biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Handel > Te ryby znikają z półek sklepowych w Polsce w mgnieniu oka. IJHARS ujawnia, co się w nich znajduje
Julia Bogucka
Julia Bogucka 16.06.2026 18:00

Te ryby znikają z półek sklepowych w Polsce w mgnieniu oka. IJHARS ujawnia, co się w nich znajduje

Te ryby znikają z półek sklepowych w Polsce w mgnieniu oka. IJHARS ujawnia, co się w nich znajduje
Fot. olenayeromenkophotos/CanvaPro

Polacy coraz chętniej sięgają po zdrową żywność, w tym ryby dostępne w popularnych marketach. Zmiana nawyków żywieniowych to świetna wiadomość, ale sklepowa rzeczywistość bywa pełna pułapek. Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych skontrolowała producentów i sieci sprzedające produkty. Wykryto szereg nieprawidłowości.

Nawyki zakupowe Polaków ulegają zmianie. Tu najczęściej kupujemy żywność

Codzienne decyzje konsumenckie Polaków uległy w ostatnich latach sporym przeobrażeniom. Zdecydowana większość z nas jako miejsce głównych zakupów wybiera potężne dyskonty oraz hipermarkety, co na bieżąco potwierdzają rynkowe zestawienia. Szukamy przede wszystkim wygody, szerokiego asortymentu zgromadzonego w jednym miejscu, a nade wszystko bardzo atrakcyjnych cen. Ten chroniczny pośpiech i nieustanna pogoń za promocjami mają jednak określone, nierzadko negatywne skutki dla naszych portfeli oraz ogólnie pojętego zdrowia.

Te ryby znikają z półek sklepowych w Polsce w mgnieniu oka. IJHARS ujawnia, co się w nich znajduje
Fot. javiglec/CanvaPro

Do sklepowych koszyków masowo trafia wysoko przetworzona żywność, choć jednocześnie, co może wydawać się paradoksalne, dynamicznie rośnie nasza ogólna świadomość dietetyczna. W codziennym polskim menu niezmiennie dominują tradycyjne potrawy mięsne, ale od dłuższego czasu na rynku widać wyraźny zwrot ku urozmaiceniu. Klienci coraz chętniej eksperymentują z nowymi smakami i intensywnie szukają zdrowszych alternatyw dla klasycznego schabowego. Niestety, nasze głęboko zakorzenione przyzwyczajenia sprawiają, że podczas wędrówek między alejkami często kupujemy wyłącznie oczami.

Kolorowe, atrakcyjne opakowanie nierzadko wygrywa ze zdrowym rozsądkiem i chłodną analizą składu. Taki pośpiech przy sklepowych półkach to idealne środowisko dla producentów, którzy nie zawsze grają z klientem w otwarte karty. W efekcie kupowana żywność bywa daleka od dietetycznego ideału. Zjawisko to jest szczególnie widoczne w działach, gdzie produkty wydają się na pierwszy rzut oka nieprzetworzone, co skutecznie usypia czujność nabywców. Zaufanie do wielkich sieci bywa mocno na wyrost, a brak wnikliwej analizy etykiet to po prostu pierwszy krok do bolesnej porażki konsumenckiej.

Zamrożone oszczędności, czyli morskie przysmaki pod lupą

Poszukując zdrowszych, pełnowartościowych alternatyw, coraz częściej sięgamy po ryby, które stanowią niezwykle cenne źródło kwasów omega-3 oraz świetnie przyswajalnego białka. Dietetycy od lat głośno apelują o radykalne zwiększenie ich spożycia, słusznie przekonując, że regularna obecność morskich organizmów na naszym talerzu korzystnie wpływa na układ krążenia i ogólne funkcjonowanie organizmu. Mimo tych oczywistych zalet całkowite spożycie tego typu produktów w Polsce wciąż wyraźnie odstaje od średniej europejskiej. Wynika to w dużej mierze ze stosunkowo wysokich cen rynkowych oraz mocno ograniczonych możliwości zakupu naprawdę świeżego towaru, zwłaszcza w głębi kraju.

Te ryby znikają z półek sklepowych w Polsce w mgnieniu oka. IJHARS ujawnia, co się w nich znajduje
Fot. Marina113/Getty Images/CanvaPro

Jesteśmy przez to poniekąd skazani na ofertę komercyjnych sieci. Asortyment w przeciętnym polskim markecie jest niestety dość wtórny i powtarzalny. Na sklepowych stoiskach niezmiennie królują gatunki budżetowe, takie jak pospolity mintaj, morszczuk czy panga. Zdecydowana większość z nich trafia do ostatecznego klienta w postaci głęboko mrożonych filetów. Z perspektywy konsumenta to najwygodniejsza i najszybsza forma kuchennej obróbki. Problem polega jednak na tym, że sam proces mrożenia i logistycznego przygotowywania do masowej sprzedaży otwiera szeroką furtkę do rozmaitych nadużyć.

Aby dany produkt wyglądał atrakcyjnie w sklepowej lodówce i zachował odpowiednią wagę podczas długiego transportu, bywają stosowane sprytne manipulacje technologiczne. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku produktów z puszek i konserw. Polacy muszą mieć się na baczności podczas wybierania konkretnych artykułów, co wykazała najnowsza kontrola.

