Transport z Ukrainy zatrzymany. Ponad 2 tony towaru nie wjechały do Polski
Kolejny transport żywności sprowadzanej z zagranicy nie został dopuszczony do obrotu w Polsce. Kontrolę przeprowadzili inspektorzy lubelskiego oddziału Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. W przypadku sprawdzanej partii jeden z parametrów produktu nie odpowiadał złożonej deklaracji. Wydanej decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności.
Kontrole tego rodzaju obejmują każdego roku dziesiątki tysięcy partii produktów przywożonych do Polski spoza Unii Europejskiej. IJHARS sprawdza m.in. jakość handlową żywności oraz zgodność produktów z informacjami deklarowanymi przez przedsiębiorców. Najnowszy przypadek dotyczy towaru sprowadzonego z Ukrainy.
Żywność sprowadzana do Polski podlega kontrolom. IJHARS sprawdza produkty na różnych etapach obrotu
Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych jest jednym z organów odpowiedzialnych za urzędową kontrolę żywności w Polsce. Jej działalność nie ogranicza się przy tym wyłącznie do sprawdzania produktów znajdujących się już na sklepowych półkach. Kontrole mogą obejmować uczestników rynku na różnych etapach - od producentów i zakładów przetwórczych, przez importerów, hurtownie i dystrybutorów, aż po placówki handlowe.
Jednym z obszarów działalności IJHARS jest kontrola jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych importowanych z państw trzecich, czyli spoza Unii Europejskiej. W zależności od rodzaju produktu inspektorzy mogą sprawdzać dokumentację, oznakowanie czy konkretne cechy jakościowe. W określonych przypadkach pobierane są również próbki, które następnie trafiają do laboratoriów Inspekcji.

Nie każda stwierdzona nieprawidłowość oznacza przy tym, że produkt jest niebezpieczny dla zdrowia. IJHARS zajmuje się jakością handlową, a więc także tym, czy artykuł rzeczywiście posiada zadeklarowane właściwości, czy został prawidłowo oznakowany i czy informacje przekazywane na jego temat odpowiadają stanowi faktycznemu.
Jeżeli kontrolowana partia nie spełnia wymaganych warunków, inspektorzy mogą wydać decyzję uniemożliwiającą jej wprowadzenie do obrotu. W praktyce oznacza to, że zakwestionowana żywność nie może zostać legalnie skierowana na polski rynek.
Ponad 45 tys. skontrolowanych partii w pół roku. Ukraina i Chiny na czele statystyk zakazów
Skala kontroli importowanej żywności jest duża. Tylko w pierwszym półroczu 2026 roku IJHARS skontrolowała 45 711 partii artykułów rolno-spożywczych importowanych z krajów trzecich. Dla porównania w analogicznym okresie 2025 roku sprawdzono 38 223 partie. Liczba kontroli wyraźnie więc wzrosła.
Jednocześnie liczba zakazów była niższa niż rok wcześniej. Od stycznia do końca czerwca 2026 roku inspektorzy wydali 35 decyzji zakazujących wprowadzenia do obrotu, które obejmowały łącznie 56 partii artykułów rolno-spożywczych. W pierwszym półroczu poprzedniego roku wydano 60 takich decyzji dotyczących 75 partii.
Najwięcej zakwestionowanych w pierwszym półroczu partii pochodziło z Ukrainy i Chin - po siedem z każdego z tych państw. Kolejne były Indie i Wietnam, w przypadku których zakazy obejmowały po trzy partie. Po dwie partie pochodziły m.in. z Turcji, Tajlandii, Brazylii, Republiki Południowej Afryki i Argentyny.
Wśród najczęściej kwestionowanych kategorii znajdowały się:
- przetwory owocowe i warzywne,
- jaja,
- napoje bezalkoholowe,
- wino,
- piwo.
Nie jest to też pierwszy w ostatnim czasie przypadek dotyczący towaru sprowadzanego z Ukrainy. W sierpniu lubelska IJHARS zakazała wprowadzenia do obrotu ponad 20 ton mrożonych malin. Wtedy powodem były nieprawidłowości dotyczące oznakowania produktu.
Zobacz też: Castorama będzie rozdawać wrzosy za darmo od 17 września. Tylko 1 warunek do spełnienia
IJHARS zatrzymała transport z Ukrainy. 2160 kg mrożonych czarnych porzeczek nie trafi na rynek
Najnowsza decyzja lubelskiej IJHARS dotyczy mrożonych czarnych porzeczek importowanych z Ukrainy. Łączna masa zakwestionowanej partii wynosiła 2160 kg, czyli ponad dwie tony. Produkt nie zostanie wprowadzony do obrotu na terenie Polski.
Powodem decyzji była niezgodność z deklaracją zawartości ekstraktu. Oznacza to, że jeden z parametrów jakościowych skontrolowanych owoców nie odpowiadał temu, co zostało zadeklarowane w odniesieniu do produktu. W komunikacie nie wskazano natomiast, by powodem zatrzymania transportu było wykrycie substancji niebezpiecznych czy zagrożenia dla zdrowia konsumentów.
Inspekcja zdecydowała jednocześnie, że zakaz ma obowiązywać natychmiast. Jak przekazano w komunikacie IJHARS, decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności. Tym samym zakwestionowana partia czarnych porzeczek nie może trafić do legalnej sprzedaży na polskim rynku.
Sprawa wpisuje się w serię tegorocznych kontroli żywności sprowadzanej spoza Unii Europejskiej. Choć liczba sprawdzanych partii wzrosła w porównaniu z ubiegłym rokiem, statystyki za pierwsze sześć miesięcy 2026 roku wskazują jednocześnie na mniejszą liczbę decyzji zakazujących wprowadzania produktów do obrotu. Ukraina znalazła się jednak - razem z Chinami - na czele zestawienia państw, z których w pierwszym półroczu pochodziło najwięcej zakwestionowanych partii.