Wybory parlamentarne zbliżają się wielkimi krokami. Wielu Polaków chce skorzystać z przysługującego im czynnego prawa wyborczego i zagłosować na wybranych przez siebie polityków. Co do zasady, powinniśmy oddać swój głos miejscu, w którym jesteśmy zameldowani. Przewidziano jednak pewne wyjątki.
Wybory parlamentarne zbliżają się wielkimi krokami. Już za niecały miesiąc dowiemy się, którzy politycy zyskali zaufanie wyborców. Wybory to okazja nie tylko do oddania głosu na wybranych przez nas kandydatów, ale również ciekawy sposób do podreperowania domowego budżetu.
W czwartek 17 sierpnia Sejm przyjął wniosek rządu o przeprowadzenie referendum ogólnokrajowego. Teraz wniosek trafi do Komisji Ustawodawczej, która przygotuje projekt uchwały o zarządzeniu referendum.
Wybory parlamentarne odbędą się już 15 października. Nie ulega wątpliwości, że obecna kampania jest pełna emocji, a opozycja będzie szukać wszelkich możliwości na pozyskanie każdego głosu, który zwiększy szansę na zwycięstwo w jesiennych wyborach. Dzisiaj dowiedzieliśmy się, że lider Agrounii, Michał Kołodziejczak, wystartuje z listy Koalicji Obywatelskiej.
Podczas debaty wszystkie kluby i koła opozycyjne wypowiedziały się przeciw wydłużeniu kadencji samorządów do wiosny 2024 roku. Padł nawet pomysł skrócenia kadencji samorządów lub Sejmu, aby uniknąć nachodzenia się wyborów.
Wybory parlamentarne, które czekają nas za kilka miesięcy, wyłonią nową polską władzę na kolejne 4 lata. Temat jest więc niebagatelny, a gra bez wątpienia warta świeczki. W jakie jednak tony uderzyć, by zgarnąć uwagę Polaków? Przecież sam Grzegorz Schetyna mówił, że "jest sposób na pokonanie PiS, ale jeszcze go nie znaleziono". Możliwe, że jeden z trzech tematów, o których pisze Money.pl, przyczyni się do fiaska Zjednoczonej Prawicy podczas jesiennej elekcji.
Paweł Kukiz jesienią pójdzie do wyborów razem z PiS? Udział posłów Kukiz'15 na jednej liście z politykami Prawa i Sprawiedliwości jest bardzo proawdopodobny. O tym były muzyk otwarcie mówił na antenie TVN24. Jak stwierdził, rozmawiał o tym z Jarosławem Kaczyńskim i to właśnie prezes partii rządzącej zaproponował Kukizowi i jego formacji wspólne listy.Ostatnio rozmawiałem z panem prezesem. Wspólne listy jak najbardziej. To nie była moja propozycja, tylko pana prezesa - oświadczył Paweł Kukiz.
Grzegorz Schetyna ma nie lada problem. Lider Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Włodzimierz Czarzasty, postawił mu bowiem ultimatum na antenie Polsat News. Zgodnie z tym przewodniczący Platformy Obywatelskiej ma czas do środy, by ustalić ostateczny skład Koalicji Obywatelskiej. Jeśli tak się nie stanie, SLD zacznie tworzyć własny blok lewicowy, który będzie konkurował z Platformą i jej sojusznikami.Jeżeli ten projekt zostanie przez ludzi nierozsądnych rozbity, w czwartek zacznę tworzyć blok lewicowy. Jeżeli nie uda się zrobić wspólnej koalicji, w czwartek wskażę winnych. Rozwalamy projekt, który potencjalnie ma możliwość wygrania wyborów - mówił w Polsacie Czarzasty.
Po stronie Zjednoczonej Prawicy wciąż iskrzy jak w małżeństwie, które chce się rozwieść, ale nie ma odwagi zrobić pierwszego kroku. Jarosław Gowin w najnowszym wywiadzie przyznał, że jest gotowy na przedterminowe wybory, a wypychanie Porozumienia z szyku władzy to działanie na szkodę dla Polski.Z tego artykułu dowiesz się:Skąd wynika nowy konflikt po stronie Zjednoczonej PrawicyCzy możemy szykować się na przedterminowe wyboryJak sprawę komentuje Jarosław Gowin
Najnowszy sondaż parlamentarny nie pozostawia złudzeń - Koalicja Obywatelska wciąż stoi w miejscu, a Prawo i Sprawiedliwość nadal zwycięża. Kto jeszcze zasiadłby w ławie sejmowej, gdyby wybory odbyły się w najbliższym czasie?Z tego artykułu dowiesz się:Jak kształtują się wyniki poszczególnych partiiJaki jest przekrój polskiego parlamentuCzy zmiana liderów wpłynęłaby na wynik wyborów
Wybory parlamentarne w listopadzie, rząd mniejszościowy, a może poszukiwanie nowego koalicjanta lub utrzymanie statusu quo? W tej chwili wydaje się, że wszystkie scenariusze są możliwe. Jak zachowa się Jarosław Kaczyński i jak będzie wyglądał obóz rządzący w najbliższym czasie? Przyglądamy się możliwym rozwiązaniom.
Nowy rząd to także nowe twarze. “Fakt” podaje, że obsada większości rządowych stanowisk nie ulegnie zmianie. Oficjalnie pełna lista ministrów będzie znana w przyszłym miesiącu. Ze względu na to, że pierwsze posiedzenie nowego Sejmu zostało wyznaczone na 12 listopada, do 26 listopada musi zostać zaprzysiężony nowy rząd.
Zgodnie z cząstkowymi wynikami wyborów Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory parlamentarne. Na informację o tym, kto zwyciężył w wyborach do Senatu trzeba poczekać na oficjalne dane.
Sondaż wyborczy został wykonany przez Instytut Badań Pollster na zlecenie gazety “Super Express”. Badanie zostało przeprowadzone w dniach 24-25 września na próbie 1101 obywateli.
Sondaż przeprowadzony przez Estymatora na zlecenie DoRzeczy mówi jednoznacznie - gdyby wybory odbyły się dzisiaj, Prawo i Sprawiedliwość zyskałoby większość bezwzględną w Sejmie. Na 460 miejsc w polskiej niższej izbie parlamentu az 250 siedzeń zajmowaliby posłowie PiS. To wynik otrzymania 48,1% głosów w badaniu Estymatora, jak podaje Rzeczpospolita.Oprócz Prawa i Sprawiedliwości w Sejmie znalazłyby się jeszcze 3 inne formacje - Koalicja Obywatelska, Lewica oraz Koalicja Polska. Największa partia opozycyjna, która na swojego kandydata na szefa rządu wystawiła Małgorzatę Kidawę-Błońską, może liczyć w badaniu na 27,9% głosów, co daje jej równo 140 mandatów w Sejmie.
Program Prawa i Sprawiedliwości ma pokazać partię jako ugrupowanie konserwatystów, którzy przywiązują najwyższę wagę do wartości uznawanych za tradycyjne, wspierających Kościół. Za cel partia stawia sobie stworzenie konserwatywnej wersji państwa dobrobytu. Program PiS nie obiecuje rewolucji, a ma wzmocnić pozycję obozu rządzącego i być kontynuacją rozwiązań stosowanych w poprzedniej kadencji.
W sobotę PiS opublikował swój program wyborczy. Partia Jarosława Kaczyńskiego chwali się między innymi projektami społecznymi 500 plus, 300 plus czy wzrostem emerytur i płac.