Zobacz też: Taką oliwę Polacy kupują w sklepach na potęgę. Nie wiedzą, co faktycznie znajduje się w butelce

IJHARS skontrolowała konserwy rybne. To znaleźli w lubianych produktach

Konserwy rybne i marynaty z ryb znalazły się pod lupą Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. Kontrolerzy sprawdzili produkty dostępne u producentów oraz w placówkach handlowych. Wnioski z kontroli są niepokojące: w wielu przypadkach informacje podawane klientom nie pokrywały się z rzeczywistymi cechami produktu.

Najwięcej zastrzeżeń dotyczyło oznakowania. Błędy stwierdzono w 44,9 proc. skontrolowanych partii. Na etykietach brakowało m.in. pełnych wykazów składników, prawidłowo wyróżnionych alergenów czy obowiązkowych informacji o wartości odżywczej. Zdarzało się również, że dane przedstawiano w niewłaściwej kolejności albo bez doprecyzowania, czy odnoszą się do produktu przed odsączeniem zalewy, czy już po nim. Inspekcja zwracała też uwagę na niejasne określenia składników, np. brak informacji o ich formie przetworzenia albo ogólne wskazanie rodzaju oleju bez podania, który faktycznie wykorzystano.

Problemy nie kończyły się jednak na samej etykiecie. Badania fizykochemiczne wykazały nieprawidłowości w 32,2 proc. partii. W praktyce oznaczało to m.in. różnice między deklarowaną a faktyczną zawartością tłuszczu, białka i soli. Kontrolerzy kwestionowali także ilość poszczególnych składników, masę netto oraz sposób opisania postaci ryby. Przykładowo produkt oznaczony jako "tuńczyk jednolity” zawierał znaczące ilości kawałków i płatów. W części wyrobów wykryto ponadto kwas benzoesowy i jego sole, mimo że nie zostały one zadeklarowane. Znacznie rzadziej zastrzeżenia dotyczyły wyglądu samych produktów. Ze względu na nieodpowiednią barwę, teksturę, wygląd lub ułożenie płatów śledziowych zakwestionowano 2,7 proc. partii. IJHARS wskazała jednak, że także takie cechy mają znaczenie, ponieważ powinny odpowiadać temu, co producent deklaruje na opakowaniu.

Kontrola objęła łącznie 106 podmiotów. Inspekcja przypomina, że nazwa produktu nie może wprowadzać konsumenta w błąd i powinna odpowiadać zarówno użytym surowcom, jak i sposobowi produkcji. Dotyczy to m.in. informacji o rodzaju zalewy, marynowaniu czy postaci ryby. Szczególną uwagę warto zwracać także na konserwy określane jako "sardynki”. Taka nazwa nie zawsze oznacza, że produkt powstał z gatunku Sardina pilchardus. Jeżeli użyto innej ryby śledziowatej, np. śledzia lub szprota, producent musi podać jej nazwę rodzajową, łacińską oraz obszar połowu.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Julia Bogucka
O autorze
Julia Bogucka
Redaktor BiznesINFO
Redaktorka specjalizująca się w tematyce nowych technologii, innowacji oraz ich wpływu na gospodarkę i codzienne życie. W swojej pracy łączy doświadczenie dziennikarskie z zainteresowaniem sztuczną inteligencją, mediami cyfrowymi i rozwojem nowoczesnych rozwiązań technologicznych.Obszary specjalizacji:Nowe technologie, sztuczna inteligencja, innowacje, media cyfrowe, biznes i gospodarka.Doświadczenie dziennikarskie zdobywała między innymi w radiu akademickim. Obecnie pracuje jako redaktorka portalu biznesowo-finansowego, gdzie przygotowuje materiały dotyczące technologii, gospodarki, rynku pracy, finansów i zmian istotnych dla konsumentów. Do redakcji BiznesINFO dołączyła w styczniu 2025 roku, w Iberionie pracuje od stycznia 2024 roku.Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie. Jej zainteresowania naukowe koncentrują się wokół komunikacji człowieka ze sztuczną inteligencją, mediów oraz relacji rozwijanych z technologiami komunikacyjnymi.Stypendystka Stypendium im. Leopolda Ungera w X edycji. Do jej osiągnięć należą również działalność w radiu akademickim oraz rozwijanie dorobku naukowego w obszarze komunikacji społecznej, mediów i sztucznej inteligencji.
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Tedi, Action, sklep
Rywal Action rośnie w siłę. Chce otworzyć kolejne 600 sklepów
Sery w sklepie
Pilne ostrzeżenie GIS. Groźna bakteria w serze, produkt znika ze sklepów
Biedronka
PZPN zmienia sponsora po 16 latach. Biedronka "wygryziona” przez konkurencję
Tańsza żywność
Ceny żywności w 2026 roku. Te produkty potaniały najbardziej. Rekordzista tańszy niemal o 35%
Zakupy, inflacja, ceny żywności
Wyraźny wzrost cen żywności w 2026 roku. Pierwsze 3 miejsca mogą zaskoczyć
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: