Gigant ze Skandynawii przejmuje polskie przedszkola. Wiadomo, jaki los spotka 34 placówki
Doświadczony gracz ze Skandynawii zdecydował się na potężną ekspansję nad Wisłą, dostrzegając unikalną niszę w segmencie prywatnej edukacji. Przejęcie polskiej sieci dwujęzycznych przedszkoli nabiera dodatkowego znaczenia, ponieważ w kraju, z którego pochodzi inwestor, coraz głośniej mówi się o problemach i kontrowersjach związanych z funkcjonowaniem prywatnego szkolnictwa.
Zagraniczny kapitał coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność w sektorach polskiej gospodarki, które przez lata były kojarzone przede wszystkim z lokalnymi przedsiębiorcami lub państwem. Szwedzki koncern Academedia dostrzegł potencjał rodzimego rynku edukacyjnego i zdecydował się przejąć 100 proc. udziałów w polskiej sieci dwujęzycznych przedszkoli.
Tak uczą się polskie dzieci. Kiedyś sektor prywatny był niszą, teraz coraz częściej staje się standardem
Ostatnie lata przyniosły głębokie przeobrażenia w strukturze wydatków polskich gospodarstw domowych na edukację. Rodzice coraz rzadziej traktują placówki przedszkolne wyłącznie jako miejsce zapewniające opiekę na czas pracy. Prywatna edukacja przedszkolna stała się w oczach klasy średniej kluczową inwestycją w kapitał ludzki i rozwój kompetencji dzieci od najmłodszych lat.
Jednocześnie publiczny system opieki w dużych metropoliach stale zmaga się z problemami kadrowymi oraz ograniczoną dostępnością miejsc, co wypycha popyt w stronę podmiotów komercyjnych. Jak zauważa “Portal Samorządowy”, z wychowania przedszkolnego w Polsce korzysta blisko 1,1 mln dzieci. Około 330 tys. z nich uczęszcza do niesamorządowych placówek - zarówno niepublicznych, jak i publicznych prowadzonych przez podmioty inne niż gmina. Takie przedszkola stanowią około 40 proc. wszystkich placówek tego typu w kraju.

Miesięczne czesne może sięgać od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych. Taki wydatek muszą uwzględnić w domowym budżecie rodzice, którzy decydują się na niepubliczną placówkę lub nie mają innej możliwości zapewnienia dziecku opieki przedszkolnej. Najdroższe są zwykle przedszkola międzynarodowe w dużych miastach.
Dobrym przykładem jest warszawski Wilanów - jedna z dynamiczniej rozwijających się dzielnic stolicy, w której nie brakuje prywatnych przedszkoli. Rodzice muszą tam liczyć się z czesnym na poziomie od 1700 do 3700 zł miesięcznie. To jednak nie koniec wydatków. Do podstawowej opłaty często dochodzą koszty wpisowego, wyżywienia, podręczników, zajęć dodatkowych oraz wycieczek.
Szwedzki gigant kupuje 34 placówki w Polsce. Znamy szczegóły transakcji
Skandynawskie podejście do prowadzenia biznesu od lat budzi duże zainteresowanie wśród analityków rynkowych. Model oparty na płaskiej strukturze organizacyjnej, innowacyjnych metodach nauczania i dbałości o ekologię z powodzeniem sprawdza się w wielu krajach europejskich. Polscy konsumenci przejawiają rosnące zaufanie do marek pochodzących ze Szwecji czy Norwegii, utożsamiając je z wysoką jakością, bezpieczeństwem i etycznym podejściem do pracownika oraz klienta.
Przełomowym momentem dla segmentu edukacji przedszkolnej w Polsce stała się transakcja sfinalizowana przez szwedzką grupę Academedia. Spółka dokonała przejęcia polskiej sieci przedszkoli i żłobków KIDS&Co., przejmując bezpośrednią kontrolę nad 34 placówkami. Transakcja jest częścią szerszego trendu: w ostatnich latach Academedia konsekwentnie rozszerzała swoją działalność poza Szwecję, przejmując placówki edukacyjne, w tym szkoły i przedszkola, w Norwegii, Niemczech oraz Holandii.
Przejęta sieć Kids&Co. działa w Polsce od 2006 roku i obecnie jest największym prywatnym operatorem przedszkoli dwujęzycznych w kraju. Jej placówki często mieszczą się w nowoczesnych kompleksach biurowych w największych polskich miastach, oferując około 3 tys. miejsc dla dzieci do 6. roku życia. To model, który łączy ofertę edukacyjną z potrzebami firm i ich pracowników, zapewniając opiekę nad dziećmi w pobliżu miejsca pracy rodziców.
Prywatne podmioty do likwidacji? W Szwecji trwa dyskusja
W Szwecji Academedia zarządza 94 szkołami podstawowymi oraz 148 placówkami na poziomie szkoły średniej. W odróżnieniu od polskiego rynku, są to szkoły prywatne, lecz ich działalność jest wspierana ze środków publicznych. Rodzice nie ponoszą kosztów czesnego, dzięki czemu placówki cieszą się dużym zainteresowaniem wśród uczniów i ich rodzin.
Academedia przekonuje, że Polska jest dla niego atrakcyjnym rynkiem edukacyjnym. Z danych prezentowanych przez Business Insider Polska wynika, że pod względem wielkości sektora przedszkolnego nasz kraj zajmuje czwarte miejsce w Unii Europejskiej, a liczba dzieci poniżej piątego roku życia sięga około 1,8 mln.
Koncern zwraca uwagę przede wszystkim na rosnące możliwości finansowe polskich gospodarstw domowych oraz sprzyjające regulacje. Jego zdaniem oba te czynniki tworzą dogodne warunki do dalszego rozwoju prywatnych przedszkoli i szkół podstawowych. Nowy właściciel zapowiada utrzymanie dotychczasowego profilu placówek przy jednoczesnym wdrożeniu skandynawskich autorskich programów edukacyjnych.
W tle transakcji toczy się gorąca debata, która zbiega się w czasie z kampanią przed wrześniowymi wyborami parlamentarnymi w Szwecji. Jednym z jej głównych tematów jest ograniczenie, a nawet całkowity zakaz prowadzenia szkół przez prywatne podmioty.

Obecnie prywatne firmy zarządzają około 1,3 tys. spośród 6 tys. szkół działających w całym kraju, co oznacza, że co piąta placówka znajduje się w ich rękach. Skala tego zjawiska sprawia, że kwestia roli komercyjnych operatorów w edukacji stała się jednym z istotnych tematów debaty publicznej w Szwecji. Sprawa budzi kontrowersje również ze względu na doniesienia szwedzkich mediów o wysokich zyskach prywatnych koncernów edukacyjnych, którym towarzyszyć miały oszczędności na wydatkach przypadających na uczniów.