Urlop na żądanie
skeeze/Pixabay
Autor Oktawian Góral - 7 Sierpnia 2020

Czy pracodawca może odmówić urlopu na żądanie? Zdradzamy jak zgodnie z prawem wnioskować o urlop na żądanie i jakie konsekwencje są z tym związane

Czy pracodawca może odmówić urlopu na żądanie? Jakie są konsekwencje wzięcia urlopu na żądanie oraz jak o niego wnioskować. Sprawdzamy co Kodeks Pracy mówi o tym wyjątkowym rozwiązaniu. Wielu może być zaskoczonych, przepisy nie są takie jak się wielu wydaje.

Urlop na żądanie to wyjątkowe rozwiązanie, które ustawodawca stworzył z myślą o nieoczekiwanych sytuacjach. W jaki sposób należy zgłosić zapotrzebowanie na nieplanowane wolne i kiedy to zrobić? Jaki jest wymiar urlopu na żądanie i z czego to wynika? Na te i inne pytania odpowiadamy w poniższym artykule. Warto poznać swoje prawa, ale także i obowiązki. Zaciągnięcie UŻ potrafi przynieść przykre konsekwencje, o których niewielu ma pojęcie.

Urlop na żądanie – podstawa prawna oraz wymiar

Kwestia urlopu na żądanie została rozwiązana w Kodeksie Pracy, a dokładniej w artykule 167. Wymiar urlopu na żądanie określony został na 4 dni. Co ciekawe, nie ulega on zmniejszeniu ze względu na wymiar czasu pracy, oznacza to, że zarówno na pełnym etacie, jak i na połowie, czy nawet 1/4 możemy w ciągu roku skorzystać z 4 dni płatnego urlopu na nieprzewidziane okoliczności. Prawo do urlopu na żądanie ma każdy pracownik zatrudniony w ramach umowy o pracę. Warto jednak pamiętać, że na limit określony w ustawie nie wpływa liczba pracodawców w ciągu roku. Zgodnie z prawem urlop na żądanie przysługuje nam 4 razy do roku. Oznacza to, że jeżeli u jednego pracodawcy wykorzystamy cały „żądaniowy przydział”, to po zmianie miejsca pracy nie będą nam przysługiwały dni wolnego „na już”, nawet jeżeli będziemy dysponowali urlopem wypoczynkowym.

Miał dostać 20 euro mandatu. Ale gdy policjanci zobaczyli obraźliwe zdjęcie z fotoradaru wlepili mu 1500 euro karyMiał dostać 20 euro mandatu. Ale gdy policjanci zobaczyli obraźliwe zdjęcie z fotoradaru wlepili mu 1500 euro karyCzytaj dalej

Warto wiedzieć, że te 4 dni przewidziane w KP jako urlop na żądanie nie są dodatkowymi dniami wolnymi. Każda zgłoszona UŻ-ta pomniejsza nasz wymiar urlopu wypoczynkowego o jeden dzień. Warto także pamiętać, że urlopy na żądanie „nie przechodzą” na kolejny rok. Jeżeli nie wykorzystamy lub nie w pełni wykorzystamy dni przewidziane jako wolne na żądanie w tym roku kalendarzowym, nie będzie to oznaczało, że w przyszłym będziemy ich mieli więcej. Po prostu niewykorzystane UŻ-ty staną się niewykorzystanym urlopem wypoczynkowym.

Przykład: Pani Karolina w 2019 roku miała prawo do 20 dni urlopu wypoczynkowego. Wykorzystała z niego 13 dni podczas wakacji na Sycylii. W ciągu poprzedniego roku zgłosiła także 2 razy urlop na żądanie. Na 2020 rok przeszło jej 5 dni urlopu wypoczynkowego, co oznacza, że ma do wykorzystania w tym roku 25 dni urlopu (zakładamy, że staż pracy nie zwiększa w tym roku wymiaru urlopu), w tym 4 dni urlopu na żądanie. Pani Karolina nie ma żadnych dodatkowych „użetek” w związku z tym, że poprzednim roku wykorzystała tylko 2 z 4 możliwych.

Istotną informacją, o której niewielu wie jest fakt, że mamy pełne prawo zgłosić od razu zapotrzebowanie na „pełen pakiet” na żądanie. Oznacza to, że w nagłej i niespodziewanej sytuacji możemy zadzwonić do pracodawcy i zawnioskować o 4 dni urlopu na żądanie. Warto również podkreślić, że nie mamy żadnego obowiązku informowania pracodawcy o powodzie urlopu – jest to jednak dobra praktyka grzecznościowa, która wzmacnia budowanie relacji z szefostwem.

DZISIAJ GRZEJE:
1. Już niedługo, wielkie kontrole w domach Polaków. Udział będzie obowiązkowy
2. Koronawirus spowodował wzrost jednej usługi. Ludzie ustawiają się niemal w kolejkach
3. Monika Kurska miała napisać książkę po rozwodzie o Jacku Kurskim? Co stało się ostatecznie?

Jak i kiedy zgłosić urlop na żądanie?

De iure urlop na żądanie nie wymaga składania papierowego wniosku. Kodeks Pracy wskazuje jedynie na „skuteczny sposób”, oznacza to, że o potrzebie wzięcia wolnego możemy poinformować pracodawcę mailowo, telefonicznie, SMS-em, czy faxem. W praktyce i tak najczęściej po powrocie do pracy będziemy musieli wypełnić i podpisać stosowny wniosek – czy to w elektronicznym systemie ewidencjonującym czas pracy, czy na papierowym druku. Pracodawcy tłumaczą to koniecznością udokumentowania wymiaru pracy.

Urlop na żądanie powinien z zasady zostać zgłoszony przed rozpoczęciem dnia pracy. Ustawa nie precyzuje czy ma to być doba, czy wystarczy godzina przed planowym rozpoczęciem pracy. Mimo wszystko pracodawca ma prawo w wewnętrznym regulaminie określić w jakich godzinach należy zgłaszać urlopy na żądanie.

Urlop na żądanie musi być zgłoszony przed rozpoczęciem pracy. Oznacza, że gdy zaczynamy pracę o 9.00 i do niej nie przyjdziemy, a następnie o 17.00 poinformujemy szefa, że skorzystaliśmy z urlopu na żądanie, możemy liczyć się z nieusprawiedliwioną nieobecnością i konsekwencjami, a w grę wchodzi nawet zwolnienie dyscyplinarne.

Czy pracodawca może odmówić urlopu na żądanie?

Tak. Pracodawca ma prawo nie udzielić urlopu na żądanie. Na szczęście – ma do tego ograniczone podstawy. Z zasady obowiązkiem pracodawcy jest udzielenie (maksymalnie 4 dni w roku) wolnego w nagłych sytuacjach. Odmowa udzielenia UŻ wynikać musi z art. 100 par. 2. Pkt 4 Kodeksu Pracy, czyli aby UŻ nie został udzielony musi być zagrożony interes firmy lub zaistnieć inna, wcześniej nieprzewidziana sytuacja. UŻ może także zostać nieudzielony, jeżeli istnieje ryzyko przerwania ciągłości pracy w firmie – mówimy o nim najczęściej, gdy jest środek sezonu urlopowego, a dodatkowo wielu pracowników jest na zwolnieniach lekarskich. Wówczas zasada „wszystkie ręce na pokład” może być powodem odmowy przyznania urlopu na żądanie.

Urlop na żądanie w pigułce

UŻ można zgłosić maksymalnie 4 razy w roku, nie ma jednak zapisu mówiącego, że ma być to jeden dzień.
Pracodawca ma obowiązek udzielić urlopu na żądanie, odmowa jest zarezerwowana dla naprawdę wyjątkowych sytuacji.
Każdy dzień urlopu na żądanie pomniejsza pulę z dni urlopu wypoczynkowego.

Drogie owoce? Nie w Lidlu, sieć sprzedaje je nawet 80 proc. taniej. Jeżyny i borówki to nie wszystko co kupisz za groszeDrogie owoce? Nie w Lidlu, sieć sprzedaje je nawet 80 proc. taniej. Jeżyny i borówki to nie wszystko co kupisz za groszeCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Minister potwierdza. Zacznie się już w niedzielę
  2. Łukasz Szumowski podjął ważną decyzję. Wszystko przez zwiększoną ilość zakażeń koronawirusem
  3. Podjęto decyzję, jakiej obawiali się Polacy. Loty za granicę zostaną wstrzymane
  4. Nie musisz być demonem prędkości, żeby dostać mandat 200 zł. Powód kary mocno cię zdziwi
  5. Wyjdziesz na spacer i się zatrujesz. Szkodliwych roślin jest więcej niż myślisz
  6. GIS zmienia kurs w sprawie wesel. Już zapowiadają nowe restrykcje
  7. Para ponad godzinę czekała na podanie dania w restauracji. Na koniec zostawili kelnerowi porażającą wiadomość z bonusem
Jakie emerytury dostaną największe polskie gwiazdy? Ciężko uwierzyć w takie kwotyJakie emerytury dostaną największe polskie gwiazdy? Ciężko uwierzyć w takie kwotyCzytaj dalej

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News