Szturm na tanie bilety PKP. Wystartowała wakacyjna oferta, są jednak ważne ograniczenia
Krajowa turystyka w sezonie letnim przeżywa zauważalny renesans. Podróże pociągami znów stają się popularniejsze, a Polacy chętnie korzystają z popularnych tras. PKP ogłosiło promocję, bilety na konkretnej trasie można kupić o 21 proc. taniej. Urlopowicze mają z czego skorzystać.
Nowe nawyki podróżnicze w cieniu rynkowego spowolnienia
Polacy nie rezygnują z wakacyjnego wypoczynku, choć coraz ostrożniej dysponują zgromadzonym kapitałem. Podróże po kraju zdecydowanie dominują w strukturze urlopowych wyborów. Opublikowane wiosną dane Głównego Urzędu Statystycznego potwierdzają, że krajowa turystyka utrzymuje stabilny trend wzrostowy. Niezmiennie wybieramy klasyczne destynacje, czyli wybrzeże Morza Bałtyckiego oraz Tatry, jednak na popularności zyskują krótkie, weekendowe wyjazdy do dużych aglomeracji miejskich, czyli tak zwane city breaki.
Zasadniczej zmianie ulega natomiast kluczowy aspekt logistyczny, mianowicie sposób, w jaki docieramy na zaplanowane miejsce wypoczynku. Samochód osobowy wciąż pozostaje głównym środkiem transportu Polaków, jednak kolej powoli, lecz systematycznie zwiększa swój rynkowy udział. Dlaczego tak się dzieje? Ostatecznej odpowiedzi dostarcza czysta ekonomia.
Silnie podatne na globalne wahania ceny paliw, drożejące opłaty za przejazdy autostradami oraz rosnące koszty amortyzacji pojazdów zmuszają konsumentów do weryfikacji przyzwyczajeń. W tym krajobrazie transport zbiorowy staje się bardzo racjonalną alternatywą, a głównym beneficjentem tej transformacji nawyków są koleje.

Pasażerowie cenią wyższy poziom bezpieczeństwa, możliwość pracy z laptopem w trakcie jazdy oraz szansę na uniknięcie stania w letnich korkach. Oczywiście, branża kolejowa ma również słabsze strony. Wśród wad regularnie wymienia się ryzyko opóźnień, uciążliwe awarie systemów klimatyzacji czy przepełnione składy w dniach szczytu wyjazdowego. Mimo tych niedogodności statystyki świadczą na korzyść żelaznych dróg. Urząd Transportu Kolejowego wskazuje, że narodowi operatorzy notują rekordowe wskaźniki frekwencyjne.
Tak PKP walczy o klientów. Podróżni mają w czym wybierać
Skuteczne zarządzanie potokami podróżnych wymaga od operatora nowoczesnego podejścia do procesu sprzedaży. Spółki wchodzące w skład Grupy PKP stoją przed skomplikowanym dylematem. Ich ustawową misją jest z jednej strony zapewnienie powszechnej mobilności społecznej i realizacja zadań użyteczności publicznej. Z drugiej jednak strony, na głównych, dochodowych magistralach, państwowa spółka musi funkcjonować identycznie jak każdy komercyjny podmiot nastawiony na zysk.
Oznacza to twardą konieczność generowania pozytywnych wyników i podjęcia otwartej rywalizacji z tanimi liniami lotniczymi oraz przewoźnikami autokarowymi. Te rozbieżne cele wymuszają dzisiaj powszechne stosowanie zaawansowanych systemów sprzedażowych, a polityka cenowa staje się najważniejszym narzędziem zarządzania popytem. Zjawisko to potwierdzają ogólne obserwacje rynkowe, z których wynika, że innowacyjne podejście do taryf dynamizuje ruch.
Klasyczne, sztywne cenniki powoli odchodzą do lamusa na rzecz tak zwanego yield management (dynamiczne zarządzanie cenami opierające się na prognozowaniu popytu na usługę). W tym nowoczesnym modelu opłata jest uzależniona od wyprzedzenia zakupu, historycznego zainteresowania daną trasą w określonych godzinach oraz od dnia tygodnia. To w tym miejscu do gry wchodzą promocje.
Zamiast obniżać marże w szczytach komunikacyjnych, system automatycznie uwalnia pule wyjątkowo tanich miejsc w okresach spadku popytu. Bilety stają się w ten sposób dostępne na każdą kieszeń w mniej popularnych godzinach. Z punktu widzenia biznesu pusty fotel w jadącym pociągu to nieodwracalna strata. Lepiej sprzedać go taniej, z mniejszą marżą, niż wozić powietrze. Strategiczne obniżki celują najczęściej w największe polskie miasta, stymulując rosnący ruch na obleganych relacjach.
PKP Intercity kontynuuje sezonową promocję "Szlaki z Rodowodem”, przygotowaną z okazji 25-lecia przewoźnika. W jej ramach przez 25 tygodni, w każdą środę, ogłaszane są kolejne kierunki, na których pasażerowie mogą szukać biletów w niższych cenach.
PKP ogłasza kolejną promocję. Do tych miast pojedziemy taniej
”Szlaki z Rodowodem” to kolejna odsłona jubileuszowej akcji przewoźnika. Pierwsza promocja w ramach cyklu pojawiła się 25 marca i dotyczyła zwiększonej puli tańszych biletów EIC oraz EIP między Warszawą, Wrocławiem, Poznaniem i Trójmiastem. Od tego czasu PKP Intercity co tydzień wskazuje nowe trasy objęte specjalną ofertą, zachęcając pasażerów do planowania podróży po Polsce w niższych cenach.
Tym razem promocyjną trasą została relacja Wrocław-Szczecin oraz połączenia w odwrotnym kierunku. Oferta została ogłoszona 3 czerwca i obowiązuje do 9 czerwca 2026 roku, przy czym promocyjne bilety dotyczą przejazdów realizowanych w całym okresie przedsprzedaży. Zniżka wynosi od 21 proc., a biletów należy szukać w zakładce “Łowcy Promo” na stronie przewoźnika.
Jak zazwyczaj w tego typu ofertach, liczba miejsc jest ograniczona, a tańsze bilety dostępne są tylko na wybrane połączenia. Przykładowo, przy sprawdzeniu przejazdu z Wrocławia do Szczecina Głównego na 9 czerwca, cena zaczynała się od 52,50 zł zamiast standardowych 73 zł. Promocja obejmuje nie tylko dwa miasta docelowe, lecz także miejscowości położone na trasie przejazdu.
PKP Intercity zachęca przy tej okazji do odkrywania tzw. Stalowego szlaku ”Nadodrzanki”, czyli linii kolejowej nr 273, biegnącej od Dolnego Śląska w kierunku Pomorza Zachodniego. Trasa ta prowadzi wzdłuż Odry, a podróżujący pociągiem między Wrocławiem a Szczecinem kilkukrotnie przecinają nurt rzeki. Przed ujściem Warty do Odry skład pokonuje również Wartę.
Przewoźnik podkreśla, że “Nadodrzanka” pozostaje ważnym szlakiem dla połączeń dalekobieżnych. To właśnie jej odcinkami kursują między innymi TLK ”Zielonogórzanin” do Warszawy, TLK “Bachus” i ”Stoczniowiec” w kierunku morza, a także IC “Wawel” do Krakowa. PKP Intercity zwraca uwagę, że podróż tą trasą może być atrakcyjna nie tylko ze względu na niższą cenę biletu, ale również na krajobrazy, liczne mosty i bliskość Odry, które nadają przejazdowi bardziej turystyczny charakter.