Do Pałacu Prezydenckiego zwróciło się Ministerstwo Zdrowia. W grze zdrowie dzieci i miliardy złotych
Finansowanie leczenia najmłodszych pacjentów ponownie staje się jednym z ważnych problemów NFZ. W pierwszej połowie roku koszty świadczeń udzielanych dzieciom rosły szybciej, niż zakładano w mechanizmie ich finansowania. Ministerstwo Zdrowia szuka teraz sposobu na zwiększenie dostępnej puli środków. Sprawa dotarła również do otoczenia prezydenta Karola Nawrockiego.
Problem dotyczy świadczeń wykonywanych przez szpitale i inne placówki ponad wartości zapisane w umowach z Funduszem. W przypadku pacjentów poniżej 18. roku życia obowiązują szczególne zasady finansowania, a ważną rolę od kilku lat odgrywa tutaj Fundusz Medyczny.
Leczenie dzieci nie kończy się po wyczerpaniu kontraktu. Dodatkowe świadczenia finansuje Fundusz Medyczny
Fundusz Medyczny działa od 2020 roku i ma kilka różnych zadań związanych z ochroną zdrowia. Finansuje m.in. nowoczesne terapie, inwestycje w infrastrukturę medyczną oraz część świadczeń udzielanych najmłodszym pacjentom. Szczególne znaczenie ma mechanizm dotyczący tzw. nadwykonań pediatrycznych.
Od 1 stycznia 2021 roku ze środków Funduszu Medycznego finansowane są świadczenia dla osób do ukończenia 18. roku życia wykonane ponad kwoty określone w umowach placówek z NFZ. Oznacza to, że wyczerpanie zakontraktowanego przez szpital limitu nie powinno zamykać drogi do dalszego leczenia dzieci. Fundusz zwraca Narodowemu Funduszowi Zdrowia pieniądze wydane na takie świadczenia.

Rosnące koszty świadczeń nielimitowanych są jednak coraz większym obciążeniem całego systemu. Sam NFZ informował w marcu 2026 roku, że w poprzednim roku wszystkie świadczenia nielimitowane pochłonęły ponad jedną czwartą jego planu finansowego. Proponowane przez Fundusz ograniczenia dotyczące części diagnostyki nie objęły przy tym świadczeń udzielanych dzieciom i młodzieży do 18. roku życia.
W praktyce oznacza to, że wraz ze wzrostem liczby lub wartości procedur pediatrycznych potrzebne są również coraz większe środki na ich późniejsze rozliczenie.
Koszty leczenia rosły już wcześniej. Pod koniec 2025 roku potrzebna była dodatkowa zmiana ustawy
Problem nie pojawił się po raz pierwszy w tym roku. Przygotowując poprzednią nowelizację ustawy o Funduszu Medycznym, rząd wskazywał, że w 2024 roku NFZ sfinansował ze składek ubezpieczonych ponadlimitowe świadczenia dla osób do 18. roku życia o wartości prawie 2,4 mld zł, których nie udało się zrefundować z Funduszu Medycznego ze względu na obowiązujący wówczas limit. W 2023 roku podobna kwota wynosiła około 1,5 mld zł, a w 2022 roku blisko 1 mld zł.
Pod koniec 2025 roku konieczna była więc kolejna interwencja legislacyjna. Przyjęte przez rząd rozwiązanie pozwoliło przeznaczyć około 3,6 mld zł z Funduszu Medycznego na pokrycie nadwykonań świadczeń dla dzieci i młodzieży wykonanych w tamtym roku. Dzięki temu NFZ mógł rozliczyć placówki, które udzieliły świadczeń ponad wartości zapisane w swoich umowach.

Ustawę uchwalono 21 listopada 2025 roku. Prezydent Karol Nawrocki podpisał ją 5 grudnia, a przepisy weszły w życie 15 grudnia.
Minęło jednak kilka miesięcy i tegoroczne dane wskazują, że koszty ponownie rosną na tyle szybko, że dotychczasowy mechanizm może okazać się niewystarczający.
NFZ szacuje niedobór nawet na 3,6 mld zł. Ministerstwo Zdrowia zwróciło się do doradcy Karola Nawrockiego
Jak ustaliła “Rzeczpospolita”, a opisał ”Fakt”, Ministerstwo Zdrowia 18 sierpnia skierowało pismo do prof. Piotra Czauderny - przewodniczącego Rady Funduszu Medycznego i doradcy prezydenta w sprawach zdrowia. Resort poprosił o rozważenie kolejnej nowelizacji ustawy, która pozwoliłaby zwiększyć kwotę przeznaczaną na ponadlimitowe leczenie dzieci i młodzieży.
Według danych przytoczonych przez dziennik wartość takich świadczeń już w pierwszym półroczu 2026 roku wyniosła około 1,4 mld zł. Obecny limit środków możliwych do wykorzystania w całym roku na ten cel to 840 mln zł. Ministerstwo miało poinformować, że przewidziana pula została wyczerpana już w drugim kwartale.
Wcześniej, 27 lipca, z podobnym problemem do minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy zwrócił się prezes NFZ Filip Nowak. Z wyliczeń Funduszu wynika, że jeśli wartość nadwykonań będzie zbliżona do ubiegłorocznej, do końca roku do ich opłacenia może zabraknąć nawet 3,6 mld zł. Prognoza nie uwzględnia przy tym zmian wycen części procedur wprowadzonych w połowie roku.
NFZ wskazuje również na szybki wzrost samych kosztów pediatrii. Między 2022 a 2025 rokiem wydatki na leczenie dzieci i młodzieży zwiększyły się o około 8,7 mld zł, czyli 80 proc., podczas gdy liczba świadczeń wzrosła o 22,5 proc. Ponad połowa przyrostu kosztów przypadała na leczenie szpitalne.
Na razie chodzi o propozycję kolejnej zmiany prawa. Prof. Piotr Czauderna nie przedstawił "Rzeczpospolitej” stanowiska w sprawie pisma resortu.
