W Niemczech sprzedają polskie truskawki. Tyle życzą sobie za kilogram
Sezon na polskie truskawki dobiega końca, ale emocje wokół naszych owoców nie słabną. Gdy polscy konsumenci żegnają letnie smaki, na zachód od Odry rodzime zbiory osiągają zaskakujące wyceny. Jak polskie truskawki radzą sobie na zagranicznych targowiskach i co o pozycji polskiego rolnictwa mówią twarde dane handlowe?
Polska zajmuje stabilne drugie miejsce w Unii Europejskiej pod względem wielkości produkcji truskawek, ustępując wyłącznie bezkonkurencyjnej Hiszpanii. Nasze rolnictwo od lat buduje swoją pozycję na rynku międzynarodowym, łącząc tradycyjne metody uprawy z dynamicznie rozwijającym się przetwórstwem.
Polska drugim największym producentem truskawek w Unii Europejskiej
Choć konsumenci kojarzą truskawki głównie ze świeżymi koszykami kupowanymi na lokalnych ryneczkach, to przemysłowa gałąź handlu generuje największe zyski dla krajowych producentów.
Z oficjalnych danych statystycznych wynika, że w 2025 roku z Polski wyeksportowano łącznie aż 74 tysiące ton truskawek. Czy to oznacza, że zagraniczni konsumenci kupują przede wszystkim owoce prosto z krzaczka?
Rzeczywistość wygląda inaczej, ponieważ aż 59 tysięcy ton ze wspomnianej ilości towaru wprowadzonej na rynek stanowiły mrożonki.

Łączne wpływy z wywozu ukształtowały się na poziomie 166 milionów euro, co oznacza wzrost o 14 procent rok do roku. Aż 83 procent tej kwoty wygenerował segment mrożonek, stanowiący trzon handlu zagranicznego.
Mrożenie owoców pozwala na zniesienie barier sezonowości i zachowanie wysokiej jakości surowca. Popyt potwierdza, że przetwórstwo jest kluczem do stabilnych przychodów branży. Który kraj kupuje najwięcej naszych truskawek?
Europejczycy pokochali polskie truskawki
Głównym odbiorcą polskich mrożonych truskawek pozostaje Wspólnota Europejska. Do państw członkowskich trafia aż 88 procent całego wolumenu tego produktu, co przekłada się na około 51 tysięcy ton.
Największe ilości mrożonego surowca kupują klienci z Niemiec, gdzie trafia 17 tysięcy ton, a także z Francji z wynikiem 9 tysięcy ton i Niderlandów sprowadzających 7 tysięcy ton.
Te trzy rynki odpowiadają łącznie za blisko 57 procent całkowitej sprzedaży mrożonek spoza granic kraju. Solidna infrastruktura chłodnicza oraz bliskość geograficzna sprawiają, że polskie truskawki są pożądanym surowcem dla zachodniego przemysłu spożywczego.

Odmiennie prezentuje się struktura sprzedaży świeżych owoców. Eksport owoców świeżych odbywa się na mniejszą skalę i w latach 2016–2025 wynosił od 6 do 20 tysięcy ton rocznie, czyli od 3 do 12 procent zbiorów.
W 2025 roku głównym kierunkiem sprzedaży świeżej truskawki nie była Zachodnia Europa. Aż 76 procent łącznego wolumenu trafiło poza Unię Europejską, z czego 11 tysięcy ton (75 procent eksportu świeżych owoców) trafiło na Białoruś.
Państwa unijne odebrały skromną część: Niemcy kupiły 0,9 tysiąca ton, a Litwa i Czechy po około 0,5 tysiąca ton. Ile kosztują polskie truskawki w Niemczech? Cena może zaskoczyć.
Zobacz też: GIS wycofuje uwielbianą herbatę. Wykryto groźną bakterię
Truskawkowy paragon grozy na niemieckim ryneczku
Mimo że wolumen świeżych owoców wysyłanych na Zachód jest stosunkowo niewielki, polskie truskawki cieszą się w Niemczech doskonałą opinią i uchodzą za produkt wyższej klasy. Na tamtejszych targowiskach i w lokalnych warzywniakach polskie owoce sezonowe budzą ogromne zainteresowanie ze względu na unikalne walory smakowe.
Ostatnie dni sezonu przynoszą jednak wyceny, które wprawiają kupujących w zdumienie. Przekonał się o tym pan Robert, który opublikował w sieci zdjęcie ze straganu u naszych zachodnich sąsiadów. Na fotografii uwieczniono ekspozycję polskich owoców klasy pierwszej z dołączoną tabliczką cenową.
Cena truskawek z Polski u niemieckiego sprzedawcy sięgała aż 9 euro za kilogram. Uwzględniając aktualne przeliczniki walutowe, daje to kwotę blisko 39 złotych za kilogram. Użytkownik publikujący zdjęcie podszedł do sprawy z humorem, określając znalezisko mianem wakacyjnego paragonu grozy.
Trzeba pamiętać o realiach rynkowych - zbiory dobiegają końca, a podaż spada. Wysoka cena w Niemczech wynika z marży pośredników, kosztów transportu oraz reputacji surowca.
Niemieccy konsumenci płacą więcej za produkt o wyjątkowym aromacie. Polskie truskawki bronią swojej wartości nawet pod koniec sezonu, stanowiąc ceniony towar delikatesowy.