Kiedy sklep powinien udostępnić toaletę klientom? Ministerstwo reaguje na skargi
Ministerstwo Rozwoju i Technologii planuje zmiany w przepisach dotyczących handlu detalicznego. Nowe regulacje obejmą sklepy o powierzchni przekraczającej 100 mkw. i zmuszą ich właścicieli oraz zarządców do ponownego przeanalizowania zasad sanitarnych i organizacji obsługi.
Chodzi o dostęp do toalet w sklepach, a planowane rozwiązania są odpowiedzią na skargi klientów dotyczące ich braku w większych placówkach handlowych. Choć problem może wydawać się błahy, w praktyce bywa bardzo uciążliwy - w niektórych przypadkach klient jest zmuszony nagle opuścić sklep, rezygnując z zakupów. Zdarza się, że pracownicy odmawiają klientom, tłumacząc to zasadą „toaleta wyłącznie dla personelu”.
Dlaczego w sklepach nie ma publicznego WC?
Obowiązujące przepisy nakładają na budynki użyteczności publicznej obowiązek zapewnienia dostępu do ogólnodostępnych toalet. Regulacje przewidują jednak wyjątek dla obiektów handlowych o powierzchni użytkowej do 100 mkw. Założenie było proste - mniejsze sklepy odwiedza zazwyczaj mniej klientów, więc nie muszą spełniać tego wymogu.
Większe placówki to już inna kwestia. Wiele dyskontów posiada zaplecze sanitarne, jednak klienci nie zawsze mogą z niego skorzystać. Zdarza się, że toalety są zamknięte na klucz, a pracownicy traktują je jako pomieszczenia przeznaczone wyłącznie dla personelu. Dla klientów robiących dłuższe zakupy oznacza to brak dostępu do podstawowej infrastruktury sanitarnej, co od lat wywołuje skargi i niezadowolenie.
Czytaj więcej: Castorama rekrutuje na weekendy. Za pracę w soboty i niedziele można dostać dodatkowe pieniądze

Z problemem braku dostępu do toalety niedawno spotkał się również pan Łukasz. W wiadomości przesłanej do „Wirtualnej Polski” opisał, że wizyta w sklepie z 6-letnim synem zakończyła się koniecznością nagłego opuszczenia placówki.
Nagła potrzeba skorzystania z toalety może dotyczyć osób w różnym wieku i sytuacji. Szczególnie problematyczna może być dla kobiet w ciąży, osób podczas menstruacji, seniorów czy osób z dolegliwościami zdrowotnymi, które wymagają szybkiego dostępu do zaplecza sanitarnego.
Wątpliwości dotyczące zasad udostępniania toalet w sklepach zwróciły uwagę decydentów. Liczne interpelacje i zgłoszenia w tej sprawie skłoniły Ministerstwo Rozwoju i Technologii (MRiT) do przeanalizowania obowiązujących przepisów.
Koniec z toaletami "tylko dla personelu"
Jak poinformował wiceminister Michał Jaros, MRiT pracuje obecnie nad zmianą rozporządzenia dotyczącego warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki. Planowana nowelizacja nie ma jednak oznaczać rewolucji dla branży handlowej. Resort podchodzi do zmian ostrożnie, ponieważ nałożenie kosztownych obowiązków inwestycyjnych na wszystkie placówki handlowe mogłoby stanowić znaczne obciążenie dla przedsiębiorców.
Zamiast nakładać na przedsiębiorców nowe obowiązki budowlane, resort chce przede wszystkim doprecyzować przepisy dotyczące „ogólnodostępnych” toalet. Dotychczas określenie to pozostawiało pole do różnych interpretacji, a niektórzy zarządcy uznawali, że wymóg jest spełniony, jeśli z sanitariatów mogą korzystać wyłącznie pracownicy.
Planowane zmiany mają rozwiać te wątpliwości. Jeśli w danym obiekcie toaleta musi być dostępna dla użytkowników, określenie „ogólnodostępna” będzie oznaczało możliwość skorzystania z niej przez każdą osobę przebywającą w budynku, a nie tylko przez personel. W praktyce dla przedsiębiorców oznaczałoby to przede wszystkim konieczność dostosowania wewnętrznych zasad funkcjonowania placówek.
Nowe obowiązki w dyskontach w Polsce. Biznes przeliczy koszty
Planowana zmiana przepisów dla sklepów powyżej 100 mkw. spowoduje, że personel nie będzie mógł odmówić klientowi skorzystania z toalety, podpierając się firmowymi wytycznymi. Z perspektywy konsumenta to naturalne zbliżenie polskiego rynku do wysoce rozwiniętych zachodnich standardów. Zniknie palący problem poszukiwania miejskich szaletów. Jednak dla sieci handlowych zwiastuje to zupełnie nowe i nieoczekiwane wyzwania operacyjne.
Większa liczba osób korzystających z zaplecza sanitarnego może przełożyć się na wyższe koszty bieżącego utrzymania placówek. Większe zużycie wody, środków higienicznych oraz konieczność częstszego sprzątania oznaczają kolejne wydatki dla poszczególnych sklepów.
Jak wynika z analizy CBRE, koszty operacyjne związane z utrzymaniem powierzchni handlowych są istotnym elementem budżetów najemców. Przy wysokich stawkach czynszów w najlepszych lokalizacjach każda dodatkowa presja kosztowa może oznaczać konieczność szukania oszczędności w innych obszarach.
Przed zarządzającymi dyskontami pojawi się więc również wyzwanie związane z utrzymaniem odpowiedniego poziomu czystości, jeśli z toalet będą mogli swobodnie korzystać wszyscy klienci.