Partner serwisu None
Partner serwisu None
biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Praca > Nadciąga rewolucja dla pracowników. Właśnie zapowiedział ją wiceminister pracy
Wiktoria Pękalak
Wiktoria Pękalak 22.09.2020 02:00

Nadciąga rewolucja dla pracowników. Właśnie zapowiedział ją wiceminister pracy

Nadciąga rewolucja dla pracowników. Właśnie zapowiedział ją wiceminister pracy
Pixabay/jarmoluk

Kodeks pracy do zmiany

Projekt zmieniający zapisy kodeksu pracy jest już gotowy, powiedział Szwed w rozmowie z Dziennikiem Gazetą Prawną. Kluczowa zmiana w kodeksie pracy ma polegać na zastąpieniu pojęcia telepracy pracą zdalną:

- Uznaliśmy, że nieracjonalne byłoby powielanie tych samych rozwiązań. Zatem pojęcie telepracy zniknie, a zastąpią je regulacje dotyczące pracy zdalnej. Częściowo przejmą one zasady określone obecnie w przepisach o telepracy - zdradził wiceminister. W tej chwili telepraca oznacza regularne świadczenie obowiązków z jednego miejsca poza siedzibą firmy przy pomocy urządzeń elektrycznych. Projekt ma za zadanie uelastycznienie tych zasad:

- Ma to być praca świadczona poza siedzibą firmy w całości – czyli na stałe – lub w części. Chcielibyśmy, aby szczegółowe rozwiązania w tym zakresie były określane w porozumieniu pracodawcy i zatrudnionych. Na poziomie zakładu zawieraliby je zatrudniający i związki zawodowe. Ale możliwe byłoby też określanie takich zasad w umowie o pracę, czyli indywidualnie, w sposób dostosowany do potrzeb konkretnego stanowiska. Takie rozwiązanie umożliwi wspomnianą elastyczność. Dla przykładu w porozumieniu może być z góry ustalone, że wszyscy zatrudnieni w dziale IT wykonują pracę zdalnie, ale w umowie będzie można też określać indywidualnie warunki jej świadczenia - tłumaczył Szwed.

Zmiany w kodeksie pracy

Projekt zmian w kodeksie pracy zakłada, że decyzja o tzw. "zdalce" miałaby zapadać w porozumieniu między pracownikiem a pracodawcą, a nie w taki sposób jaki miało to miejsce w specustawie covidowej, gdzie to pracodawca podejmował jednostronną decyzję o tym, że pracownik ma wykonywać pracę zdalną. Ustawa uwzględniałaby też przypadki nadzwyczajne, czyli właśnie stan zagrożenia epidemiologicznego, w których decyzja o oddelegowaniu pracownika do pracy zdalnej należałaby tylko do jego szefa.

- Staramy się jednak wprowadzić też rozwiązanie, które umożliwiałoby zatrudniającemu jednostronne kierowanie do pracy poza siedzibą firmy, ale w wyjątkowych przypadkach, np. epidemii lub innych kryzysowych sytuacjach. Z drugiej strony w konkretnych przypadkach silniejsze uprawnienia w tym zakresie przysługiwałyby pracownikom. Chodzi np. o rodziców wychowujących dzieci. Zatrudniający mógłby im odmówić pracy zdalnej tylko z obiektywnych przyczyn - tłumaczył Szwed.

Problemem, który nieustannie powracał w rozmowach na temat zmian w kodeksie pracy dotyczących pracy zdalnej była kwestia BHP. Sam wiceminister przyznał, że to chyba najtrudniejsza kwestia.

- [Zagadnienie BHP - przyp. red.] Wiąże się mocno z innym dylematem: czy praca zdalna ma być wykonywana z jednego miejsca poza siedzibą firmy, czy też może się ono dowolnie zmieniać i obowiązki mogą być świadczone np. także z pomieszczeń należących do osób trzecich. Nie możemy też zapominać o RODO, a przecież skoro pracodawca ma obowiązki z zakresu bhp, to powinien mieć zapewniony dostęp do lokalu, w którym świadczona jest praca zdalna. Kwestie te są trudne do uregulowania, zwłaszcza w szczegółach. Na razie nie mamy wypracowanego konkretnego rozwiązania, liczymy na dyskusję w tej sprawie z partnerami społecznymi - przyznał Szwed. 

Kolejną poruszoną kwestią był fakt, że pracownicy pracując zdalnie ponoszą dodatkowe koszty. Muszą dopłacać za prąd, często korzystają z prywatnych urządzeń, które się po prostu zużywają. Wiceminister przypomniał, że na początku problem ten miał być rozwiązany za pomocą wprowadzenia stałego ryczałtu wypłacanego pracownikowi przez pracodawcę, np. w wysokości 100 zł miesięcznie, jednak szybko zauważono, że wprowadzanie konkretnych kwot nie jest dobrym pomysłem.

- Moim zdaniem kwestię tę można rozwiązać w formie porozumienia pracodawcy z pracownikiem, w którym by określano partycypację tego pierwszego w kosztach pracy zdalnej. Nie powinniśmy tworzyć nadmiernej legislacji, a określanie ryczałtu w stałej kwocie mogłoby do tego doprowadzić. Pamiętajmy, że praca zdalna wciąż może być stosowana na podstawie specustawy. Mamy więc czas, aby racjonalnie przeanalizować możliwe rozwiązania i wypracować z partnerami społecznymi propozycje, które będą do przyjęcia przez wszystkie strony dialogu społecznego. Uregulowanie na stałe pracy zdalnej i wynikająca z tego popularyzacja tej formy pracy może wpłynąć na wiele sfer życia i gospodarki. Inaczej poradzą sobie z nią osoby młode, posługujące się z łatwością środkami komunikacji elektronicznej, inaczej starsze, przyzwyczajone do fizycznego uczestnictwa w zespole - powiedział Szwed i zwrócił uwagę na to, że różni pracownicy mają różne potrzeby. Oprócz tego, zdaniem wiceministra automatyzacja pracy będzie miała w przyszłości ogromny wpływ na rynek pracy, dlatego przepisy powinny być dostosowywane tak, aby cały ten proces przebiegał spójnie.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Jezioro, wypoczynek
Prognoza IMGW na wakacje 2026. Ten miesiąc może okazać się strzałem w dziesiątkę
B2B
Wiceprezes ZUS: Koniec wolnej amerykanki na rynku B2B. Nowe uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy
Pieniądze
Od 2027 r. renta wdowia na nowych zasadach. To wpłynie na wysokość wypłat
None
Pracownicy ZUS zapowiedzieli strajk. Podano konkretną datę i postulaty
None
Biedronka wydłuża godziny otwarcia. Związkowcy protestują, sieć odpowiada
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: