biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Finanse > Ta wieś w Polsce to wyspa dobrobytu. Pensja 13 tys. zł miesięcznie uchodzi za przeciętną
Julia Bogucka
Julia Bogucka 06.07.2026 05:44

Ta wieś w Polsce to wyspa dobrobytu. Pensja 13 tys. zł miesięcznie uchodzi za przeciętną

Ta wieś w Polsce to wyspa dobrobytu. Pensja 13 tys. zł miesięcznie uchodzi za przeciętną
fot. Gmina Jerzmanowa/facebook

Warszawa od lat kojarzy się z najwyższymi pensjami w Polsce, dużymi firmami, korporacjami i lepiej płatnymi stanowiskami. Najnowsze dane pokazują jednak, że stolica nie zawsze jest liderem wynagrodzeń. W jednej z gmin mediana pensji przekroczyła 13 tys. zł brutto miesięcznie. To więcej niż w Warszawie.

Ile zarabiają Polacy? Minimalna, średnia i mediana pokazują różne rzeczy

Zarobki w Polsce bardzo mocno różnią się w zależności od branży, regionu, doświadczenia, wykształcenia, stanowiska i wielkości firmy. Inne wynagrodzenie otrzymuje pracownik małego sklepu, inne specjalista IT, pracownik przemysłu, osoba zatrudniona w administracji, lekarz, górnik, kierowca albo pracownik dużej korporacji. 

Najniższym punktem odniesienia jest płaca minimalna. Od 1 stycznia 2026 r. minimalne wynagrodzenie za pracę wynosi 4806 zł brutto. To kwota ogólnokrajowa, niezależna od miejsca zamieszkania, branży czy kwalifikacji pracownika. Oznacza to, że osoba zatrudniona na pełny etat nie powinna zarabiać mniej niż ustawowe minimum.

Drugim ważnym wskaźnikiem jest przeciętne wynagrodzenie, potocznie nazywane średnią pensją. W styczniu 2026 r. przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej wyniosło 9352,97 zł. Średnia bywa jednak zawyżana przez bardzo wysokie pensje najlepiej zarabiających grup, dlatego nie zawsze dobrze pokazuje sytuację typowego pracownika. Dlatego coraz częściej przywołuje się medianę wynagrodzeń. 

W styczniu 2026 r. mediana miesięcznych wynagrodzeń brutto wyniosła 7447,16 zł. Oznacza to, że połowa zatrudnionych otrzymała pensję nie wyższą niż ta kwota, a druga połowa nie niższą. Mediana lepiej pokazuje środek rynku pracy niż sama średnia.

Ta wieś w Polsce to wyspa dobrobytu. Pensja 13 tys. zł miesięcznie uchodzi za przeciętną
Fot. RomanR/Shutterstock

Różnice między tymi wskaźnikami są ważne. Jeśli średnia jest wyraźnie wyższa od mediany, oznacza to, że grupa najlepiej zarabiających mocno podbija ogólny wynik. W styczniu 2026 r. mediana była o 20,4 proc. niższa od przeciętnego wynagrodzenia. To pokazuje, że wielu Polaków zarabia mniej niż kwoty, które pojawiają się w komunikatach o średniej płacy. 

Na poziom pensji wpływa też miejsce pracy. Najwyższe wynagrodzenia częściej pojawiają się w dużych firmach, przemyśle, energetyce, finansach, technologiach i wyspecjalizowanych usługach. Niższe stawki częściej dotyczą małych podmiotów, części handlu, gastronomii, usług lokalnych i stanowisk niewymagających wysokich kwalifikacji.

Warszawa i duże miasta. Dlaczego zarobki są tam wyższe?

Duże polskie miasta od lat przyciągają osoby szukające lepszej pracy. Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań, Gdańsk, Katowice i Łódź koncentrują siedziby firm, centra usług biznesowych, banki, instytucje publiczne, uczelnie, szpitale, kancelarie, agencje i spółki technologiczne. Im większy rynek pracy, tym więcej stanowisk i większa konkurencja o specjalistów. W dużych miastach częściej działają międzynarodowe korporacje i firmy z sektorów, które płacą powyżej krajowej średniej. Chodzi m.in. o IT, finanse, doradztwo, ubezpieczenia, farmację, telekomunikację, energetykę, nowoczesne usługi dla biznesu i stanowiska menedżerskie. To właśnie one podnoszą lokalne statystyki wynagrodzeń.

Ta wieś w Polsce to wyspa dobrobytu. Pensja 13 tys. zł miesięcznie uchodzi za przeciętną
Fot. Radosław Pachowicz/Getty Images/CanvaPro

Wyższe zarobki w miastach wynikają też z kosztów życia. Mieszkanie, najem, usługi, transport, gastronomia i opieka nad dziećmi są zwykle droższe niż w mniejszych miejscowościach. Pracodawcy muszą uwzględniać te realia, jeśli chcą przyciągnąć i utrzymać pracowników. Nie oznacza to jednak, że każdy mieszkaniec dużego miasta zarabia dużo. W metropoliach obok dobrze opłacanych specjalistów pracują też osoby w handlu, usługach, gastronomii, ochronie, sprzątaniu, logistyce i administracji. Ich pensje mogą być znacznie bliższe płacy minimalnej niż kwotom z rankingów.

Warszawa przez lata była symbolem najwyższych wynagrodzeń, ale najnowsze dane pokazują, że stolica nie zawsze zajmuje pierwsze miejsce. W styczniu 2026 r. mediana wynagrodzeń w Warszawie wyniosła 9878,01 zł brutto. To bardzo wysoki wynik na tle kraju, ale niższy niż w części mniejszych gmin związanych z przemysłem i energetyką. To ważne, bo pokazuje, że wysokie płace nie są wyłącznie domeną największych miast. 

Czasem o lokalnych zarobkach decyduje jeden dominujący pracodawca, kopalnia, huta, elektrownia albo duży zakład przemysłowy. Wtedy niewielka gmina może statystycznie wyprzedzić metropolię. Najbardziej wyrazistym przykładem jest gmina Jerzmanowa na Dolnym Śląsku. 

Zobacz też: Komornik nie ma prawa wyczyścić konta do zera. Ta kwota w 2026 r. musi pozostać nietknięta

Jerzmanowa przebiła Warszawę. Mediana pensji przekroczyła 13 tys. zł

Jerzmanowa to niewielka gmina położona pod Głogowem, licząca znacznie mniej mieszkańców niż duże miasta, a mimo to zajmująca czołowe miejsce w krajowych rankingach wynagrodzeń. Według najnowszych danych mediana pensji w styczniu 2026 r. wyniosła tam 13 001,11 zł brutto miesięcznie. Dla porównania w Warszawie mediana wynagrodzeń wyniosła 9878,01 zł brutto. Oznacza to, że Jerzmanowa wyprzedziła stolicę o około 30 proc. W praktyce połowa zatrudnionych mieszkańców tej gminy otrzymała wynagrodzenie co najmniej na poziomie 13 tys. zł brutto.

Ta wieś w Polsce to wyspa dobrobytu. Pensja 13 tys. zł miesięcznie uchodzi za przeciętną
fot. Marek BAZAK/East News

Jerzmanowa leży w zagłębiu miedziowym, w sąsiedztwie zakładów KGHM. Kopalnie i huty należą do najlepiej wynagradzających pracodawców w kraju, a ich obecność mocno wpływa na lokalne statystyki płac. W małej gminie efekt dużego przemysłowego pracodawcy jest szczególnie widoczny. Znaczenie miał także moment pomiaru. Dane dotyczą stycznia, a w tym okresie w KGHM wypłacane są dodatkowe świadczenia i premie roczne, w tym tzw. czternastka. Takie wypłaty mogą tymczasowo podbijać wynagrodzenia w gminach, gdzie duża część mieszkańców pracuje w zakładach związanych z miedziowym gigantem.

W czołówce znalazły się również inne gminy i miasta związane z przemysłem wydobywczym oraz energetyką, m.in. Lubin, Rudna, Polkowice, Głogów i Bogatynia. W takich miejscach pensje są wspierane przez duże zakłady, specjalistyczne stanowiska, dodatki, premie i stabilne zatrudnienie. Wysokie zarobki mają lokalne skutki. Z jednej strony zwiększają siłę nabywczą mieszkańców, wspierają handel, usługi i wpływy podatkowe samorządu. Z drugiej mogą podnosić ceny nieruchomości, usług i oczekiwania płacowe w regionie. Dla małej gminy obecność wielkiego pracodawcy oznacza więc nie tylko wysokie pensje, ale też silne uzależnienie od kondycji jednej branży.

Przykład Jerzmanowej pokazuje, że mapa zarobków w Polsce jest bardziej złożona, niż sugeruje prosty podział na bogate miasta i biedniejsze miejscowości. Czasem to nie liczba mieszkańców, lecz struktura lokalnej gospodarki decyduje o tym, gdzie pieniądze są największe.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: