Plecak ewakuacyjny z Poczty Polskiej. Wiadomo, co znajduje się w środku
Pojawienie się na pocztowych półkach produktów kojarzonych dotąd wyłącznie z rynkiem wojskowym wywołało sporą konsternację wśród klientów. Zamiast kolejnego poradnika kulinarnego czy zabawek, w placówkach zagościł sprzęt mający zapewnić przetrwanie w kryzysie. To ruch, który doskonale wpisuje się w nowe nawyki zakupowe Polaków.
Rzeczywistość gospodarcza i geopolityczna ostatnich lat przewartościowała podejście konsumentów do kwestii bezpieczeństwa osobistego. Zjawiska ekstremalne, powodzie czy rosnące napięcia międzynarodowe sprawiły, że koncepcja domowej gotowości na wypadek zdarzeń losowych przestała być domeną pasjonatów survivalu.
Dyskusje wokół potrzeby posiadania plecaka ewakuacyjnego
Zbudowanie tak zwanego zestawu przetrwania, czyli kompletu najważniejszych narzędzi, leków i żywności umożliwiających przetrwanie pierwszych 72 godzin po wystąpieniu awarii infrastruktury lub klęski żywiołowej, stało się tematem powszechnych dyskusji.
Badania pokazują jednoznacznie, że wzrasta odsetek gospodarstw domowych w Polsce podejmujących realne kroki w celu zabezpieczenia podstawowych potrzeb.

Do tej pory budowanie takiego ekwipunku wymagało odwiedzenia wielu sklepów specjalistycznych oraz posiadania sporej wiedzy technicznej.
Poczta Polska postanowiła dostrzec w tym niszę rynkową i zaoferowała produkt skrojony pod potrzebę natychmiastowego zakupu.
Poczta Polska oferuje nowy produkt
Poczta Polska od dłuższego czasu dynamicznie przekształca swój model biznesowy, starając się zrekompensować spadek wolumenu tradycyjnych przesyłek listowych.
Systematyczny rozwój oferty handlowej w okienkach to próba wykorzystania ogromnego ruchu pieszego, jaki każdego dnia generują klienci odbierający paczki czy realizujący opłaty. Zwiększanie ekspozycji na towary z wyższą marżą jest powszechną praktyką w sektorze usług pocztowych na całym świecie.

Wprowadzenie asortymentu militarnego i ratunkowego wpisuje się w ten sam schemat, ale uderza w zupełnie nowe emocje konsumenckie. Klient, stojąc w kolejce, otrzymuje rozwiązanie problemu, o którym słyszy codziennie w serwisach informacyjnych.
Nie musi spędzać godzin na czytaniu forów internetowych ani samodzielnie dobierać parametrów każdego elementu. Otrzymuje gotowy zestaw w jednym pudełku, dostępny niemal od ręki w osiedlowym punkcie.
Zobacz też: Listonosz nie przyniesie już emerytury? Jest decyzja Ministerstwa Rodziny
Poczta Polska sprzedaje plecak ewakuacyjny
Jak podaje serwis koszalin.eska.pl, w wybranych placówkach operatora zagościł właśnie gotowy plecak ewakuacyjny, sprzedawany za kwotę 299 zł. To kwota, która na pierwszy rzut oka może wywołać dyskusję, jednak ocena opłacalności zależy od indywidualnych potrzeb nabywcy. Za niecałe trzysta złotych otrzymujemy przemyślany komplet akcesoriów ukierunkowany na pierwszą pomoc i funkcjonowanie w terenie.
Wewnątrz zestawu znajdziemy latarkę czołową gwarantującą swobodę rąk, wytrzymałą linkę paracord o wielorakim zastosowaniu oraz niewielką, składaną łopatkę przydatną do prac obozowych. Producent pomyślał także o elementarnych kwestiach sanitarnych i medycznych, dołączając podstawową mini apteczkę oraz żel antybakteryjny do higieny bez użycia wody.
Wzywanie służb ratunkowych ma z kolei ułatwić donośny gwizdek. Samodzielne skompletowanie identycznych elementów wymagałoby opłacenia kilku przesyłek ze sklepów internetowych, co zniwelowałoby ewentualną różnicę cenową.
Gotowy produkt to przede wszystkim wygoda oraz oszczędność czasu. Sprzedaż tego typu asortymentu w ogólnokrajowej sieci pokazuje, jak bardzo zmieniły się nawyki zakupowe i jak wysoko na liście priorytetów Polaków znalazło się osobiste bezpieczeństwo.