Przepracowała 40 lat za minimalną krajową. Taką emeryturę dostaje z ZUS-u
40 lat pracy nie zawsze oznacza wysoką emeryturę. Kluczowe znaczenie ma wysokość odprowadzanych składek. Wiadomo, ile może wynieść świadczenie kobiety, która przez całą karierę zawodową zarabiała najniższą krajową.
Wysokość takiego świadczenia może zaskoczyć, szczególnie w porównaniu z liczbą przepracowanych lat. Sprawdzamy, jak ZUS wylicza emeryturę i na jaką kwotę może liczyć osoba z takim stażem.
40 lat pracy nie gwarantuje wysokiej emerytury
Przepracowanie 40 lat nie gwarantuje wysokiego świadczenia. Kobieta, która spełnia warunek co najmniej 20 lat okresów składkowych, ma prawo do emerytury minimalnej. Obecnie wynosi ona 1 978,49 zł brutto, czyli około 1800 zł na rękę.
Ostateczna wysokość emerytury zależy jednak przede wszystkim od zgromadzonego kapitału. Składki są naliczane od wynagrodzenia, dlatego osoby zarabiające przez lata najniższą krajową mogą liczyć na znacznie niższe świadczenie niż pracownicy z wyższymi pensjami.
Najniższa krajowa oznacza niską emeryturę
W przypadku kobiety, która przez całe 40 lat pracy zarabiała najniższą krajową, wysokość świadczenia może więc niewiele przekroczyć emeryturę minimalną. Według szacunków przywoływanych przez portal biznes.interia.pl, emerytura w takim przypadku może wynieść około 2000–2100 zł brutto.
Znacznie lepsze perspektywy mają osoby, które przez lata odprowadzały składki od wynagrodzenia zbliżonego do średniej krajowej. Dla porównania, według danych GUS przeciętne wynagrodzenie w 2025 roku wyniosło 8872,97 zł brutto.
Nawet 6900 zł emerytury. Tyle można dostać
Przy regularnym odprowadzaniu składek od wynagrodzenia zbliżonego do średniej krajowej emerytura może być więc kilkukrotnie wyższa od świadczenia osoby zarabiającej najniższą krajową. Szacunki wskazują, że może wynieść około 6600–6900 zł brutto.
Na ostateczną kwotę wpływa jednak kilka czynników. ZUS uwzględnia m.in. zwaloryzowany kapitał początkowy, środki zgromadzone na subkoncie oraz prognozowaną długość dalszego życia. Znaczenie ma również waloryzacja — marcowa podnosi wysokość wypłacanych emerytur, natomiast czerwcowa obejmuje środki zgromadzone na kontach w ZUS.