biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Strefa Czystego Transportu przyniosła fortunę. Tyle pieniędzy wpłynęło do Krakowa
Julia Bogucka
Julia Bogucka 15.07.2026 17:18

Strefa Czystego Transportu przyniosła fortunę. Tyle pieniędzy wpłynęło do Krakowa

Strefa Czystego Transportu przyniosła fortunę. Tyle pieniędzy wpłynęło do Krakowa
Fot. Jindřich Blecha/Getty Images/CanvaPro

Kraków ponownie znalazł się w centrum ogólnopolskiej dyskusji o ograniczaniu ruchu starszych samochodów. Strefa Czystego Transportu, która zaczęła obowiązywać w mieście 1 stycznia 2026 roku, stała się jednym z najgorętszych tematów lokalnej polityki i ważnym elementem kampanii przed majowym referendum. Kilka tygodni po odwołaniu prezydenta Aleksandra Miszalskiego magistrat przedstawił finansowe wyniki pierwszego półrocza działania nowych przepisów.

Kraków wprowadził kontrowersyjną Strefę Czystego Transportu. Chodziło o powietrze

Kraków jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych miast w Polsce. Dawna stolica kraju i siedziba polskich królów słynie między innymi z Wawelu, Rynku Głównego, Sukiennic, kościoła Mariackiego oraz historycznych dzielnic. Centrum miasta znalazło się w 1978 roku wśród pierwszych obiektów wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Kraków jest jednocześnie dużym ośrodkiem akademickim, kulturalnym, turystycznym i gospodarczym, do którego każdego dnia wjeżdżają również tysiące mieszkańców sąsiednich miejscowości.

Przez ponad dwie dekady, od 2002 do 2024 roku, miastem rządził Jacek Majchrowski. W 2024 roku zastąpił go Aleksander Miszalski. To podczas jego kadencji Rada Miasta przyjęła nową uchwałę o Strefie Czystego Transportu. Po odwołaniu Miszalskiego w referendum funkcję prezydenta Krakowa powierzono Stanisławowi Kracikowi, wcześniej jednemu z jego zastępców.

Strefa Czystego Transportu przyniosła fortunę. Tyle pieniędzy wpłynęło do Krakowa
Fot. Longfin Media/Shutterstock

Pomysł utworzenia SCT pojawił się jednak jeszcze za rządów Majchrowskiego. Pierwszą uchwałę przyjęto w 2022 roku, ale później została ona uchylona przez sąd. Nowe przepisy uchwalono 12 czerwca 2025 roku, a strefa ruszyła na początku 2026 roku. Objęła teren znajdujący się mniej więcej wewnątrz IV obwodnicy Krakowa.

Miasto uzasadniało tę decyzję potrzebą ograniczenia emisji spalin oraz ochroną zdrowia mieszkańców. Według szacunków magistratu nowe zasady miały zmniejszyć zanieczyszczenie tlenkami azotu o 30-40 proc. Przeciwnicy wskazywali natomiast na duży obszar strefy, koszty ponoszone przez kierowców spoza Krakowa oraz fakt, że właściciel starszego samochodu nadal może wjechać do miasta po zapłaceniu odpowiedniej kwoty.

Mieszkańcy odwołali prezydenta Krakowa. Strefa nie była jedynym powodem

Referendum dotyczące odwołania prezydenta oraz Rady Miasta Krakowa odbyło się 24 maja 2026 roku. Wniosek o jego przeprowadzenie został złożony przez grupę mieszkańców w marcu, po wcześniejszym zebraniu wymaganej liczby podpisów. Kampania referendalna stała się okazją do rozliczenia władz nie tylko ze Strefy Czystego Transportu, ale również ze sposobu prowadzenia finansów, zarządzania miejskimi spółkami, podwyżek oraz kierunku rozwoju Krakowa.

SCT była jednak najczęściej wskazywanym powodem udziału w głosowaniu. W badaniu exit poll wymieniło ją 28,3 proc. uczestników referendum. Kolejne miejsca zajęły poziom zadłużenia Krakowa, wskazany przez 22 proc. badanych, oraz zarzuty dotyczące zarządzania spółkami miejskimi i nepotyzmu. Oznacza to, że Strefa Czystego Transportu odegrała istotną rolę w mobilizacji przeciwników władz, ale nie była jedyną przyczyną odwołania prezydenta.

Strefa Czystego Transportu przyniosła fortunę. Tyle pieniędzy wpłynęło do Krakowa
Fot. Adam Burakowski/East News

Frekwencja w głosowaniu dotyczącym Aleksandra Miszalskiego wyniosła 29,99 proc. i przekroczyła wymagany próg. Większość uczestników opowiedziała się za jego odwołaniem, dlatego prezydent stracił stanowisko przed zakończeniem kadencji. Równocześnie Rada Miasta Krakowa nie została odwołana. W dotyczącym jej głosowaniu frekwencja wyniosła 29,97 proc., co nie wystarczyło do uznania tego referendum za ważne.

Po referendum premier powierzył kierowanie miastem Stanisławowi Kracikowi. Konsekwencją głosowania mają być przedterminowe wybory prezydenta, jednak do połowy lipca 2026 roku ich termin nie został jeszcze wyznaczony z powodu postępowania dotyczącego protestu referendalnego. Do czasu wyboru nowego włodarza Kracik pełni funkcję komisarza i odpowiada za bieżące zarządzanie Krakowem oraz wykonywanie uchwał pozostającej na stanowiskach Rady Miasta.

Zobacz też: Rząd chce zmian w wieku emerytalnym. Propozycja Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz wywołała skrajne oburzenie

Strefa Czystego Transportu przyniosła 18,7 mln zł. Kierowcy najczęściej płacą za dzień

Urząd Miasta Krakowa przedstawił Polskiej Agencji Prasowej wyniki finansowe Strefy Czystego Transportu za pierwsze sześć miesięcy 2026 roku. Od początku stycznia do końca czerwca kierowcy wpłacili łącznie 18,7 mln zł. Są to wpływy do budżetu, a nie czysty zysk miasta, ponieważ obsługa systemu, kontrolowanie pojazdów i urządzenia do przyjmowania opłat również generują koszty.

Pieniądze pochodzą od właścicieli samochodów, które nie spełniają wymagań emisyjnych, ale w okresie przejściowym mogą nadal poruszać się po strefie po wniesieniu opłaty. W 2026 roku godzina wjazdu kosztuje 2,50 zł. Zapłacenie za dwie kolejne godziny, czyli łącznie 5 zł, umożliwia korzystanie ze strefy do końca danego dnia. Abonament miesięczny wynosi natomiast 100 zł. Możliwość odpłatnego wjazdu ma obowiązywać do końca 2028 roku. Od 2029 roku starsze pojazdy objęte ograniczeniami nie będą już mogły wjeżdżać do SCT nawet po zapłaceniu.

Największą część wpływów zapewniają krótkoterminowe opłaty. Według danych magistratu wpłaty godzinowe i dzienne odpowiadają za około 95 proc. zebranej kwoty. Kierowcy najczęściej płacą przez internet, ale mogą również skorzystać ze strefomatów umieszczonych na wybranych stacjach paliw. Miasto posiada obecnie dziewięć takich urządzeń i zapowiedziało instalację kolejnych siedmiu.

Dochody z SCT mają wspierać komunikację publiczną, między innymi zakup autobusów i tramwajów. Kraków zapowiadał również przeznaczenie na walkę ze smogiem w sąsiednich gminach kwoty odpowiadającej wpływom ze strefy po odjęciu kosztów jej obsługi. Po pół roku wiadomo więc, że Strefa Czystego Transportu przynosi miastu znaczne pieniądze. Na pełną ocenę jej wpływu na jakość powietrza, ruch samochodowy oraz zachowania kierowców potrzeba jednak danych obejmujących dłuższy okres.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: