biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Biznes > Najstarsza kawiarnia w Warszawie bliska zamknięcia. Lokal tonie w milionowych długach
Ewa Matysiak
Ewa Matysiak 07.06.2026 19:01

Najstarsza kawiarnia w Warszawie bliska zamknięcia. Lokal tonie w milionowych długach

Najstarsza kawiarnia w Warszawie bliska zamknięcia. Lokal tonie w milionowych długach
fot. Adam Burakowski/East News

Wśród wielu lokali gastronomicznych jeden punkt przez ponad półtora wieku definiował kulinarną i towarzyską historię Warszawy, stając się symbolem tradycji rzemieślniczej przekazywanej z pokolenia na pokolenia. Dziś jednak przyszłość legendarnej marki stoi pod znakiem zapytania. Nad lokalem zawisło widmo eksmisji, które mogłoby na zawsze odmienić kulturalny krajobraz stolicy. Choć zadłużenie przekroczyło już 2 mln zł, pojawiła się nadzieja na uratowanie historycznego miejsca przed zamknięciem.

Drastyczne realia rynku gastronomicznego weryfikują dawne sukcesy

Trudno wyobrazić sobie współczesny rynek kawiarniany bez silnej konkurencji, jednak to nie obecność nowych graczy stanowi największe wyzwanie dla podmiotów z wieloletnim stażem. Sektor gastronomiczny w Polsce przechodzi w ostatnich latach głęboką transformację kosztową. Gwałtowny wzrost cen energii elektrycznej oraz gazu ziemnego uderzył przede wszystkim w tradycyjne piekarnie i cukiernie, których proces produkcyjny opiera się na energochłonnych piecach. Sytuację pogorszyła presja płacowa oraz skokowe podwyżki cen kluczowych surowców, takich jak masło, cukier czy mąka, co drastycznie ograniczyło marżowość nawet najbardziej popularnych produktów.

Najstarsza kawiarnia w Warszawie bliska zamknięcia. Lokal tonie w milionowych długach
fot. pixabay

Wielu przedsiębiorców uważa, że prowadzenie działalności w prestiżowych lokalizacjach przestało być rentowne ze względu na politykę czynszową. Wysokie stawki najmu w rejonie Traktu Królewskiego w Warszawie, ustalane często w oparciu o rynkowe wyceny komercyjne, stają się barierą nie do przejścia dla firm rodzinnych. Tradycyjne lokale muszą konkurować o przestrzeń z międzynarodowymi sieciami handlowymi i korporacjami franczyzowymi, które dysponują nieporównywalnie większym kapitałem obrotowym. 

W takich warunkach lojalność dotychczasowych klientów i historyczna renoma przestają wystarczać do pokrycia stałych zobowiązań, a brak elastycznego dostosowania modelu biznesowego do dynamicznie zmieniających się trendów konsumenckich generuje narastające straty, których nie da się łatwo zrekompensować okresowym wzrostem obrotów. Czy zatem biznes oparty na unikalnej recepturze i wielopokoleniowym prestiżu ma szansę przetrwać w starciu z bezwzględnymi realiami nowoczesnego rynku komercyjnego? Na to pytanie odpowiedzi poszukują właściciele legendarnej kawiarni A.Blikle przy Nowym Świecie 35. 

Koniec słynnych pączków na Nowym Świecie? Kultowa kawiarnia w Warszawie ma poważny problem

Historia polskiego cukiernictwa nie istnieje bez wspomnienia o firmie A. Blikle, która została założona w 1869 roku. Antoni Kazimierz Blikle otworzył wówczas niewielki lokal, który błyskawicznie zyskał uznanie w oczach mieszkańców stolicy. Przez dekady miejsce to ewoluowało, stając się integralną częścią wielkomiejskiego krajobrazu i punktem obowiązkowym na mapie każdego miłośnika wykwintnych słodkości. 

Kluczem do sukcesu okazało się rzemieślnicze podejście do produkcji, wierność tradycyjnym recepturom oraz wyjątkowa dbałość o jakość składników, co pozwoliło marce przetrwać liczne zawirowania dziejowe i kryzysy gospodarcze przełomu wieków. Wyjątkowość tego miejsca nie ograniczała się jednak wyłącznie do oferty gastronomicznej, choć flagowe pączki z konfiturą z róży obrosły prawdziwą legendą. 

Najstarsza kawiarnia w Warszawie przez lata pełniła funkcję elitarnego salonu artystycznego, w którym regularnie spotykała się śmietanka kulturalna z Polski i zagranicy. Przy kawiarnianych stolikach toczyły się burzliwe dyskusje literackie, a stałymi bywalcami byli wybitni aktorzy, reżyserzy, muzycy oraz pisarze, m.in. Stefan Żeromski, Bolesław Prus, Henryk Sienkiewicz i Władysław Reymont. To właśnie tam rodziły się pomysły na wielkie dzieła, a specyficzny klimat lokalu przyciągał ludzi pragnących obcować z wielką kulturą w codziennym wydaniu. Swego czasu kawiarnię odwiedzał również prezydent Francji, Charles de Gaulle.

Sukcesu nie przerwała nawet tragedia II wojny światowej. Choć oryginalna kamienica doszczętnie spłonęła w czasie Powstania Warszawskiego, determinacja właścicieli doprowadziła do jej odbudowy, dzięki czemu już w 1948 roku cukiernia powróciła na swoje pierwotne miejsce pod adresem Nowy Świat 35. Jednak czarny scenariusz, przed którym eksperci rynku nieruchomości ostrzegali od dawna, zaczął materializować się z pełną mocą w okresie pandemii, stawiając przyszłość legendarnego lokalu pod wielkim znakiem zapytania.

Czytaj więcej: Szturm na tanie bilety PKP. Wystartowała wakacyjna oferta, są jednak ważne ograniczenia

Najstarsza kawiarnia w Warszawie bliska zamknięcia. Lokal tonie w milionowych długach
 

Widmo eksmisji i miliony na minusie. Sprawą mają zająć się warszawscy radni

Najstarsza kawiarnia w Warszawie znalazła się na skraju upadku. Z oficjalnych danych i wezwań prawnych wynika, że spółka odpowiedzialna za zarządzanie marką tonie w milionowych długach, których struktura uniemożliwia bieżące regulowanie należności. Zadłużenie samego lokalu flagowego wobec Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami w dzielnicy Śródmieście przekroczyło już astronomiczną kwotę 2 milionów złotych. 

Czytaj więcej: Koniec "paragonów grozy" nad polskim morzem? Coraz więcej smażalni decyduje się na taki ruch

Przedstawiciele firmy tłumaczą, że problemy finansowe są pokłosiem skomplikowanych procesów restrukturyzacyjnych oraz pandemii, która na długie miesiące odcięła lokal od zagranicznych turystów i stałych dochodów. Obowiązująca umowa przewidywała czynsz na poziomie blisko 61 tys. zł miesięcznie. Tak gigantyczne zaległości czynszowe spowodowały, że urzędnicy miejscy zostali zmuszeni do podjęcia radykalnych kroków prawnych w celu zabezpieczenia interesów miasta.

Sytuacja stała się krytyczna, ponieważ nad cukiernią wisi obecnie realna groźba eksmisji z historycznej lokalizacji przy Nowym Świecie. Jak podaje Wyborcza, po przekroczeniu zaległości na poziomie 315 tys. zł w sierpniu 2024 r. ZGN w Śródmieściu miał podjąć decyzję o wypowiedzeniu umowy najmu. Po wygaśnięciu umowy nieruchomość była zajmowana bez tytułu prawnego, a miesięczne należności wzrastały kolejno z 73 tys. zł do 92 tys. zł, a później do 122 tys. zł.

Warszawa nie zamierza umarzać długu, ponieważ nie wystąpiły nadzwyczajne okoliczności uzasadniające takie rozwiązanie. Obecnie trwają rozmowy z miastem na temat ewentualnego rozłożenia długu na raty lub znalezienia inwestora zewnętrznego. Temat trafi pod obrady warszawskich radnych podczas sesji Rady Miasta zaplanowanej na 11 czerwca.

Utrata lokalu pod numerem 35 byłaby nie tylko potężnym ciosem wizerunkowym dla polskiej przedsiębiorczości, ale przede wszystkim smutną konkluzją opowieści o tym, jak bezwzględna ekonomia potrafi wymazać z mapy miasta ponad 150 lat historii kulturalnej i kulinarnej.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: