Kierowcy mają nowy obowiązek. Za brak tego w aucie kara nawet 12,3 tys. zł
Od 1 lipca 2026 r. część samochodów dostawczych musi być wyposażona w kluczowe urządzenie. Zmiana dotyczy konkretnych pojazdów i wynika z unijnego Pakietu Mobilności. Dla wielu firm oznacza to konieczność sprawdzenia floty, montażu nowych urządzeń i przygotowania kierowców do kontroli.
Kierowcy w Polsce. Miliony osób za kierownicą i najczęstsze błędy
Samochód pozostaje jednym z podstawowych środków transportu w Polsce. Kierowcy dojeżdżają nim do pracy, odwożą dzieci do szkoły, prowadzą działalność gospodarczą, realizują dostawy, przewożą towary i obsługują firmy działające na rynku krajowym oraz międzynarodowym. Prawo jazdy dla wielu osób jest więc nie tylko dokumentem, ale też narzędziem pracy. Po polskich drogach jeżdżą samochody osobowe, dostawcze, ciężarowe, autobusy, motocykle i pojazdy specjalne. Każda grupa wymaga innych umiejętności i innego wyposażenia, ale wspólny cel jest jeden: bezpieczne poruszanie się po drodze. Im większy pojazd i im dłuższa trasa, tym większe znaczenie mają czas pracy, odpoczynku, stan techniczny auta i przestrzeganie przepisów.

Najczęstszym wykroczeniem na polskich drogach pozostaje przekraczanie prędkości. Kierowcy popełniają też błędy związane z wyprzedzaniem, pierwszeństwem przejazdu, zmianą pasa ruchu, korzystaniem z telefonu podczas jazdy, parkowaniem i jazdą bez zapiętych pasów. W transporcie zawodowym dochodzą do tego naruszenia dotyczące czasu pracy i obowiązkowych przerw. Te błędy mają konkretne skutki. Prędkość zwiększa ryzyko wypadku, zmęczenie obniża koncentrację, a zbyt długi czas jazdy bez odpoczynku może być niebezpieczny nie tylko dla kierowcy, ale też dla innych uczestników ruchu. Dlatego przepisy transportowe są bardziej szczegółowe niż zwykłe zasady dotyczące kierowców aut osobowych.
Właśnie w tym obszarze pojawiają się nowe obowiązki. Tachografy, które przez lata kojarzyły się głównie z ciężarówkami i autobusami, obejmują teraz także część mniejszych pojazdów dostawczych. Dla kierowców i przedsiębiorców oznacza to zmianę w codziennej organizacji pracy.
Obowiązkowe wyposażenie samochodu. Co trzeba mieć, a co jest tylko zalecane?
Każdy samochód poruszający się po drogach musi spełniać określone wymagania techniczne i mieć obowiązkowe wyposażenie. W Polsce kierowca powinien mieć w aucie przede wszystkim gaśnicę i trójkąt ostrzegawczy. Brak tych elementów może skończyć się mandatem, a w razie awarii albo wypadku utrudnić zabezpieczenie miejsca zdarzenia. Wielu kierowców jest przekonanych, że obowiązkowa jest także apteczka, kamizelka odblaskowa, zapasowe żarówki, linka holownicza albo koło zapasowe. W samochodzie osobowym używanym prywatnie nie wszystkie te rzeczy są wymagane przepisami. Mimo to warto je mieć, bo w praktyce mogą okazać się bardzo potrzebne.
Apteczka nie zawsze jest obowiązkowa, ale przy kolizji albo nagłym pogorszeniu stanu zdrowia może pomóc udzielić pierwszej pomocy. Kamizelka odblaskowa zwiększa bezpieczeństwo po wyjściu z auta na poboczu, szczególnie po zmroku. Zapasowe żarówki, rękawice, latarka, przewody rozruchowe czy kompresor nie są wymagane w każdym aucie, ale mogą ułatwić rozwiązanie problemu w trasie. W przypadku pojazdów wykorzystywanych zawodowo lista obowiązków może być znacznie dłuższa. Inne przepisy dotyczą autobusów, ciężarówek, pojazdów przewożących towary niebezpieczne, aut z przyczepami oraz samochodów wykonujących przewozy międzynarodowe. Liczy się nie tylko sama obecność sprzętu, ale też jego typ, legalizacja, sprawność i zgodność z przepisami.

Tachograf należy właśnie do tej grupy wyposażenia, które nie dotyczy każdego kierowcy i każdego samochodu. Nie musi go mieć zwykłe auto osobowe używane do prywatnej jazdy. Obowiązek pojawia się w transporcie drogowym, gdy przepisy wymagają rejestrowania czasu jazdy, przerw, odpoczynku i innych danych dotyczących pracy kierowcy. To ważne rozróżnienie. Nowe przepisy nie oznaczają, że każdy dostawczak w Polsce musi mieć tachograf. Zmiana dotyczy konkretnej grupy pojazdów i konkretnego rodzaju przewozów, głównie międzynarodowego transportu towarów wykonywanego lekkimi autami dostawczymi.
Zobacz też: Skarbówka sprzedaje auta za bezcen. Najtańsze już od 3,5 tys. zł
Tachograf w dostawczaku. Kogo dotyczy nowy obowiązek?
Od 1 lipca 2026 r. obowiązują nowe przepisy dotyczące inteligentnych tachografów drugiej generacji. Zmiana obejmuje przedsiębiorców wykonujących międzynarodowy przewóz towarów lekkimi samochodami dostawczymi. Chodzi o pojazdy o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 2,5 tony i do 3,5 tony. Obowiązek dotyczy transportu między państwami Unii Europejskiej oraz przewozów kabotażowych wykonywanych na terytorium innego kraju członkowskiego. To oznacza, że przepisy obejmą firmy, które wykorzystują busy i dostawczaki do pracy poza Polską. Według szacunków branży zmiany mogą dotyczyć około 40 tys. pojazdów w kraju.
Inteligentny tachograf drugiej generacji zapisuje więcej informacji niż starsze urządzenia. Rejestruje m.in. czas jazdy, przerwy, odpoczynki kierowcy, lokalizację pojazdu, przebieg i prędkość. Część danych może być odczytywana zdalnie przez służby kontrolne jeszcze przed zatrzymaniem pojazdu. Ma to ułatwić wykrywanie naruszeń i usprawnić kontrole drogowe. Dla firm oznacza to konieczność dostosowania floty. Sam montaż urządzenia to tylko część obowiązku. Przedsiębiorca musi też zadbać o prawidłowe korzystanie z tachografu, ewidencję czasu pracy, szkolenie kierowców i organizację przewozów tak, aby nie dochodziło do naruszeń przepisów o czasie jazdy i odpoczynku.
Za brak wymaganego tachografu grożą wysokie kary. Przewoźnik może zapłacić do 10 tys. zł, osoba zarządzająca transportem do 2 tys. zł, a kierowca do 300 zł. Łącznie sankcje mogą sięgnąć 12,3 tys. zł. W skrajnych przypadkach służby mogą też wyłączyć pojazd z dalszej jazdy do czasu usunięcia nieprawidłowości. Najważniejsze dla kierowców i przedsiębiorców jest więc sprawdzenie, czy ich samochód oraz rodzaj przewozu podlegają nowym przepisom. Jeśli dostawczak wykonuje wyłącznie przewozy krajowe albo nie mieści się w określonych parametrach, obowiązek może go nie dotyczyć. Jeśli jednak pojazd pracuje w transporcie międzynarodowym, brak tachografu może szybko stać się kosztownym problemem.