Surowe kary za wypożyczenie auta. Nowe przepisy mogą oznaczać nawet 30 tys. zł kary
Widmo znaczących zmian krąży nad branżą wynajmu pojazdów. Resort sprawiedliwości przygotowuje surową nowelizację przepisów, która bezpośrednio uderzy w przedsiębiorców lekceważących weryfikację swoich klientów.
Nowe regulacje mają za zadanie odciąć drogowym przestępcom możliwość legalnego siadania za kółkiem. Zamiast dotychczasowej, rutynowej procedury okazania dokumentu, pojawią się obowiązkowe cyfrowe audyty. Kto zignoruje nowe obostrzenia, ten zapłaci bardzo wysoką cenę.
Rewolucja w wypożyczalniach aut
Polska walka z plagą kierowców ignorujących sądowe zakazy wchodzi w kolejną fazę. O ile dotychczasowe działania skupiały się głównie na bezpośrednim karaniu samych sprawców, o tyle nowa strategia zakłada systemowe blokowanie im dostępu do infrastruktury drogowej. Problem jest ogromnej skali, co potwierdzają policyjne statystyki.
Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że tylko w 2025 roku funkcjonariusze zatrzymali na drogach aż 16,7 tys. osób, które prowadziły pojazd pomimo aktywnego, sądowego zakazu.
Do tej liczby należy doliczyć kolejne 10,1 tys. kierowców ignorujących decyzje starostów o cofnięciu uprawnień. Statystyki wyraźnie pokazują, że sama groźba kary więzienia nie powstrzymuje piratów drogowych przed ponownym włączeniem się do ruchu.

Co więcej, wprowadzona w pierwszej połowie 2026 roku restrykcyjna regulacja pozwalająca sądom na obligatoryjny przepadek pojazdu, czyli czyli bezpowrotną konfiskatę auta na rzecz Skarbu Państwa na podstawie art. 44b Kodeksu karnego, sprowokowała niebezpieczny trend w zachowaniu recydywistów.
Zamiast ryzykować utratę własnego majątku, drogowi przestępcy zaczęli masowo korzystać z usług wypożyczalni samochodowych, traktując je jako wygodną lukę w niewydolnym dotąd systemie nadzoru. Projektowane regulacje wymuszą znaczące zmiany w codziennej obsłudze klienta na rynku wynajmu.
Szczegółowa weryfikacja kierowców
Dotychczasowa praktyka w punktach wypożyczalni ograniczała się do wykazania absolutnego minimum formalnego - pobieżnego sprawdzenia ważności fizycznego dokumentu prawa jazdy oraz pobrania preautoryzacji na karcie kredytowej. Wkrótce ten pobłażliwy model odejdzie do lamusa.
Przyszłe procedury uderzą nie tylko w branżę automatycznego wynajmu samochodów na minuty za pomocą aplikacji mobilnej, ale też w tradycyjne floty i to nie tylko te poruszające się po drogach. Jak wynika z informacji Rzeczpospolitej, prawodawca zamierza rozszerzyć obowiązek weryfikacyjny na podmioty udostępniające pojazdy w ruchu wodnym oraz powietrznym.

W praktyce pracownik punktu obsługi lub zautomatyzowany algorytm aplikacji będzie musiał sprawdzić dane klienta w państwowych rejestrach cyfrowych. Proces ten ma opierać się na funkcjonalnościach zintegrowanych z usługą mObywatel oraz portalem moj.gov.pl.
Aby upewnić się, że klient nie zataja faktu utraty uprawnień, konieczne będzie wprowadzenie do systemu jego imienia, nazwiska oraz serii i numeru dokumentu.
O ile system bezproblemowo generuje status o ważności uprawnień, o tyle pojawienie się komunikatu o konieczności weryfikacji dokumentu ma być wyraźnym sygnałem ostrzegawczym. Oznacza on bowiem potencjalne cofnięcie uprawnień lub aktywny zakaz sądowy. Ponadto kierowcy powinni przygotować się na kolejną nowelizację Kodeksu wykroczeń
Zobacz też: Nowe zasady dla właścicieli używanych aut. Od 13 sierpnia potrzebne dodatkowe dokumenty
Ogromne kary za wypożyczenie auta
Zgodnie z projektowanymi zmianami, do artykułu 96 dodana zostanie nowa jednostka redakcyjna, przewidująca bezpośrednią odpowiedzialność finansową przedsiębiorcy za udostępnienie pojazdu osobie nieuprawnionej.
Zgodnie z polskim prawem wykroczeniowym górna granica grzywny nałożonej przez sąd wynosi aż 30 tys. zł i to właśnie ta kwota ma stanowić maksymalny wymiar kary za nowe przewinienie. Chociaż o ostatecznej wysokości zasądzanych kwot zadecyduje praktyka orzecznicza, sam fakt zagrożenia tak wysoką sankcją zmusza branżę do natychmiastowego dostosowania struktur organizacyjnych.
Przedstawiciele rządu argumentują, że zmiana w przepisach ma stanowić również parasol ochronny dla samych właścicieli flot. Wydanie auta osobie bez uprawnień w przypadku kolizji komplikuje procedury odszkodowawcze z ubezpieczycielem, opóźnia wypłatę świadczeń i naraża firmę na straty.
Z punktu widzenia interesu społecznego jest to jednak przede wszystkim domknięcie pętli wokół recydywistów. Gdy sąd orzeknie konfiskatę prywatnego auta, a nowo wprowadzone przepisy zablokują możliwość wynajęcia pojazdu w firmie, drogowy przestępca zostanie skutecznie i definitywnie wyeliminowany z ruchu.