biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Polska się wyludnia, a mieszkań nie ma kto kupować? Analityk wskazuje, kto wypełni demograficzną wyrwę
Darek Dziduch
Darek Dziduch 11.07.2026 10:00

Polska się wyludnia, a mieszkań nie ma kto kupować? Analityk wskazuje, kto wypełni demograficzną wyrwę

Polska się wyludnia, a mieszkań nie ma kto kupować? Analityk wskazuje, kto wypełni demograficzną wyrwę
Fot. Biznes Info

Co roku populacja Polski kurczy się o ponad 160 tys. osób, a prognozy mówią o spadku w okolice 30 mln mieszkańców do 2060 roku. W takiej sytuacji pytanie „kto będzie kupował te wszystkie mieszkania?” brzmi jak zdroworozsądkowy argument za załamaniem cen. Marek Wielgo, analityk rynku nieruchomości i ekspert portali Rynek Pierwotny oraz GetHome.pl, w rozmowie z Darkiem Dziduchem, redaktorem naczelnym Biznes Info, przekonuje jednak, że demografia ogólnokrajowa to nie to samo co demografia największych miast, a popyt zasilą procesy, o których w debacie publicznej mówi się za mało.

Statystyki vs rzeczywistość

Punktem wyjścia jest rozdzielenie Polski „statystycznej” od Polski faktycznej. Według Marka Wielgo tzw. wielkiej piątce — Warszawie, Trójmiastu, Wrocławiowi, Krakowowi i Poznaniowi — wyludnianie się nie grozi, a wątpliwości ma nawet co do Katowic czy Łodzi. Problem leży w samych danych. Analityk przywołuje paradoks: według statystyk GUS liczba mieszkańców Warszawy wzrosła w ciągu pięciu lat o… 5 tys. osób: 

„108 tys. wybudowanych mieszkań w pięć lat, a 5 tys. nowych mieszkańców. To już tak na proste wyczucie się wyklucza” — mówi Wielgo.

Jego zdaniem statystyki oparte głównie na meldunkach odstają od rzeczywistości. Miasta prowadzą własne szacunki w oparciu o ruch telefonii komórkowej oraz zużycie wody i prądu — i z tych badań wynika, że rzeczywista liczba korzystających z Warszawy przekracza dwa miliony. Logika idzie dalej: gdyby metropolie faktycznie się wyludniały, traciłaby sens rozbudowa infrastruktury i kolejnych mieszkań.

„No, nie trzyma się to kupy” — komentuje analityk.

Jednocześnie przyznaje, że część kraju — zwłaszcza ściana wschodnia zdominowana przez rolnictwo — będzie traciła ludność, bo mieszkańcy ruszają do miast za pracą i lepszym życiem.

Migracja jako koło ratunkowe demografii

Drugim filarem optymistycznej diagnozy jest migracja — i wewnętrzna, i zagraniczna. Wielgo podkreśla, że Polska stała się już krajem imigranckim, a nie emigranckim: przyjeżdża do nas więcej osób, niż wyjeżdża. Widać to w statystykach sprzedaży mieszkań cudzoziemcom, w których wciąż dominują Ukraińcy, ale rośnie też liczba Białorusinów oraz — dynamicznie — nabywców z Indii i Turcji.

Skalę zjawiska analityk każe jednak czytać trzeźwo. Rekordowa liczba mieszkań kupionych przez cudzoziemców (rzędu kilkunastu–osiemnastu tysięcy rocznie) to wciąż margines rynku.

„To tak naprawdę 3 proc. transakcji na rynku mieszkaniowym w Polsce” — zaznacza Wielgo, ucinając narrację o „wykupywaniu Polski”.

Co istotne, zmienił się charakter tych transakcji. O ile w czasach wejścia do UE Polskę odwiedzali inwestorzy spekulacyjni z Europy Zachodniej, dziś — wobec spadku liczby kupujących z Zachodu — przeważają zakupy na własne potrzeby. Ukraińcy i Białorusini, jak zauważa analityk, sprzedają nieruchomości w swoim kraju i „zapuszczają korzenie” w Polsce. Wielgo spodziewa się przy tym nowej fali — przyjezdnych z Europy Zachodniej, przyciąganych przez tzw. polish momentum, czyli rosnące postrzeganie Polski jako miejsca czystego, bezpiecznego i wciąż relatywnie taniego, z chwaloną infrastrukturą komunikacyjną. Jego zdaniem napływ wykształconych, chcących pracować imigrantów w dużym stopniu — choć nie całkowicie — wyrówna demograficzną wyrwę.

Wielka płyta, wampiry energetyczne i seniorzy — co naprawdę ruszy ceny?

Trzeci wątek, który w rozmowie podniósł Darek Dziduch, dotyczy jakości zasobu mieszkaniowego i tego, które „straszaki” są przesadzone, a które realne. Alarmistyczne doniesienia o budynkach z wielkiej płyty Wielgo uznaje za wyolbrzymione: bloki były ocieplane i remontowane, mają nawet fotowoltaikę, a najsłabszym ogniwem pozostają kotwy łączące płyty, które jednak są kontrolowane. Brak alarmujących sygnałów każe mu odłożyć ten problem na bok.

„Budynki stoją i pewnie jeszcze będą bardzo długi czas stać” — ocenia.

Większego wpływu na ceny upatruje w zielonej transformacji i etykietach energetycznych. Doświadczenia zachodnie pokazują, że tzw. wampiry energetyczne — budynki energochłonne i słabo ocieplone — będą tanieć, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, podczas gdy obiekty spełniające nowe normy utrzymają lub zwiększą wartość. W metropoliach takich jak Warszawa, przy ogromnym popycie, gwałtownych spadków nawet w starym budownictwie analityk się nie spodziewa.

Osobnym, rosnącym tematem jest starzenie się społeczeństwa. Wielgo studzi nadzieje na rozwój komercyjnego budownictwa senioralnego na wzór francuskich kompleksów z mieszkaniami na wynajem, portiernią i wspólnymi aktywnościami — uważa, że polskie emerytury są na to zwykle zbyt niskie, więc taka oferta pozostanie niszowa. Pilniejsza jest jego zdaniem zupełnie inna potrzeba.

„To, co jest bardzo potrzebne w Polsce, i to na już, to programy wspierające dostosowanie istniejących mieszkań do potrzeb osób starszych” — mówi analityk w rozmowie z redaktorem naczelnym Biznes Info.

Chodzi o windy (także dobudowywane na zewnątrz), likwidację progów, podjazdy i odpowiednią szerokość drzwi. Największym problemem jest dla niego „uwięzienie na wysokich piętrach” — gdy w kilkunastopiętrowym bloku zepsuje się jedyna winda, starsza osoba praktycznie nie ma jak wyjść z domu. Tu Wielgo postuluje konkretne wsparcie: ulgę podatkową lub dopłaty do takich adaptacji.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Darek Dziduch
O autorze
Darek Dziduch
Redaktor BiznesINFO
Redaktor naczelny Biznes Info, dziennikarz finansowy i twórca video.Odpowiada za jakość, wizerunek i rozwój portalu, a także kanału Biznes Info na Youtube. Od lat zajmuje się edukacją ekonomiczną, ze szczególnym naciskiem na finanse osobiste i zagadnienia związane z inwestowaniem. Od 2016 roku współtworzył jeden z najwiekszych polskich kanałów inwestycyjno-finansowych na YouTube. Na rynku kapitałowym obecny nieprzerwanie od czasów, w których Donald Tusk chwalił się, że Polska jest “zieloną wyspą” po globalnym kryzysie finansowym.Specjalizuje się w tematach finansowych oraz związanych ze spółkami publicznymi.Z redakcją Biznes Info związany od połowy 2024 roku.
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Tedi
Uwielbiana sieć sklepów znika z Polski. Przejmuje ją konkurencja
Bank, karta
Banki sprawdzają nieaktywne konta. Po tym okresie umowa może wygasnąć
Zakupy marka własna
Duża zmiana na sklepowych półkach. Tę informację chcą umieścić na opakowaniu
Wiza pracownicza
Polska zaostrza zasady pracy cudzoziemców. Zmiany obejmą trzy kraje, będzie potrzebna wiza
Blok bon ciepłowniczy
Nawet 3500 zł dla mieszkańców bloków. Wnioski tylko do 31 sierpnia
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: