biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > PKP wyprzedaje mieszkania za bezcen. Najtańsze za mniej niż 40 tys. zł, ale jest kruczek
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 03.07.2026 09:15

PKP wyprzedaje mieszkania za bezcen. Najtańsze za mniej niż 40 tys. zł, ale jest kruczek

PKP wyprzedaje mieszkania za bezcen. Najtańsze za mniej niż 40 tys. zł, ale jest kruczek
Fot. Zofia i Marek Bazak/East News - zdjęcie poglądowe

Marzenia o własnym M od lat rozbijają się o wymagającą rzeczywistość dynamicznie rosnących stawek, przez co statystyczny Polak musi szykować na zakup nieruchomości setki tysięcy złotych. Okazuje się jednak, że na rynku wciąż można znaleźć oferty, które kompletnie wymykają się obecnym standardom cenowym. Polskie Koleje Państwowe regularnie wyprzedają lokale mieszkalne w drodze publicznych licytacji, na których ceny wywoławcze niektórych nieruchomości startują z poziomu zaledwie 36 000 zł.

PKP wyprzedaje nieruchomości za bezcen - ruszają przetargi

Aby zrozumieć, dlaczego PKP dysponuje kapitałem nieruchomości, trzeba cofnąć się o kilkadziesiąt lat, gdy kolej budowała potężną infrastrukturę mieszkaniową dla swoich pracowników. Wznoszone masowo obiekty lokowano w bezpośrednim sąsiedztwie szlaków kolejowych, często w mniejszych, strategicznych z punktu widzenia ówczesnego transportu miejscowościach. Czas płynął, technologia szła do przodu, a znaczenie wielu linii sukcesywnie malało, przez co liczne budynki opustoszały i z biegiem lat zmieniły się w klasyczne, niszczejące pustostany.

Dziś te zapomniane zasoby są stopniowo inwentaryzowane i wystawiane na sprzedaż w drodze otwartych przetargów, w których z powodzeniem mogą startować osoby prywatne. Dla wielu z nich to unikalna szansa, by dać dawnej infrastrukturze zupełnie drugie życie. 

PKP wyprzedaje mieszkania za bezcen. Najtańsze za mniej niż 40 tys. zł, ale jest kruczek
Fot. Zofia i Marek Bazak/East News

Trzeba mieć jednak świadomość, że atrakcyjna stawka wywoławcza to dopiero zaproszenie do gry, a ostateczny koszt zakupu zależy od determinacji innych licytujących. Nic tak nie rozpala wyobraźni drobnych inwestorów jak perspektywa zakupu dachu nad głową za ułamek wartości rynkowej, co sprawia, że przetargi te cieszą się niesłabnącą popularnością.

PKP podaje lokalizacje wyprzedawanych mieszkań

Analiza aktualnych ogłoszeń potrafi wywołać spore zaskoczenie u osób przyzwyczajonych do wielkomiejskich stawek za metr kwadratowy. Prawdziwym hitem okazała się oferta z Kamieńca Ząbkowickiego w województwie dolnośląskim, gdzie lokal o powierzchni 23,52 m kw. został wyceniony na zaledwie 36 000 zł.

To nie jedyna okazja w tamtym regionie, bo w pobliskiej gminie Lubawka na nowego właściciela czeka mieszkanie mierzące 36,4 m kw. z ceną wywoławczą na poziomie 46 500 zł. Oba te lokale łączy jedno - są to od dawna niezamieszkane pustostany, które na pierwszy rzut oka wymagają gigantycznych nakładów pracy i kapitału.

PKP wyprzedaje mieszkania za bezcen. Najtańsze za mniej niż 40 tys. zł, ale jest kruczek
Fot. Kkolosov/Getty Images/Canva

Czy PKP wyprzedaje nieruchomości wyłącznie na głębokiej prowincji? Oczywiście, że nie, ale wchodząc do większych aglomeracji, musimy pożegnać się z pięciocyfrowymi kwotami. Doskonałym przykładem jest lokal mieszkalny zlokalizowany w Gdańsku, gdzie za dwa pokoje, w tym jeden z aneksem kuchennym, oraz łazienkę o łącznej powierzchni 51,8 m kw. trzeba wyłożyć na starcie co najmniej 345 000 zł. 

W ofercie dostępne jest również mieszkanie, położone przy ul. Chmielnej 73C w Warszawie, na pograniczu Śródmieścia i Woli. To atrakcyjna lokalizacja w samym sercu miasta, w bezpośrednim sąsiedztwie takich punktów jak Galeria Złote Tarasy, Pałac Kultury i Nauki oraz Dworzec Centralny. Lokal o powierzchni 25,80 m² obejmuje pokój, przestronną i dobrze doświetloną kuchnię, łazienkę oraz oddzielne WC. Mieszkanie wymaga przeprowadzenia remontu, co stwarza możliwość aranżacji wnętrza według własnych potrzeb i preferencji. Cena nieruchomości wynosi 500 000 zł.

To pokazuje, że kolej orientuje się w realiach rynkowych i potrafi odpowiednio różnicować ceny w zależności od potencjału danej lokalizacji. Warto jednak pamiętać, że samo kupno mieszkania od PKP to zaledwie początek wydatków - dlaczego?

Zobacz też: Nowe warunki techniczne od września 2026 roku. Kluczowe zmiany dla inwestorów i właścicieli działek

Dodatkowe wydatki związane z kupnem mieszkania od PKP

Niezależnie od tego, czy licytujemy skromną kawalerkę na Dolnym Śląsku, czy większe lokum w Trójmieście, niska cena zakupu to zaledwie wierzchołek finansowej góry lodowej. Prawdziwe wyzwanie zaczyna się w momencie przekroczenia progu wylicytowanego lokalu. Przyszły właściciel musi bezwzględnie wkalkulować w budżet koszt przeprowadzenia generalnego, bezkompromisowego remontu. 

Do natychmiastowej wymiany kwalifikują się zazwyczaj wysłużone instalacje elektryczne oraz wodno-kanalizacyjne, które nie spełniają współczesnych norm bezpieczeństwa. Ogromnym obciążeniem bywa też modernizacja przestarzałych systemów grzewczych, wyrównanie ścian, zerwanie starych podłóg oraz kompleksowa wymiana stolarki okiennej i drzwiowej. Gdy dodamy do tego finalne wykończenie oraz zakup podstawowego umeblowania, koszty adaptacji potrafią z łatwością przewyższyć cenę, za którą nieruchomość została kupiona od PKP.

Przed podjęciem decyzji o wpłacie wadium niezbędna jest chłodna kalkulacja, bo choć po remoncie lokal może zmienić się w przytulne miejsce do życia, to droga do tego celu bywa długa, wyboista i niezwykle kosztowna. Paradoksalnie jednak, spora część tych nieruchomości broni się swoją specyficzną lokalizacją - bliskość wciąż działających stacji gwarantuje świetne skomunikowanie z dużymi miastami, co dla osób szukających spokoju z dobrym dojazdem do pracy stanowi ogromny atut inwestycyjny.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: