim obserwować prognozy krótkoterminowe. Jedno jest pewne: październik może przynieść pierwsze wyraźne akcenty zimowej pogody, a mieszkańcy gór muszą liczyć się ze śniegiem znacznie wcześniej niż mieszkańcy nizin.