Ryanair tnie siatkę połączeń. Z systemu zniknęło aż 7 tras z polskiego lotniska
Wakacje to dla linii lotniczych jeden z najważniejszych momentów w roku. Polacy planują urlopy, kupują bilety i coraz chętniej korzystają z regionalnych lotnisk. Tym większe znaczenie mają zmiany w siatkach połączeń. Ryanair usunął z rozkładu lubiane trasy, co spotkało się z niezadowoleniem ze strony pasażerów.
Turystyka Polaków. Gdzie wyjeżdżamy i dlaczego?
Dla jednych urlop oznacza odpoczynek nad morzem, dla innych zwiedzanie miast, góry, jeziora, sanatoria, parki rozrywki albo pobyt w hotelu all inclusive. W kraju najpopularniejsze kierunki to przede wszystkim Bałtyk, Tatry, Bieszczady, Karkonosze, Mazury, duże miasta i mniejsze miejscowości wypoczynkowe. Polska turystyka korzysta z krótszego dojazdu, znajomego języka, możliwości podróży samochodem i rosnącej oferty noclegowej. Dla rodzin z dziećmi albo osób starszych krajowy wyjazd bywa łatwiejszy organizacyjnie niż zagraniczna podróż.
Jednocześnie Polacy chętnie latają za granicę. Popularne są Włochy, Hiszpania, Grecja, Chorwacja, Turcja, Albania, Egipt, Malta, Cypr, Portugalia, Francja i kraje skandynawskie. Część turystów wybiera klasyczny wypoczynek nad ciepłym morzem, a część krótkie wypady do europejskich miast. Loty niskokosztowe sprawiły, że podróż samolotem stała się dostępna nie tylko dla mieszkańców Warszawy, ale także dla osób korzystających z lotnisk regionalnych.
Powody wyjazdów są różne. Polacy chcą odpocząć od pracy, zobaczyć nowe miejsca, spędzić czas z rodziną, zmienić otoczenie, uciec przed niepewną pogodą albo wykorzystać promocje lotnicze. Dla części osób ważna jest cena, dla innych bezpośrednie połączenie, długość lotu, termin urlopu albo możliwość wylotu z najbliższego lotniska.

Skutki widać w całej gospodarce. Turystyka napędza hotele, apartamenty, biura podróży, restauracje, transport, lotniska, wynajem samochodów, atrakcje turystyczne i lokalne usługi. Im więcej połączeń z danego miasta, tym łatwiej regionowi przyciągać podróżnych i wysyłać mieszkańców na urlopy bez konieczności dojazdu do odległego portu. Dlatego decyzje linii lotniczych mają znaczenie nie tylko dla fanów tanich biletów. Skasowanie trasy oznacza mniej możliwości dla podróżnych, słabszą ofertę lotniska i często konieczność szukania połączeń z przesiadką albo z innego miasta.
Wakacje na lotniskach. Ruch pasażerski jest coraz większy
Trwające wakacje to czas szczególnego obciążenia lotnisk. Do regularnego ruchu biznesowego i miejskiego dochodzą podróże urlopowe, czartery, wyjazdy rodzinne, kolonie, obozy i loty do popularnych kurortów. W terminalach rośnie liczba pasażerów, a wraz z nią kolejki do odprawy, kontroli bezpieczeństwa, punktów gastronomicznych i bramek. Polski rynek lotniczy jest w bardzo dobrej kondycji. Urząd Lotnictwa Cywilnego podał, że w 2025 r. polskie porty lotnicze obsłużyły 66,1 mln pasażerów, czyli o 11,7 proc. więcej niż w 2024 r. i o 26,6 proc. więcej niż w 2023 r. To pokazuje, że podróże samolotem rosną szybciej, niż wcześniej zakładano w prognozach.
