Tego pieczywa z Lidla unikaj. Dietetyczka wprost odradza klientom
Będąc w Lidlu, czy innum supermarkecie aromat unoszący się przy stoiskach z pieczywem potrafi bez trudu uśpić czujność nawet najbardziej uważnych konsumentów. Złocista skórka, apetyczny wygląd i zachęcający zapach sprawiają, że słodkie przekąski lądują w koszykach tysięcy Polaków bez głębszego zastanowienia. Jednak to, co ma być drobną przyjemnością do porannej kawy, w rzeczywistości bywa przemysłowym produktem nastawionym na długi termin przydatności i niski koszt produkcji.
Problem polega na tym, że konsumenci rzadko mają nawyk sięgania po etykiety ze składem w przypadku produktów sprzedawanych luzem, traktując je jak wyrób z tradycyjnej, lokalnej piekarni. Dietetyczka wprost mówi, co sądzi o przysmaku z Lidla, który klienci wybierają bardzo chętnie. Jej opinia może mocno zaskoczyć.
Dział z pieczywem w Lidlu kusi klientów
Prawdziwy problem leży w procesie produkcyjnym wielu marketów, nie tylko Lidla, gdzie pieczywo i słodkie przekąski powstają z ciasta głęboko mrożonego, do którego trafia szereg stabilizatorów. Dla konsumenta oznacza to, że kupuje produkt nasycony substancjami poprawiającymi konsystencję, smak oraz trwałość.
W branży spożywczej powszechnym zjawiskiem jest stosowanie tańszych zamienników, takich jak margaryna czy utwardzony tłuszcz palmowy – czyli roślinny tłuszcz poddawany obróbce chemicznej w celu uzyskania stałej konsystencji, co znacząco wydłuża trwałość wyrobu i obniża koszty produkcji. Większość kupujących traktuje te przekąski jak wyroby z tradycyjnej, lokalnej piekarni, nie mając pojęcia, co naprawdę kryje się w ich składzie.
Dietetyczka ostrzega przed słodką przekąską z Lidla
Kwestię jakości dyskontowych wypieków postanowiła poddać weryfikacji Anna Mizerska, dietetyczka znana w mediach społecznościowych pod nazwą @juz_zdrowo. Prowadząca popularny profil wzięła na warsztat powszechnie sprzedawane „ciastko duet” z oferty sieci Lidl. Wnioski z jej analizy okazują się wyjątkowo surowe dla tego typu przekąsek.
Dietetyczka uznała wprost, że „te ciastka z Lidla to prawdziwa tragedia”, zwracając uwagę na przytłaczającą liczbę chemicznych dodatków w recepturze. Warto zaznaczyć, że to przekąska, po którą sięga bardzo liczna grupa klientów Lidla.

Tego pieczywa z Lidla unikaj
Skład uwielbianej przekąski okazał się zdaniem popularnej w sieci dietetyczki prawdziwą tablicą Mendelejewa. W recepturze analizowanego wypieku znalazły się m.in. cukier, skrobia modyfikowana (czyli skrobia poddana obróbce chemicznej lub fizycznej w celu zagęszczenia masy), regulatory kwasowości, emulgatory, margaryna, tłuszcz palmowy oraz glukoza i dekstroza.
Mizerska podkreśliła w swojej recenzji, że od samej listy składników „aż bolą oczy”. Ekspertka zaapelowała do klientów Lidla o omijanie tego typu mocno przetworzonych słodkości szerokim łukiem.