Od 1 września BLIK zablokuje część płatności. Nowe zasady obejmą miliony użytkowników
Użytkowników systemu BLIK czeka zmiana dotycząca części płatności wykonywanych w internecie. Od 1 września 2026 roku operator zacznie blokować transakcje kierowane do konkretnych serwisów. Podczas autoryzacji system sprawdzi domenę, na której klient próbuje wpłacić pieniądze. Nowe zasady obejmą specyficzne strony, z których korzysta część Polaków.
Płatności elektroniczne w Polsce zastępują tradycyjny portfel
Polacy mogą płacić za towary i usługi gotówką, kartą, przelewem bankowym oraz przy użyciu telefonu lub zegarka. Płatności elektroniczne są wykorzystywane w sklepach stacjonarnych, internecie, komunikacji miejskiej, automatach, restauracjach, urzędach oraz podczas regulowania rachunków. Klient może przyłożyć kartę lub urządzenie do terminala, wpisać jej dane w sklepie internetowym, wykonać tradycyjny albo natychmiastowy przelew czy zatwierdzić operację w aplikacji bankowej.
Nowoczesne technologie pozwalają również korzystać z cyfrowych portfeli, płatności odroczonych, stałych zleceń oraz usług zapisujących metodę płatności na potrzeby kolejnych zakupów. Transakcja może wymagać kodu PIN, potwierdzenia w aplikacji, odcisku palca, rozpoznania twarzy albo innej formy silnego uwierzytelnienia. Rozwiązania te przyspieszają zakupy, ale umożliwiają także bankom i operatorom sprawdzanie odbiorcy pieniędzy oraz blokowanie operacji naruszających przepisy.

Szczególne miejsce na polskim rynku zajmuje BLIK. Umożliwia płacenie kodem w internecie i terminalach, wykonywanie płatności zbliżeniowych, wypłacanie gotówki z bankomatów oraz wysyłanie pieniędzy na numer telefonu. W 2025 roku użytkownicy wykonali 2,9 mld transakcji BLIK o łącznej wartości 441,5 mld zł. Na koniec grudnia system miał 20,7 mln aktywnych kont, a niemal połowę wszystkich operacji stanowiły płatności w handlu internetowym.
Tak duża skala sprawia, że zasady działania systemu mają znaczenie nie tylko dla pojedynczych klientów. BLIK stanowi część infrastruktury wykorzystywanej do przepływu pieniędzy między konsumentem, bankiem, agentem rozliczeniowym i sprzedawcą. Operator może więc wprowadzać mechanizmy ograniczające dostęp do transakcji, które prowadziłyby do finansowania działalności uznanej za nielegalną.
Nielegalny hazard w Polsce działa przede wszystkim w internecie
Hazard w Polsce jest działalnością ściśle regulowaną. Zakłady wzajemne w internecie mogą oferować przedsiębiorcy posiadający zezwolenie wydane przez polskie władze. Internetowe gry kasynowe, takie jak ruletka, automaty czy gry karciane, są natomiast objęte monopolem państwa. Ministerstwo Finansów podkreśla, że jedynym legalnym kasynem internetowym jest platforma prowadzona przez Totalizator Sportowy. Licencja uzyskana na Malcie, Curaçao lub w innym państwie nie daje operatorowi prawa do kierowania oferty do klientów znajdujących się w Polsce.
Nielegalny hazard internetowy obejmuje zagraniczne kasyna, strony bukmacherskie bez polskiego zezwolenia oraz platformy oferujące gry o pieniądze lub przedmioty mające realną wartość. Serwisy często działają po polsku, oferują obsługę krajowych klientów i zapewniają o bezpieczeństwie wpłat. Takie elementy nie świadczą jednak o legalności działalności. Wiarygodnym źródłem pozostaje wykaz legalnych podmiotów oraz Rejestr Domen Służących do Oferowania Gier Hazardowych Niezgodnie z Ustawą.
Po wpisaniu adresu do rejestru operatorzy internetu mają zablokować do niego dostęp z terytorium Polski. Nielegalne firmy próbują jednak utrzymywać działalność poprzez uruchamianie kolejnych stron i kierowanie klientów do alternatywnych kanałów wpłacania pieniędzy. Część graczy poszukuje nowych adresów albo korzysta z zagranicznych pośredników i innych metod płatności. Takie obchodzenie technicznych blokad nie powoduje jednak, że udział w grze staje się zgodny z prawem.

Konsekwencje mogą dotknąć również samych klientów. Uczestnik nielegalnej gry może zostać obciążony karą odpowiadającą 100 proc. uzyskanej wygranej, bez pomniejszania jej o wpłacone stawki. Przepisy przewidują również odpowiedzialność karną skarbową i grzywnę wynoszącą do 120 stawek dziennych. Dodatkowym zagrożeniem jest brak skutecznej ochrony pieniędzy przekazanych zagranicznemu operatorowi, który może odmówić wypłaty albo zablokować konto gracza.
Hazard internetowy jest dostępny przez całą dobę i pozwala szybko wykonywać kolejne wpłaty. Zwiększa to ryzyko utraty kontroli nad wydatkami, zadłużenia oraz uzależnienia. Szczególnie niebezpieczne mogą być platformy przedstawiające hazard jako zwykłą rozrywkę, grę zręcznościową albo sposób na łatwe zdobycie pieniędzy.
BLIK zablokuje płatności do nielegalnych kasyn od 1 września
Polski Standard Płatności, czyli operator systemu BLIK, otrzymał zgodę prezesa Narodowego Banku Polskiego na uruchomienie nowego mechanizmu. Rozwiązanie ma zacząć działać 1 września 2026 roku i obejmować etap autoryzacji płatności internetowej. Zanim klient zatwierdzi przekazanie pieniędzy, system zweryfikuje domenę, z której pochodzi transakcja.
BLIK zostanie połączony przez interfejs API z rejestrem prowadzonym przez Ministerstwo Finansów. Jeżeli adres strony znajdzie się na liście serwisów oferujących hazard niezgodnie z ustawą, płatność nie zostanie przyjęta do realizacji. Mechanizm ma obejmować transakcje obsługiwane zarówno przez krajowych, jak i zagranicznych agentów rozliczeniowych. Ma to utrudnić nielegalnym operatorom wykorzystywanie pośredników działających poza Polską.
Zmiana nie oznacza, że BLIK przestanie działać przy każdej płatności związanej z hazardem. Nadal będzie można korzystać z niego u legalnych podmiotów, które posiadają wymagane zezwolenia, o ile udostępniają taką metodę płatności. Blokada ma dotyczyć konkretnych domen wpisanych do oficjalnego rejestru, a nie całych kategorii zakupów ani wszystkich zagranicznych stron.
Obowiązek odcinania usług płatniczych od zakazanych domen nie jest całkowicie nowy. Dostawcy usług płatniczych już obecnie muszą zakończyć ich świadczenie w ciągu 30 dni od wpisania strony do rejestru. Za ignorowanie zakazu może zostać nałożona kara do 250 tys. zł. Nowy mechanizm BLIK ma zautomatyzować weryfikację podczas zatwierdzania transakcji i ograniczyć możliwość wykonania wpłaty bezpośrednio z aplikacji bankowej.
Dla klienta skutkiem będzie odrzucenie płatności, gdy system rozpozna zakazaną domenę. Nie oznacza to awarii aplikacji ani problemu z rachunkiem bankowym. Będzie to celowa blokada wynikająca ze statusu odbiorcy pieniędzy. Rozwiązanie może zmniejszyć liczbę przypadkowych wpłat dokonywanych przez osoby, które nie sprawdziły wcześniej, czy kasyno działa w Polsce legalnie.
Mechanizm nie wyeliminuje jednak całej nielegalnej działalności. Operatorzy mogą próbować zmieniać adresy stron lub proponować metody niewykorzystujące systemu BLIK. Klienci powinni więc samodzielnie sprawdzać firmę w wykazach Ministerstwa Finansów. Przeniesienie płatności do innego systemu nie usuwa ryzyka utraty pieniędzy ani odpowiedzialności związanej z uczestnictwem w nielegalnym hazardzie.