Wakacyjny ruch szczególnie mocno widać na lotniskach regionalnych. Katowice Airport w czerwcu 2026 r. obsłużyło 889 995 pasażerów, czyli o 6 proc. więcej niż rok wcześniej. W samym pierwszym półroczu przez katowickie lotnisko przewinęło się 3 225 151 osób, o ponad 213 tys. więcej niż w analogicznym okresie 2025 r. Katowice są jednym z najważniejszych portów wakacyjnych w Polsce. W czerwcu 2026 r. z oferty biur podróży z wylotem z Katowice Airport skorzystało 514 944 pasażerów. W pierwszym półroczu najpopularniejszymi kierunkami wakacyjnymi z Pyrzowic były Marsa Alam, Hurghada, Antalya, Sharm el-Sheikh i Djerba.

Znaczenie ma też ruch regularny. Z danych lotniska wynika, że w pierwszej połowie 2026 r. pasażerowie najchętniej latali z Katowic do Dortmundu, Londynu-Luton, na Maltę, Londynu-Stansted i Alicante. To pokazuje, że port łączy funkcję lotniska wakacyjnego, emigracyjnego, miejskiego i biznesowego. W lipcu i sierpniu ruch ma być jeszcze większy. Katowice Airport prognozuje wzrost o 5-6 proc. w każdym z wakacyjnych miesięcy i po raz pierwszy w historii obsługę ponad miliona podróżnych miesięcznie. Przy takiej skali każda zmiana w rozkładzie lotów jest zauważalna dla pasażerów.
Dla podróżnych oznacza to konieczność wcześniejszego planowania. W sezonie łatwiej o droższe bilety, mniejszy wybór terminów, pełne parkingi i dłuższe kolejki. Jeśli linia ogranicza siatkę połączeń, część osób musi szybciej rezerwować alternatywne loty albo szukać wylotu z Krakowa, Wrocławia, Warszawy czy Ostrawy.
Ryanair odwołuje loty z Katowic. Z rozkładu znika siedem tras
Ryanair skasował aż siedem połączeń z lotniska w Katowicach. Jak podał Fly4free.pl, trasy zniknęły z rozkładu irlandzkiego przewoźnika mimo tego, że miały funkcjonować jako połączenia całoroczne. Największym zaskoczeniem jest usunięcie zimowej trasy do Tirany. Albania w ostatnich latach mocno zyskała popularność wśród polskich turystów, a loty do tego kraju pojawiały się z wielu polskich lotnisk. W przypadku Katowic połączenie zadebiutowało dopiero w czerwcu 2026 r.
Z rozkładu znika również Reggio di Calabria. To ważna zmiana, bo Katowice były jedynym lotniskiem w Polsce oferującym loty na sam kraniec włoskiej Kalabrii. Dla podróżnych był to wygodny punkt wypadowy nie tylko do południowych Włoch, ale też w stronę Sycylii. Ryanair usunął także loty do Trapani na Sycylii. Ten kierunek był ciekawą alternatywą dla Katanii, zwłaszcza w okresach, gdy podróżni śledzą informacje o aktywności Etny i możliwych utrudnieniach na lotniskach po wschodniej stronie wyspy.
Na liście skasowanych tras są także Budapeszt, Bruksela-Charleroi, Aarhus i Oslo. W praktyce oznacza to słabszą ofertę zarówno dla turystów, jak i dla osób podróżujących do pracy, rodziny lub znajomych. Budapeszt mógł przyciągać zimą jarmarkami i termami, Bruksela-Charleroi była opcją dla podróży do Belgii, a Oslo i Aarhus miały znaczenie dla kierunków skandynawskich. Dla Polaków korzystających z Katowic skutki są proste: mniej bezpośrednich połączeń i większa potrzeba szukania alternatyw. Część osób wybierze loty z innych miast, część przesiadki, a część zrezygnuje z danego kierunku albo przesunie wyjazd na termin, w którym dostępne będą inne połączenia.
Decyzja Ryanaira wpisuje się w szerszy kontekst problemów europejskiego lotnictwa. Przewoźnik od miesięcy nagłaśnia utrudnienia związane z systemem EES oraz strajkami francuskich kontrolerów lotów, które powodują opóźnienia i odwołania rejsów przelatujących nad Francją. Nie zmienia to jednak faktu, że dla pasażerów najważniejszy jest praktyczny efekt: konkretne trasy znikają z rozkładu, a planowanie podróży staje się trudniejsze.