Pilne ostrzeżenie GIS. Groźna bakteria w serze, produkt znika ze sklepów
Główny Inspektorat Sanitarny wydał komunikat dotyczący tradycyjnego sera wędzonego. W jednej z partii regionalnego przysmaku wykryto niebezpieczną mikrobiologicznie bakterię, która stanowi poważne zagrożenie dla ludzkiego zdrowia. Służby weterynaryjne i sanitarne podjęły stanowcze kroki natychmiastowe.
Branża mleczarska w Polsce musi nieustannie mierzyć się z rygorystycznymi wymogami sanitarnymi, a każda wpadka w łańcuchu chłodniczym lub produkcyjnym grozi wywołaniem kryzysu wizerunkowego oraz ogromnymi stratami finansowymi. Polski rynek serów dojrzewających i wędzonych wyceniany jest na setki milionów złotych rocznie, a produkty regionalne stanowią jego cenny, wysoce rentowny segment.
Podwyższone ryzyko przy produkcji sera
Specyfika wyrobu tradycyjnych serów z niepasteryzowanego lub częściowo przetwarzanego mleka niesie za sobą podwyższone ryzyko mikrobiologiczne. Inspekcje sanitarne regularnie pobierają próbki na różnych etapach dystrybucji, chroniąc konsumentów przed powikłaniami medycznymi.
Co tak naprawdę decyduje o nagłym zablokowaniu całej linii produkcyjnej w zakładzie przetwarzającym przetwory mleczne? To właśnie bezwzględne procedury oraz wykrycie drobnoustrojów chorobotwórczych, które potrafią przetrwać nawet w wyjątkowo chłodnym środowisku magazynowym.
Tym razem rutynowe działania urzędowe doprowadziły do ujawnienia nieprawidłowości, które wywołały natychmiastową reakcję kaskadową od góralskich serowarni aż po sieci handlowe.
Komunikat Głównego Inspektoratu Sanitarnego dla klientów
Oficjalny komunikat służb państwowych dotyczy wyrobu pod nazwą handlową „Gałka wędzona”. Ten popularny ser podpuszczkowy został wyprodukowany przez spółkę MLECZ SERY GÓRSKIE Sp. z o.o. z siedzibą w Jabłonce przy ulicy ks. Juliana Łyska 7A. Dystrybucją skażonego towaru na szeroką skalę zajmowała się z kolei firma Koszyk Kinga Masny-Wojtaszek z Bielska-Białej.
Badania laboratoryjne przeprowadzone w ramach Państwowej Inspekcji Sanitarnej ujawniły obecność niebezpiecznego patogenu dokładnie w partii oznaczonej numerem 223.2026/M z terminem przydatności do spożycia wyznaczonym na 30 września 2026 roku.
Wykrytym zagrożeniem jest bakteria Listeria monocytogenes, wywołująca u ludzi groźną chorobę zakaźną zwaną listeriozą. Schorzenie to objawia się najczęściej dolegliwościami żołądkowo-jelitowymi, wysoką gorączką, dreszczami i silnymi bólami mięśniowymi.
Szczególnie narażone na powikłania są osoby z obniżoną odpornością, kobiety w ciąży oraz seniorzy. Co ciekawe, okres inkubacji drobnoustroju w organizmie człowieka może wynosić od kilku dni do nawet kilku tygodni, co znacząco utrudnia szybką diagnozę chorobową. Reakcja organów nadzorczych na wykryte zanieczyszczenie była wyjątkowo bezkompromisowa i natychmiastowa.
Wstrzymana produkcja i stanowczy nakaz usunięcia sera z półek
Powiatowy Lekarz Weterynarii w Nowym Targu wydał formalną decyzję administracyjną o całkowitym wstrzymaniu produkcji kwestionowanego sera w zakładzie w Jabłonce do momentu wyeliminowania zagrożenia.
Producent uruchomił pilną procedurę wycofywania felernych partii ze sklepów, a Państwowa Inspekcja Sanitarna ściśle nadzoruje ten proces w punktach sprzedaży detalicznej. Zakład produkcyjny poddano kompleksowemu dochodzeniu epidemiologicznemu, by zidentyfikować źródło pierwotnego skażenia żywności.

Konsumenci posiadający w domowych lodówkach ser z felernym numerem serii pod żadnym pozorem nie powinni go spożywać, a w przypadku pojawienia się niepokojących objawów chorobowych muszą niezwłocznie zasięgnąć porady lekarskiej.